9 October 2010

curry z trombetty


W maju dostałam od znajomej z Włoch kilka torebek z nasionami, a wśród nich nasiona trombetty. To bardzo oryginalne warzywko jest z rodziny dyniowatych, a w zasadzie to kuzynka zwykłej cukinii. Nazwę zawdzięcza kształtowi i osiąga imponujące rozmiary! Nasz rekordowy egzemplarz miał 93 cm długości :-). Ale najlepiej zbierać trombetty gdy są ok 25-30 cm długości. Mają bardzo delikatny smak i nie rozgotowywuje się tak szybko jak cukinia. Idealne warzywko do duszenia. Ja przerabiałam nasze trombetty na różne sposoby, kilka skończyło jako curry, część smażyłam, nawet piekłam.
Poniżej nasz rekordowy egzemplarz :-)


W zeszłym tygodniu przerobiłam nasze ostatnie trombetty na moją wersje curry i muszę się przyznać nieskromnie, że curry wyszło wyśmienicie-  jedno z najlepszych jakie udało mi się ugotować.

Curry z trombetty (lub cukinii)
3 średnie cukinie/trombetty
3-4 średnie cebule posiekane
4 ząbki czosnku
ok. 500 g pomidorów obranych ze skórki i pokrojonych w kostkę
ghee/olej
1 duży pojemnik (500 ml) gęstego jogurtu naturalnego (użyłam jogurtu greckiego)
przyprawy:
2 łyżeczki mielonek kolendry
1 łyżeczka mielonego imbiru
1/2 łyżeczki kurkumy
1/2 łyżeczki przyprawy curry łagodnej
1/2 łyżeczki garam masali
1/2 łyżeczki chilli mielonego (można dac więcej oczywiście, tym razem przygotowałam wersję łagodniejszą)
1/2 łyżeczki mielonego kuminu
1 łyżeczka całych zieren kminu
1 łyżeczka ziaren żółtej gorczycy
1 łyżeczka ziaren kozieradki
sól

W dużym rondlu rozgrzałam ghee, wrzuciłam nasiona kminu, gorczycy i kozieradki aż zaczęły się rumienić. Dodałam wówczas cebule, smażyłam mieszając aż się zeszkliła. Dodałam pozostałe przyprawy i smażyłam mieszając około 2 minut. Dodałam posiekane pomidory i czosnek. Smażyłam na małym ogniu pod przykryciem do uzyskania gęstego sosu (w razie potrzeby dodajemy nieco gorącej wody). Dodajemy pokrojone w kostkę trombetty/cukinie (ok 1-2 cm kawałki), mieszamy i dusimy pod przykryciem do miękkości (mieszzamy co kilka minut). W razie potrzeby podlewamy odrobiną wody. Pod koniec gotowania dodajemy jogurt, mieszamy, zagotowujemy i gotowe!
Najlepiej podac z ryżem oraz chutneyem. Pyszne!
Jest to moja propozycja do Festiwalu Kuchni Indyjskiej .

11 comments:

  1. wygląda niezwykle intrygująco, pomyślałabym, że to tykwa, czy smak ma cukiniowy?

    ReplyDelete
  2. Wygląda świetnie!
    Ale, że się nie znam - ja bym chyba podejrzewała to warzywko o smak podobny trochę do pora - mimo, że rosnąc przypomina bardzo cukinię...;)

    ReplyDelete
  3. wegetarianko - smakuje bardzo podobnie do cukinii, choć czytałam, że przypomina też nieco w smaku karczocha (trudno mi powiedzieć bo awsze dodawałam sporo przypraw i zmieniały one smak potrawy).
    Arven - mnie też bardzo podoba się kształt :-)

    ReplyDelete
  4. Nigdy nie miałam okazji jeść tego warzywa. A skoro smakiem przypomina pora to już wiem, że bym je lubiła.
    Danie wygląda ciekawie i pysznie.

    ReplyDelete
  5. Trombettę jadłam właśnie na włoskiej ziemi.Wspaniale Ci się wyhodowała.A danie pyszności!

    ReplyDelete
  6. pierwszy raz spotykam się z trombettą.
    coś jak dłuuuga cukinia.
    intrygujące warzywo.

    ReplyDelete
  7. Już wiem, że to dla mnie! I zaczynam myśleć, gdzie kupić nasiona, by posiać to cudo na rodzinnej działce. A samo curry - palce lizać!

    ReplyDelete
  8. Nie znam, ale bardzo mnie zaintrygowało! Będę szukać. Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  9. poczułam się jak w innym świecie
    Bardzo fajne

    ReplyDelete