Showing posts with label proste i szybkie. Show all posts
Showing posts with label proste i szybkie. Show all posts

20 February 2018

Sałatka z roszponki, buraka i boczku


Kolejna sałatka i znowu buraczki. Upiekłam nieco więcej i jednego wykorzystałam dzisiaj. Pomyślałam że boczek i ser swietnie się z burakiem i listkami skomponują. Można dodać orzechów włoskich lub prażonych pestek z dyni, będzie bardziej chrupiąca. Poniżej proporcje dla 2-3 osób.

Sałatka z roszponki, buraka i boczku

1 większy burak (kupiłam podłużny),
2 duże garście roszponki
kawałek sera typu blue
3-4 plastry boczku

sos:
2 łyżki oliwy
1 łyżka oleju z pestek dyni
2 łyżki świeżego soku z cytryny
1/2 łyżki miodu
sól/pieprz

Buraka dokładnie myjemy i owijamy w folię aluminiową i pieczemy w 180 C przez około 1 godzinę, odwijamy z folii i studzimy (można wrzucić do zimnej wody). Gdy przestygnie obieramy. Boczek kroimy w słupki i smażymy na patelni aż lekko się zrumieni. Mieszamy składniki sosu w miseczce (ostrożnie z solą, bo i ser i boczek są już słone). Wszystkie składniki ukłądamy na talerzach i polewamy sosem. Podajemy z pieczywem. Gotowe! Smacznego!


17 February 2018

Sałatka z gruszką


Dziś kolejna sałatka. Gruszka, ser i orzechy to idealne połączenie a do tego troszkę zielonego i gotowe. I można ją przygotować w 5 minut ! Zachęcam do wypróbowania :-)
Poniżej przepis dla 2 osób.

Sałatka z gruszką

2 garście listków (u mnie roszponka i rukola)
1 gruszka dosyć twarda, obrana i pokrojona na plasterki/kawałki
kawałek sera - świetna jest gorgonzola, ja użyłam sera Stilton
duża garść orzechów włoskich

sos:
1 i 1/2 łyżki oliwy
1/2 łyżki oleju z orzechów włoskich
1/2 łyżki oleju z pestek dyni
łyżeczka miodu (jasnego)
1/2 łyżki balsamico
1 - 1 i 1/2 łyżki świeżego soku z  cytryny
sól/pieprz do smaku

Składniki sałatki układamy na talerzu - ser rozdrabniamy palcami, całość polewamy sosem, podajemy z grzankami lub świeżym pieczywem (ciabatta byłaby idealna).

Smacznego!

13 February 2018

carpaccio z buraka


Witajcie po dłuuuugiej przerwie :-) Myślę, że każdemu czasem przytrafia się kryzys twórczy, mnie też dopadł i w sumie myślę, że to dobrze, bo po tak długiej przerwie można stanąć przy garach z nowymi pomysłami i z entuzjazmem. Już od jakiegoś czasu nosiłam się z myślą żeby zacząć wrzucać na bloga moje różne nowości, ale zima, szarówka i generalnie brak światła stanął tu na przeszkodzie. Pomyślałam więc, że póki pogoda i światło nie sprzyjają mogę zająć się czymś lekkim i szybkim na lekki lunch i może jakoś się uda. No i oto jest bardzo smakowita sałatka a w zasadzie carpaccio z buraka. Plusem ogromnym jest to, że buraka można upiec sobie dzień wcześniej i tylko wyjąć z lodówki na godzinkę przed podaniem, żeby nie był aż tak zimny. 
A dlaczego burak? I carpaccio? Kilka miesięcy temu poszliśmy na kolację do jednej z krakowskich restauracji i na przystawkę spróbowaliśmy właśnie carpaccio z buraka. I było pyszne! Zimą rozglądaliśmy się po sklepach za mandoliną (bo ręcznie nożem nigdy nie pokroję tak cieniutkich plasterków) i gdy już ją zakupiliśmy to nie było odwrotu. Dziś chcę pokazać carpaccio które znalazłam w necie tutaj, z drobnymi bardzo zmianami. Gorąco polecam :-) Pyszne !

Carpaccio z buraka

na 3-4 porcje:
1 duży podłużny burak
małe opakowanie listków rukoli (lub jak kto woli - roszponki, rukwi...)
nieduży kawałek sera koziego - białego lub roladkę (ja kupiłam serek biały z miodem) 
orzechy włoskie - garść

do sosu vinaigrette:
2 łyżki oliwy extra vergine
1 łyżka octu balsamico
szczypta soli
1 łyżeczka musztardy pełnoziarnistej
1 łyżeczka jasnego miodu
2 łyżki świeżego soku z cytryny

Buraka dobrze myjemy, osuszamy i zawijamy w folię aluminiową. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 C na co najmniej 1 godzinę (ja piekłam około 1h i 15 minut). Aż będzie upieczony. Rozwijamy z folii i wrzucamy do bardzo zimnej wody. W tym czasie wysypujemy na blachę orzechy i pieczemy około 5 minut (w tej samej temperaturze). Koniecznie trzeba zaglądać bo gdy zaczną lekko brązowieć są już gotowe (nie chcemy żeby się spaliły bo będą gorzkie). Wyciągamy i przesypujemy do miseczki. Gdy przestygnie wyciągamy, obieramy, obcinamy końce i kroimy na cieniutkie plasterki najlepiej na mandolinie (uwaga na palce!!!). Układamy na talerzu, na środku układamy listki rukoli, posypujemy rozdrobnionym w palcach serkiem i orzechami.
W miseczce mieszamy składniki na sos vinaigrette i koniecznie próbujemy - sos musi być słodki i wyraźnie kwaśny, żeby przełamać słodycz buraka i nadać wyrazistości naszej przystawce. Skrapiamy całość. Gotowe! Smacznego 

31 May 2014

Scony z River Cottage na niedzielny podwieczorek


Ostatnio parę razy piekłam scony według przepisu z River Cottage. Bardzo pyszne, zwłaszcza z dżemem truskawkowym i angielską śmietaną "clotted cream" (lepiej nie wiedzieć ile ma kalorii). Scony przygotowuje się bardzo szybko i są świetne jeszcze ciepłe do popołudniowej kawy czy herbaty.

Scony z River Cottage

300 gr mąki pszennej np. tortowej
2 łyżeczki (płaskie) proszku do pieczenia
szczypta soli
75 gr masła w temperaturze pokojowej
50 gr drobnego cukru do wypieków
1 średnie jajko
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
120 ml tłustej śmietanki
+ odrobina mleka do posmarowania po wierzchu

Wszystkie składniki umieszczamy w naczyniu, wyrabiamy ręką i przekładamy na stolnicę. Wałkujemy ciasto na grubość ok 3 cm. Wykrawamy kółka ok 7 cm średnicy i przekładamy na blachę przykrytą papierem do pieczenia. Powinniśmy otrzymać ok. 8 sztuk. Scony smarujemy z wierzchu mlekiem i blachę wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 C. Pieczemy ok. 15 minut aż skony pięknie wyrosną i zezłocą się z wierzchu.

18 April 2014

Aromatyczne pesto z kolendry


Dziś Wielki Piątek i choć moja propozycja nie należy do kanonu tradycyjnych dań świątecznych to jednak świetnie nadaje się na danie postne w dniu dzisiejszym. Kolendra wspaniale pachnie i moim zdaniem pesto takie może śmiało konkurować z tym z bazylii. Nam ogromnie smakowało! Ze średniego pęczku wyjdzie nam porcja akurat dla 2 osób.


Pesto ze świeżej kolendry

pęczek świeżej kolendty
2-3 łyżki orzeszków piniowych lub orzechów włoskich
1 łyżeczka soku ze świeżej cytryny lub limonki
kilka żyżek oliwy
sól/pieprz do smaku

Kolendrę płuczemy i osuszamy. Wkładamy do blendera wraz z orzechami i sokiem z cytryny. Miksujemy przez chwilę, powoli dodajemy oliwę i miksujemy do uzyskania odpowiedniej konsystencji. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku. 
Podczas gotowania makaronu, rozrabiamy pesto w miarę potrzeby paroma łyżkami wody z makaronu, by nie było zbyt gęste i dobrze pokryło makaron. Ugotowany makaron mieszamy z pesto i najlepiej przed podaniem zetrzeć po wierzchu nieco świeżego Parmezanu.

15 April 2014

Humus z kolendrą i cytryną


Bardzo lubimy różne zakąski i humus jest jedną z nich. Robiliśmy już parokrotnie klasyczny, a dziś dla odmiany bardziej cytrynowy i z dodatkiem kolendry. Pyszny! Wiem, wiem, powinno się gotować samemu cieciorkę, bo jest znacznie lepsza, lecz z puszkową jest dużo mnie pracy. Tak więc poniżej polecam szybki przepis na aromatyczny humus!

Humus z kolendrą i cytryną

1 puszka ciecierzycy ( 400 gr)
! duży ząbek czosnku, posiekany
1 -2 łyżek greckiego jogurtu
1 1/2 łyżki pasty tahini
2 łyżki oliwy extra vergine z oliwek + łyżka do polania na końcu
1 cytryna - skórka starta oraz sok
sól do smaku
1 pęczek świeżej kolendry - ok. 20 gr + parę listków do dekoracji

Ciecierzycę osączamy i płuczemy na sicie po czym przekładamy do blendera. Dodajemy czosnek, jogurt, pastę tahini, oliwę sok i skórkę otartą z cytryny oraz szczyptę soli. Miksujemy do uzyskania gładkiej pasty. Dodajemy na koniec listki kolendry i miksujemy pulsacyjnie. Próbujemy smak, w razie potrzeby dodajemy nieco soli lub oliwy. Przekładamy humus do szklanego naczynia, na konie  polewamy odrobiną oliwy i posypujemy dla dekoracji posiekaną kolendrą.


14 April 2014

wiosenna pasta z białego sera


Przepadam za białym serem, czasem dla odmiany robię sobie różne pasty. Dziś proponuje pastę z białego sera z rzodkiewką i szczypiorkiem (wykorzystałam młodziutki szczypiorek z naszej działki). To oczywiście klasyka, ale smakuje rewelacyjnie. Są zasadniczo dwie szkoły - jedni trą rzodkiewki na tarce (szybciej) inni (w tym ja) drobniutko siekam. Tak posiekana rzodkiewka jest pysznie chrupiąca i nie "puszcza" koloru tak szybko wymieszana z serkiem, jak rzodkiewka starta na tarce. Oczywiście pasta jest najlepsza ze świeżym chlebem :-)

Wiosenna pasta z białego sera

200 gr białego chudego twarogu
3-4 łyżki śmietany 12-18 %
szczypta soli
pół pęczka rzodkiewek
garść posiekanego szczypiorku

Serek umieszczamy w miseczce i rozgniatamy widelcem. Dodajemy sól i śmietanę i mieszamy do uzyskania kremowej konsystencji. Dodajemy drobniutko posiekaną rzodkiewkę i szczypiorek. Mieszamy i gotowe!
Przechowujemy w lodówce.


24 March 2014

Pasta serowa z dodatkiem pomidorów suszonych na słońcu


Wiosna zawitała już na dobre, również i u nas w domu zrobiło się wiosennie. Od razu przyszła mi ochota na coś lekkiego i aromatycznego na śniadanie, stąd pomysł na pastę z białego twarogu. Do tego chleb mojego wypieku z mąką z pełnego przemiału - jednym słowem - samo zdrowie :-) Jak dla mnie koniecznie z listkami świeżej bazylii.

Pasta serowa z pomidorami suszonymi na słońcu

250 g białego sera chudego
3-4 łyżki śmietany 18 %
5-6 sporych pomidorów suszonych na słońcu (ze słoiczka z oliwą)
listki świeżej bazylii

Najpierw zmiksowałam w blenderze pomidory, potem dodałam biały ser i stopniowo dodawałam śmietanę by uzyskać właściwą konsystencję.W razie potrzeby doprawić solą/pieprzem - wedle gustu. Gotową pastę przechowujemy w lodówce. Podajemy najlepiej z listkami świeżej bazylii



24 January 2014

Linguini ze szpinakiem i gorgonzolą


Pyszne, proste danie. To nasz ostatni domowy obiad :-) Jak co roku o tej porze wybieramy się w podróż, oczywiście znowu do Azji. Niestety tym razem na krócej, ale nawet pięć tygodni wystarczy, żeby nacieszyć się innym klimatem, fantastycznym jedzeniem i ogólnym relaksem! Tak więc jutro wylatujemy do Bangkoku, spędzimy jakieś dwa tygodnie w północnej Tajlandii (tak wiem, znowu! Ale jesteśmy już trochę uzależnieni od tej części świata!), potem lecimy na tydzień na Penang (w Malezji), a potem wracamy do Tajlandii nad morze, żeby odpocząć i nabrać sił przed powrotem do polskiej zimy! Jak zwykle pojawią się wpisy i relacje z różnych ciekawych miejsc, więc zapraszam do odwiedzania bloga!
A dziś obiad na szybko - linguini (oj, kiedy my znowu zjemy coś włoskiego?!) z pysznym sosem ze szpinakiem i gorgonzolą.

Linguini ze szpinakiem i gorgonzolą

250 gr makaronu np. lingini
pęczek świeżego szpinaku lub jak w tym przypadku ok. 200 gr mrożonego (liści)
2 ząbki czosnku, pokrojone na cienkie plasterki
1 cebula drobno posiekana
2 łyżki oliwy
ok. 50 gr sera gorgonzola (najlepiej pikantnego)
250 ml śmietanki 18 %
sól/peiprz do smaku

Makaron gotujemy al dente i w tym samym czasie przygotowujemy sos. Najpierw na oliwie smażymy cebulkę aż się zeszkli, potem dodajemy czosnek i po chwili szpinak, smażymy mieszając kilka minut. Dolewamy śmietankę i dodajemy ser pokrojony na kawałki. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Sos powinien nam lekko zgęstnieć. Ugotowany i odcedzony makaron wrzucamy na patelnię z sosem, mieszamy i nakładamy. Gotowe!

18 October 2013

Smakowita salsa z miechunki pomidorowej (Tomatillo)


W tym roku posadziliśmy na działce kilka nowości, między innymi miechunkę pomidorową (Tomatillo) rodem z Meksyku (link tutaj). Owoce przypominają małe pomidory i gdy dojrzałe są jasnożółte. Zasadniczo nie jada się miechunki bezpośrednio, lecz na przykład jako składnik salsy (z braku miechunki myślę, że możnaby wykorzystać zielone pomidory). Świetnie pasuje do wędlin, serów lub sama, na przykład z nachos.

Salsa z miechunki pomidorowej
Tomatillo salsa

ok. 400 gr miechunki pomidorowej
5 ząbków czosnku, obranych
1 chilli świeże, przekrojone na pół, bez nasionek
1 łyżka oliwy
1 pęczek świeżej kolendry (ok. 1 szklanki listków)
sok wyciśnięty z 1 limonki
2/3 łyżeczka cukru
1/3 łyżeczki soli
Umyte miechunki pomidorowe suszymy i razem z chilli i czosnkiem smarujemy oliwą, po czym układamy na blasze przykrytej srebrną folią, pieczemy w ok. 200 C 15-20 minut, aż skórka miechunek pomidorowych się zrumieni. Wszystkie składniki miksujemy w blenderze. Salsę przekładamy do szklanego naczynia i przechowujemy w lodówce (salsę możemy przechowywać parę dni.



Miechunka pomidorowa przed pieczeniem


11 October 2013

Makaron z jarmużem


Powoli zbieramy nasze ostatnie plony z działki :-) W tym roku mój mąż posadził różne rodzaje jarmużu: czerwony i zielony, o gładkich listkach i karbowanych, wszystkie wyrosły pięknie! Z "cavalo nero" przygotujemy wkrótce klasyczną włoską "ribollitę", a pozostałe spróbuję wykorzystać na inne sposoby. Moją pierwszą propozycja jest makaron. Danie bardzo proste, nieco ostre i bardzo nam smakowało.

Spaghetti z jarmużem

200 gr makaronu spaghetti
ok. 150 gr liści jarmużu
1 czerwone świeże chilli
3-4 ząbki czosnku
3 łyżki oliwy
sól/pieprz
świeżo starty ser typu Parmezan

Liście jarmużu dokładnie myjemy, usuwamy twarde łodygi i kroimy na cienki paseczki, przekładamy na sito.
Czosnek i chilli kroimy na cienki plasterki. Podczas gdy gotuje się makaron,zagotowujemy pełen czajnik wody i wrzątkiem przelewamy jarmuż, odstwiamy by odciekł. Smażymy na oliwie czosnek i chilli parę minut, dodajemy sparzony jarmuż, doprawiamy solą i pieprzem i smażymy mieszając 3-4 minuty. Gdy makaron ugotuje się al dente, odcedzamy i wraz z paroma łyżkami wody( z gotowania makaronu) dodajemy do jarmużu. Zdejmujemy z ognia i mieszamy dokładnie. Podajmy od razu posypany świeżo startym serem.

30 September 2013

Warzywa pieczone z harissą i pilaw


Nadszedł czas na pyszne jesienne warzywa. Bardzo lubimy pieczone warzywa i często jadamy na obiad taki mix: ziemniaki, dynia, marchewka, bakłażan, papryka, cebule itp. Zazwyczaj po prostu kroję warzywa, polewam oliwą, doprawiam solą i pieprzem i wstawiam do piekarnika. Tym razem mój mąż postanowił spróbować czegoś bardziej pikantnego i przygotował warzywka z harissą, a do tego pilaw z jarmużem i imbirem. Wyszło pysznie! To bardzo udana kombinacja na chłodne jesienne dni. Do tego prezentuje się ślicznie i kolorowo.

Warzywa pieczone z harissą i pilaw

różne warzywka: 
kilka ziemniaczków, marchewki, 1-2 czerwone papryki, czerwone cebule, kawałek dyni
1 łyżka pasty "harrisa"
sól
oliwa
opcjonalnie - jogurt grecki jako dodatek do dania

pilaw:
1 łyżka masła (najlepiej klarowanego)
1/2 cebuli posiekanej
1 ząbek czosnku, posiekany
2 cm świeżego korzenia imbiru, obranego i drobno posiekanego
1/2 czerwonego chilli, bez nasionek, drobno posiekanego
1 szklanka ryżu basmati
1 szklanka posiekanych listków jarmużu
ok. 1 i 1/2 szklanki wody lub wywaru

Rozgrzewamy piekarnik do 200 C. Obrane i pokrojone na kawałki warzywa mieszamy z harissą, posypujemy solą i układamy na blasze, skrapiamy oliwą i pieczemy ok. 30 minut aż staną się złociste i miękkie.
W tym czasie przygotowujemy pilaw - Rozpuszczamy w rondlu masło, smażymy cebulkę, czosnek, imbir, chilli i smażymy mieszając przez parę minut, aż cebulka stanie się szklista. Dodajemy ryż, smażymy chwilę mieszając, dodajemy jarmuż i zalewamy wszystko wrzącą woda lub wywarem, solimy, przykrywamy i gotujemy na małym ogniu ok. 15 minut.
Upieczone warzywa serwujemy z pilawem oraz greckim jogurtem.



17 August 2013

Hummus z buraczków


Hummus z buraczków to nasze odkrycie tego lata :-) Ma piękny kolor, rewelacyjnie smakuje i bardzo szybko znika. Przepis znaleźliśmy na stronie River Cottage. Polecam na ostatnie letnie dni!

Hummus z buraczków

1 łyżka nasion kminu
25-30 g białej bułki, nieco poduszonej
200 g ugotowanych buraczków 
1 duży ząbek czosnku, rozgnieciony
1 łyżka pasty tahini
so z 1 cytryny
sól i pieprz do smaku

Prażymy na patelni nasiona kminu (mieszając) aż zaczną nabierać ciemnego koloru i będą pięknie pachnieć. Jeszcze gorące mielimy w młynku lub rozgniatamy na puder w moździerzu. 
Bułkę kroimy na kawałki i miksujemy w blenderze aż otrzymamy drobne okruchy. Dodajemy buraczki, pastę tahini, większość czosnku, sporą szczyptę mielonego kminu, połowę soku z cytryny, odrobinę soli i pieprzu. Miksujemy do otrzymania w miarę gęstej masy. Smakujemy i w razie potrzeby dodajemy soku z cytryny, czosnku lub soli. Powinniśmy móc wyczuć smak poszczególnych składników.
Hummus przechowujemy w szklanym naczyniu w lodówce.

7 August 2013

makaron z tuńczykiem


Jesteśmy wielbicielami makaronu, co być może niektórzy odwiedzający mój blog zdążyli zauważyć :-) Mamy swoje ulubione potrawy, które pojawiają się na naszym stole bardzo często, ale czasem szukam odmiany. Niedawno podpatrzyłam u pewnego Włocha podobne "kokardki" i oto są! Pyszne i super proste! Idealne na obiad w upalny dzień, lekkie, a przede wszystkim bardzo szybkie w przygotowaniu!

Makaron z tuńczykiem
(na 2-3 osoby)

ok. 250 g makaronu (kokardek)
1 duża puszka tuńczyka w kawałkach (nie rozdrobnionego) w oleju lub oliwie
1 szklanka świeżego lub mrożonego groszku
1 szklanka oliwek czarnych lub zielonych bez pestek
parę łyżek oliwy
sól/pieprz

W dużym garnku gotujemy wodę i wrzucamy groszek a po ponownym zagotowaniu dodajemy makaron. Wodę solimy i gotujemy makaron "al dente" według wskazuwek na opakowaniu.
W międzyczasie rozdrabniamy delikatnie tuńczyka w miseczce (wraz z oliwą/olejem w której się znajdował). Oliwki kroimy na połówki. Makaron z groszkiem po ugotowaniu odcedzamy i przekłądamy do miski, skrapiamy oliwą, dodajemy tuńczyka i oliwki, mieszamy i rzyprawiamy do smaku pieprzem. Podajemy od razu. Gotowe!

17 May 2013

Pyszna jajecznica z suszonymi pomidorami i świeżą bazylią


Prosta i bardzo smaczna jajecznica z suszonymi pomidorami i świeżą bazylią, to mój pomysł na szybkie śniadanie. Czasem nachodzi mnie ochota na jajka, do tego uwielbiam jajecznicę, więc by sobie ją urozmaicić wzbogacam ją różnymi dodatkami, czasem szczypiorkiem, czasem cebulką, albo jak dziś - tym co akurat mam pod ręką :-)

Jajecznica z suszonymi pomidorami i świeżą bazylią

2 jajka z wolnego wybiegu
3-4 pomidory suszone na słońcu (w oliwie)
2 łodyżki świeżej bazylii
1 łyżeczka masła
sól/pieprz do smaku

Najpierw smażymy na masełku jajecznicę i gdy jajka są na wpół usmażone dodajemy pokrojone na kawałki osączone pomidory. Pod sam koniec smażenia dodajemy listki bazylii, przyprawiamy solą i pieprzem i delikatnie mieszamy. Gotowe!

30 March 2013

Jajka faszerowane wędzonym łososiem


Przepadam za jajkami nadziewanymi i w tym roku na Wielkanoc postanowiłam przygotować kolejną wersję. Wymyśliłam sobie, że dobrze będzie komponował się z jajkami wędzony łosoś i rzeczywiście był to strzał w dziesiątkę. Takie jajka nadziewane łososiem smakują rewelacyjnie i bardzo ładnie się prezentują :-)

Jajka faszerowane wędzonym łososiem

6 jajek ugotowanych na twardo
ok. 75 g wędzonego łososia pokrojonego w drobną kostkę
2-3 łyżki majonezu
szczypior z młodej cebulki
sól/pieprz do smaku

Jajka kroimy na połówki, żółtka przekładamy do miseczki. Do żółtek dodajemy majonez i mieszamy do uzyskania gładkiej masy, po czym dodajemy łososia (zostawiamy odrobinę do dekoracji) oraz drobno pokrojony szcypior, mieszamy i doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Masę nakładamy do białek i dekorujemy pozostałym łososiem i szczypiorem. Gotowe!


20 December 2012

curry puffs - paszteciki orientalne


Czas nagle przyspieszył, zresztą tak jest co roku przed Świętami i jak co roku obiecuję sobie przygotować różne specjały i oczywiście nie nadążam :-) Brak mi też czasu na blog, ale mam nadzieję, że to się zmieni już wkrótce.
Dziś proponuję pyszne, aromatyczne paszteciki - curry puffs. Przygotowałam je dwa tygodnie temu jako zakąskę na indyjską kolację, na którą zaprosiliśmy naszych znajomych. Nadzienie jest zasadniczo identyczne z tym jakie przygotowywuje się do indyjskich samos. Paszteciki wyszły pysznie i kilka dni później je powtórzyłam, tym razem do czerwonego barszczyku. Myślę, że są bardzo udaną alternatywą dla tradycyjnych pasztecików i można je sobie szybko przygotować do barszczyku na przykład po Świętach.

Curry Puffs

1 opakowanie ciasta francuskiego
250 g ziemniaków ugotowanych w osolonej wodzie i odcedzonych
1/2 szklanki mrożonego groszku (podgotować kilka minut i odcedzić)
1-2 łyżki oleju
1/2 łyżeczki nasion gorczycy
1/2 łyżeczki nasion kminu
1-2 zielone chilli (świeże)
1nieduża cebulka drobno posiekana
1/3 łyżeczki kurkumy
1/2 łyżeczki mielonej kolendry
1/2 mielonego kminu
sól

Na rozgrzaną patelnię wlewamy olej i dodajemy gorczycę i kmin, smażymy parę minut, dodajemy następnie cebulkę i smażymy aż stanie się lekko szklista. Dodajemy pozostałe przyprawy i smażymy chwilę do wydobycia się aromatu. Dodajemy następnie rozgniecione wcześniej ziemniaki i mieszamy łyżką smażąc i rozdrabniając ziemniaki (lekko zmiażdżyć). Gdyby mieszanina była zbyt sucha dodać odrobinę gorącej wody. Na koniec dodajemy podgotowany groszek, mieszamy i dosalamy do smaku. Jak ktoś lubi bardzo pikantne jedzonko polecam dodać nieco ostrej papryki (mielonej).
Gdy nasze nadzienie nieco przestygnie przygotowujemy ciasto. W tym celu je rozwijamy i kroimy kwadraty ok 8-9 cm lub wycinamy kółka podobnej wielkości. Nakładamy łyżeczką farsz, zlepiamy brzegi i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do ok. 200 C i pieczemy ok 20 minut aż się ładnie zbrązowią.
Podajemy jeszcze gorące lub chłodne - jako zakąskę lub do barszczyku.





4 November 2012

francuskie paluszki z parmezanem


Dziś przepis banalnie prosty i może nawet trudno to nazwać przepisem, bo jest to zasadniczo połączenie dwóch składników - ciasta francuskiego oraz sera. Niemniej jednak efekt jest bardzo smakowity i pachnący, świetnie pasuje na zakąskę do lampki wina.
Tym samym zostawiam Was oraz mój blog na ponad dwa tygodnie. Jutro wyjeżdżam w podróż do Azji! Jest to ten miły aspekt mojej pracy, że czasem mogę wyjechać do ciepłych miejsc kiedy u nas pogoda nie rozpieszcza. No i perspektywa raczenia się świetną wschodnią kuchnią też jest bardzo miła. Nie wiem czy uda mi się coś wrzucić na bloga w czasie wyjazdu, bo program jest bardzo napięty, ale zdam relację zaraz po powrocie! Trzymajcie się ciepło!

Francuskie paluszki z serem

1 opakowanie ciasta francuskiego
1/2 szklanki startego sera typu Parmezan

Ciasto rozwijamy, na połowę wysypujemy świeżo starty ser, składamy, przyklepujemy. Można wspomóc się rozbełtanym jajkiem,  które cieniutko rozsmarowujemy na cieście, ułatwi nam to zlepienie się ciasta. Następnie ostrym nożem kroimy na paski ok. 1,5-2 cm szerokości. Delikatnie je unosimy, skręcamy i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Blachę wkładamy do piekarnika nagrzanego do ok. 200 C i pieczemy ok. 15 minut aż ciasto stanie się puchate i paluszki nabiorą jasnobrązowego koloru. Po wyjęciu z piekarnika zostawiamy by przestygły i gotowe!


1 November 2012

Małże w białym winie


Tydzień temu kupiłam kilo świeżych małż, nie mogłam po prostu przejść koło nich obojętnie ! Naszła nas ochota na coś innego na obiad, a że teraz jest na nie sezon to czemu nie? Wyszły pyszne! Nie ma to jak delikatne małże w białym winie! A do tego kawałek bagietki, czy nawet zwykłego białego pieczywa. I koniecznie, koniecznie zjadamy rewelacyjny sos, powstały z wina i soków z małży. Po prostu palce lizać!
Tutaj chciałabym napisać kilka zdań o małżach, bo bardzo istotne jest żeby znać pewne podstawowe zasady. Tak więc małże muszą być bardzo świeże i żywe. W sklepie zwróćmy uwagę na wygląd muszli, powinny być wilgotne, lśniące a nie suche i matowe, gdyż mówi nam to sporo o sposobie ich transportowania i przechowywania. Małże kupujemy najlepiej w dniu kiedy chcemy je przygotować! Do momentu przygotowania przechowujemy je w chłodnym miejscu (na przykład w lodówce). Przed przygotowaniem małży należy je oczyścić i sprawdzić czy są żywe. Napełniłam miskę zimną wodą, wrzuciłam do niej małże, przepłukałam każdą z osobna, zewnętrzna strona muszli musi być czysta i pousuwałam wystające "nitki" (to za ich pomocą małże przytwierdzone są do kamieni i skał). Wybieramy tylko te małże, które są zamknięte!!! Te otwarte najlepiej postukać metalowym trzonkiem noża i poczekać kilkanaście sekund - jeśli się same zamkną to dobrze, jeśli nie to je wyrzucamy (bo jeśli się nie zamykają to oznacza, że są martwe). Należy też pamiętać, że po ugotowaniu małż jemy tylko te co się otworzyły! Te które pozostają zamknięte wyrzucamy! Powyższe uwagi są o tyle istotne, że  jedzenie nieświeżych owoców morza grozi poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi! 
Poniżej porcja na 2 osoby.

Małże w białym winie

1 kg świeżych małż
ok. 2 łyżek oliwy
1 mała cebulka - najlepiej szalotka, posiekana
2 łodyżki selera naciowego, pokrojonego na cienkie plasterki
ok. 150 ml białego wina wytrawnego
pieprz
świeża natka pietruszki - posiekana

Małże oczyszczamy dokładnie i odrzucamy martwe (patrz opis powyżej). W dużym rondlu rozgrzewamy oliwę i smażymy szalotkę, a gdy się lekko zeszkli dodajemy seler naciowy i smażymy parę minut mieszając. Doprawiamy świeżo zmielonym pieprzem (nie dajemy soli bo małże mają już sól w sobie). Wlewamy wino i wrzucamy małże. Od razu przykrywamy i gotujemy małże na parze (na dosyć dużym ogniu) parę minut, czasem potrząsając. Sprawdzamy czy są ugotowane - muszle powinny być otwarte, mieszamy i w razie potrzeby gotujemy pod przykryciem jeszcze chwilę. Podajemy od razu, polane powstałym sosem wraz ze świeżym pieczywem.


13 October 2012

kurczak pieczony z dynią, szałwią i orzechami włoskimi


Dziś przygotowałam to super proste danie, kolorowe i aromatyczne. Bardzo nam smakowało :-) Kurczaka podałam z couscous-em wymieszanym z posiekaną natką pietruszki, co dodało nie tylko koloru ale i pysznego aromatu.

Kurczak pieczony z dynią, szałwią i orzechami włoskimi

3 udka kurczaka
3-4 czerwone cebulki
dynia
kilka łyżek oliwy extra vergine
duża garść orzechów włoskich
kilkanaście świeżych listków szałwi
1 łyżka octu balsamicznego
sól/pieprz
garść świeżej posiekanej natki pietruszki

Kurczaka myjemy, osuszamy i kroimy każdy kawałek na dwie części. Dynię obieramy, usuwamy nasiona i kroimy na kawałki. Cebule obieramy i kroimy na ćwiartki lub ósemki. Kurczaka, dynię i cebulę umieszczamy w brytfannie do pieczenia, przyprawiamy solą i pieprzem i polewamy oliwą. Wszystko dokładnie mieszamy, kurczaka odwracamy skórką do góry i całośc wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 220 C. Pieczemy ok. 25 minut. Wyciągamy, dodajemy listki szałwi i orzechy, mieszamy, skrapiamy octem balsamicznym i pieczemy dalsze ok. 30 minut. Podajemy na przykład z couscous-em. Posypujemy po wierzchu posiekaną natką pietruszki