Showing posts with label Wielkanoc. Show all posts
Showing posts with label Wielkanoc. Show all posts

3 April 2021

Hot Cross Buns w kolejnej odsłonie

 


Wraz z życzeniami radosnych i zdrowych Świąt Wielkanocnych przedstawiam kolejny przepis na przepyszne i aromatyczne "Hot Cross Buns", tradycyjne angielskie wielkanocne bułeczki. W tym roku wykorzystałam przepis Mary Merry. Bułeczki wyszły mięciutkie, bardzo smaczne, zwłaszcza świeżo upieczone, jeszcze letnie posmarowane masełkiem :-) Idealne do herbaty, kawy czy szklanki zimnego mleka :-)

Hot Cross Buns

500 g mąki pszennej chlebowej

75 gr drobnego cukru

2 łyżeczki przyprawy korzennej "mixed spice"

1 łyżeczka mielonego cynamonu (pominęłam)

skórka otarta z 1 cytryny

10 gr soli

10 gr suchych drożdży (użyłam 20 gr świeżych)

40 gr masła

300 ml mleka

1 jajko

200 gr rodzynek (użyłam "currants")

50 gr skórki pomarańczowej kandyzowanej


na krzyżyki:

75 gr mąki wymieszane ze 100 ml wody

glazura:

u mnie syrop z 50 gr cukru i 50 ml wody

Suche składniki mieszamy w misce (bez bakalii), masło roztapiamy, w letnim mleku rozpuściłam drożdże. Do mąki wlałam rozpuszczone lekko przestudzone masło, mleko i jajko i wyrabiałam kilka minut. Pod koniec dodałam bakalie i wyrabiałam do równomiernego ich wymieszania. Ciasto przełożyłam do miski wysmarowanej olejem, przykryłam i odstawiłam w ciepłe miejsce do wyrośnięcia - aż podwoi swoją objętość, około 1 godziny. Po tym czasie ponownie wyrabiałam ciasto przez chwilę i znów zostawiłam pod przykryciem w misce do ponownego wyrośnięcia - około 45 minut. Po tym czasie podzieliłam ciasto na 12 równych części, uformowałam bułeczki i umieściłam na blasze przykrytej papierem do pieczenia. Przykryłam i znowu zostawiłam by wyrosły - około 1 godzinę. W międzyczasie przygotowałam pastę do krzyżyków i gdy bułki już wyrosły zrobiłam krzyżyki przy pomocy rękawa cukierniczego. Bułki od razu włożyłam do nagrzanego do 220 C piekarnika. Bułki pieką się 15-20 minut - aż nabiorą pięknego koloru. W czasie pieczenia bułek przygotowałam syrop i gorącym jeszcze smarowałam bułki pędzelkiem zaraz po ich wyjęciu. Czekamy aż przestygną i są gotowe! Przepysznie smakują do herbaty posmarowane masełkiem :-)

31 March 2018

Hot cross buns w nowej odsłonie


W pierwszej kolejności życzę wszystkim tu zaglądającym radosnych i smakowitych Świąt Wielkanocnych !!!!
U mnie jak co roku pojawiły się tradycyjne angielskie bułeczki wielkanocne, tak zwane "Hot cross buns". To już kolejny przepis który wypróbowuję  i muszę przyznać że chyba jak dotąd to najlepszy. Bułeczki wyszły nie tylko bardzo aromatyczne i smaczne ale są również leciuteńkie i puszyste. A przepis jest autorstwa świetnego angielskiego piekarza Paula Hollywooda i gorąco polecam go wypróbować, niekoniecznie na święta. Palce lizać :-)

Hot cross buns

300 ml tłustego mleka (temp. pokojowa)
50 gr masła
500 gr mąki pszennej chlebowej (lub zwykłej jeśli ktoś nie ma)
1 łyżeczka soli
75 gr drobnego cukru do wypieków
7 gr drożdży instant (użyłam 20 gr świeżych)
1 jajko
75 gr rodzynek (użyłam malutkich angielskich currants)
50 gr mieszanej skórki kandyzowanej (pomarańcza, cytryna)
skórka otarta z 1 pomarańczy (uprzednio dobrze umytej!!!)
1 łyżeczka cynamonu mielonego (nie przepadam za cynamonem, użyłam angielskiej mieszanki "mixed spice")
1 jabłko, obrane i drobniutko pokrojone (kawałeczki wielkości małych rodzynków)

do zrobienie krzyżyków:
ok 75 gr mąki pszennej zwyczajnej
ok 100 gr wody

do glazurowania po upieczeniu:
kilka łyżek dżemu morelowego lub jak u mnie - syrop :50 gr cukru i 50 gr wody.

Masło roztapiamy w malutkim rondelku, dodajemy do mleka.
Do miski przesypujemy mąkę, sól, cukier (ja w części cukru uaktywniłam szybciutko drożdże). Dodajemy następnie, mleko z masłem, drożdże, jajko i wyrabiamy dokładnie - u mnie mikserem (z hakiem do ciasta kilka minut). Dodajemy startą skórkę z pomarańczy, bakalie i jabłko i wyrabiamy jeszcze parę minut. Moje ciasto na tym etapie było zbyt luźne więc dosypałam nieco więcej mąki. Ciasto przekładamy do miski wysmarowanej olejem, przykrywamy i odstawiamy na godzinę do wyrośnięcia. Po godzinie odgazowujemy (składamy ciasto by usunąć bąbelki powietrza) i ponownie przykrywamy w misce na godzinę. Ciasto ponownie składamy i dzielimy na 16 porcji, formujemy okrągłe bułeczki i układamy je na blasze przykrytej papierem do pieczenia (w odstępie około 1 - 1 1/2 cm). Gdy bułeczki wyrosną (ok 45 minut) mieszamy mąkę z wodą do zrobienia krzyżyków. Masa powinna mieć gęstość gęstej śmietany, niezbyt lejąca. Masę przekładamy do woreczka, zawiązujemy, odcinamy koniuszek i robimy na bułeczkach krzyżyki. Tak przygotowane bułki wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 C na około 15-20 minut. Bułeczki obserwujemy w czasie pieczenia i gdy staną się pięknie rumiane wyciągamy. Gdy bułeczki się pieką rozpuszczamy w rondelku dżem lub robimy syrop i gorącym dżemem/syropem smarujemy bułeczki zaraz po wyjęciu z pieca, będą się wtedy pięknie lśniły. Zostawiamy do wystygnięcia. Gotowe !
Oczywiście jak wszystkie drożdżówki, najsmaczniejsze są jeszcze letnie - gorąco polecam.

26 March 2016

Hot Cross Buns na Wielkanoc z życzeniami :)


Przede wszystkim życzę wszystkim którzy odwiedzają mój blog - Wesołych i Zdrowych Świąt Wielkanocnych :)
A poniżej przepis na kolejną, czwartą już wersję tradycyjnych bułeczek angielskich przygotowywanych na Wielkanoc. Tym razem bułeczki z żurawiną i skórką otartą z pomarańczy. Przepis oryginalny tutaj. 

Hot Cross Buns z żurawiną i skórką z pomarańczy

skórka otarta z 2 pomarańczy
sok wyciśnięty z 1 pomarańczy
100 gr suszonej żurawiny
250 ml mleka
50 gr masła pokrojonego w kostkę
1 duże jajko
500 gr mąki pszennej chlebowej
15-18 gr świeżych drożdży
2 łyżeczki przyprawy "mixed spice" 
1 łyżeczka soli
100 gr drobnego cukru do wypieków
odrobina oleju do wysmarowania miski

pasta do zrobienia krzyżyków:
50 gr mąki
70-80 gr wody

syrop do glazury:
50 gr wody
50 gr cukru

Mleko z masłem podgrzewamy w rondelku na małym ogniu aż masło się rozpuści. Zdejmujemy z kuchenki. 
Żurawinę zalewamy 75 ml gorącej wody i sokiem z 1 pomarańczy - ja sugeruję namoczyć żurawinę tylko w soku pomarańczowym.
W dzieży mieszamy mąkę, sól, cukier, przyprawę, skórkę otartą z pomarańczy i dodajemy jajko. Do letniego mleka z masłem dodajemy drożdże i mieszamy aż się rozpuszczą i dodajemy do mąki i miksujemy (hakiem) ok 4 minut. Osączamy żurawinę i dodajemy do ciasta i wyrabiamy jeszcze 2 minutki aż żurawina wymiesza się z ciastem.
Ja ciasto jeszcze chwilkę wyrabiałam na stolnicy lekko podsypując mąką, gdyż ciasto jest nieco kleiste. Następnie przekładamy je do miski nasmarowanej olejem, przykrywamy i odstawiamy do wyrośnięcia około godziny (ciasto ma podwoić swoją objętość). Następnie dzielimy ciasto na 16 równych części i formujemy bułeczki. Układamy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, przykrywamy lnianą ściereczką i zostawiamy na ok godzinę do wyrośnięcia.
Gdy bułeczki ładnie wyrosną przygotowujemy pastę do krzyżyków (nie może być zbyt gęsta ani zbyt lejąca), przekładamy ją do niewielkiego woreczka, nacinamy róg i wyciskając pastę robimy wzór krzyża na bułeczkach. Bułeczki wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 C na około 20 minut aż bułeczki się pięknie zrumienią.
Gdy bułeczki się pieką przygotowujemy syrop, czyli zagotowujemy wodę z cukrem. Bułeczki po wyjęciu z pieca od razu smarujemy syropem i przekładamy na kratkę by wystygły.
Najlepiej smakują świeżutkie, przekrojone i posmarowane masełkiem :)
Smacznego!


19 April 2014

Hot Cross Buns - angielskie bułeczki na Wielkanoc


Jak co roku, piekę dla nas tradycyjne angielskie bułeczki na Wielkanoc. To już czwarty przepis, który wypróbowuję, poprzednie można oczywiście znaleźć na blogu. Bułeczki są bardzo smaczne i pachnące, najlepiej smakują z masłem i kubkiem gorącej herbaty.

Radosnych i Spokojnych Świąt Wielkanocnych

Hot Cross Buns

625 g mąki pszennej chlebowej
1 łyżeczka soli
2 łyżeczki "mixed spice" - angielskiej mieszanki przypraw - można wykorzystać naszą przyprawę do pierników
45 gr masła
85 gr cukru
1 cytryna - tylko skórka starta
20 gr świeżych drożdży lub 1 1/2 łyżeczki drożdży instant
1 jajko
275 ml letniego mleka
70 gr rodzynków lub "currants"
70 gr skórki pomarańczowej kandyzowanej

do zrobienia krzyżyków - pasta z mąki i wody
do glazury: 50 gr cukru i 50 gr wody, zagotowujemy by powstał syrop

Suche składniki, bez bakalii, mieszamy w naczyniu. Osobno w mleku rozpuszczamy drożdże, dodajemy masło i jajko i dodajemy do suchych składników. Wyrabiamy ciasto tak by było gładkie i elastyczne, na koniec dodajemy bakalie i wyrabiamy by były równomiernie rozprowadzone. Ciasto wkładamy do miski i przykrywamy. Zostawiamy na około godzinę do wyrośnięcia, aż podwoi objętość. Ciasto wykładamy na stolnicę, kroimy na 12 kawałków i formujemy okrągłe bułeczki. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Przykrywamy lnianą ściereczką i folią i zostawiamy około 45 minut do wyrośnięcia. W międzyczasie przygotowujemy sobie pastę do krzyżyków. Przekładamy ją do woreczka i gdy bułeczki są już wyrośnięte, odkrawamy końcówkę woreczka i wyciskamy pastę tworząc na bułeczkach kształt krzyża. Wkładamy od razu do piekarnika nagrzanego do 220 C. Bułeczki pieczemy około 12-15 minut, aż się ładnie zbrązowią. Gdy bułki są w piekarniku przygotowujemy syrop (zagotowujemy wodę z cukrem). Od razu po wyjęciu bułek z piekarnika smarujemy je pędzelkiem syropem i przekładamy na kratkę by wystygły. Gotowe!


30 March 2013

Jajka faszerowane wędzonym łososiem


Przepadam za jajkami nadziewanymi i w tym roku na Wielkanoc postanowiłam przygotować kolejną wersję. Wymyśliłam sobie, że dobrze będzie komponował się z jajkami wędzony łosoś i rzeczywiście był to strzał w dziesiątkę. Takie jajka nadziewane łososiem smakują rewelacyjnie i bardzo ładnie się prezentują :-)

Jajka faszerowane wędzonym łososiem

6 jajek ugotowanych na twardo
ok. 75 g wędzonego łososia pokrojonego w drobną kostkę
2-3 łyżki majonezu
szczypior z młodej cebulki
sól/pieprz do smaku

Jajka kroimy na połówki, żółtka przekładamy do miseczki. Do żółtek dodajemy majonez i mieszamy do uzyskania gładkiej masy, po czym dodajemy łososia (zostawiamy odrobinę do dekoracji) oraz drobno pokrojony szcypior, mieszamy i doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Masę nakładamy do białek i dekorujemy pozostałym łososiem i szczypiorem. Gotowe!


29 March 2013

tradycyjna sałatka jarzynowa


Sałatka na każdą okazję, taka jak ją pamiętam z dzieciństwa :-) Moja ulubiona :-) Nic dodać nic ująć!

Sałatka jarzynowa

3-4 marchewki
2 pietruszki
1 nieduży seler
1 duże lub 2 małe jabłka
4 ogórki konserwowe
puszka zielonego groszku
3-4 łyżki majonezu
2-3 łyżki śmietany 18 % (kwaśnej)
2-3 łyżeczki musztardy Dijon
sok z cytryny do smaku
sól/pieprz do smaku

Marchewki, pietruszki i seler obieramy, marchewki i pietruszki kroimy na pół wzdłuż, seler na ćwiertki. Warzywa wrzucamy do rondla, zalewamy wodą, dodajemy sól/pieprz (ja dodaję też liść laurowy) i gotujemy do miękkości. Odcedzamy i gdy wystygną kroimy w kostkę. Obieramy jabłko, kroimy w kostkę, kroimy tak samo ogórki. Odcedzamy groszek i dodajemy do pozostałych warzyw, mieszamy. W miseczce mieszamy majonez ze śmietaną i musztardą, dodajemy sok z cytryny i doprawiamy solą i pieprzem, mieszamy następnie z warzywami i całośc przykrywamy i wkładamy na noc do lodówki by się przegryzła. Gotowe!


10 April 2012

zupa chrzanowa na Wielkanoc


Ta zupa to mój ostatni pomysł na te Święta Wielkanocne. Nigdy nie jadłam zupy chrzanowej, nie mówiąc już o przygotowywaniu takowej, ale mam do dziś żywy w pamięci smak sosu chrzanowego mojej Babci i wyobraziłam sobie jak powinna smakować moja zupka. Warunkiem jest tu użycie świeżego korzenia chrzanu, bo nie tylko ma bardziej intensywny aromat ale nie zawiera ani octu ani kwasku cytrynowego przez co zupa nie robi się kwaśna. Zupa jest moją radosną twórczością, ale wyszła tak jak sobie ją wyobraziłam więc jestem bardzo zadowolona :-) Jest kremowa w konsystencji, delikatnie ostra, pachnie i smakuje chrzanem i wędzonką.

Zupa chrzanowa

ok. 100 g świeżego korzenia chrzanu
250 g wędzonego surowego boczku (możliwie chudego)
3-4 ziemniaki
1 litr wywaru drobiowego
ok. 100 ml śmietanki 18 %
sól/pieprz
jajka ugotowane na twardo

Boczek wkładamy do rondla i zalewamy wrzątkiem, po czym gotujemy na małym ogniu ok. 30 minut. Wyciągamy i zostawiamy do ostygnięcia, po czym kroimy w kostkę i odstawiamy by później dodać do zupy. Wywar z gotowania boczku dodajemy do wywaru drobiowego i zagotowujemy. Wrzucamy obrane i pokrojone na mniejsze kawałki ziemniaki i gotujemy do miękkości. Chrzan obieramy obieraczką do warzyw, kroimy na plasterki i wrzucamy do blendera. Miksujemy po czym dodajemy ugotowane ziemniaki i miksujemy ponownie do uzyskania gładkiej konsystencji. Chrzan dodajemy do zupy i gotujemy kilka minut. Na koniec dodajemy śmietankę, mieszamy i gotowe.
Zupę podajemy z pokrojonym w kostkę boczkiem oraz ćwiartkami jajek.

 

9 April 2012

jajka faszerowane pomidorami suszonymi na słońcu


W tym roku na Wielkanoc mój program kulinarny został nieco okrojony. Zazwyczaj przygotowywałam jeszcze sałatkę, jakieś specjalne wędliny i sosy, więcej ciast, a potem wszystko to jedliśmy jeszcze przez tydzień. Postanowiłam nieco przystopować, choć i tak świąteczne jdało będziemy pewnie dojadać jeszcze parę dni. Upiekłam jedno jedyne ciasto (Simnel, o nim napisałam wczoraj), do tego tradycyjne już u nas w domu Hot Cross Buns, przepyszne, oraz chałkę. Oczywiście przygotowałam też nasze ulubione śledzie i domowy chrzan. No i dla odmiany jajka faszerowane. Tym razem w klimacie włoskim, bo z pomidorami suszonymi na słońu :-)

Jajka faszerowane suszonymi pomidorami

5 jajek ugotowanych na twardo
5-7 suszonych pomidorów
2-3 łyżki majonezu (można zastąpić gęstym jogurtem greckim)
kapary do przybrania

Jajka kroimy wzdłuż na połówki. Wyciągamy żółtka i umieszczamy w blenderze. Do żółtek dodajemy majonez/jogurt i miksujemy na gładka masę. Nakładamy delikatnie łyżeczką do jajek i dekorujemy kaparami. Gotowe!




8 April 2012

ciasto Simnel na Wielkanoc


Po raz pierwszy upiekłam na Wielkanoc tradycyjne ciasto angielskie - Simnel Cake. Legenda głosi że Simon and Nell, dwoje rodzeństwa, postanowiło upiec na dzień Matki ciasto. Długo dyskutowali jak je przygotować, a efekt końcowy otrzymał nazwę stworzoną ze skrótu ich imion. Od wieków młode dziewczyny i chłopy będący na służbie u możnych przygotowywali takie ciasta na dzień Matki (w czwartą niedzielę Wielkiego Postu). Był to jeden z niewielu dni wolnych od pracy i mogli wybrać się wtedy z wizytą do domu. Ciasto takie było przechowywane aż do Wielkanocy, stąd tradycja jedzenia go własnie w to święto. Ciasto pokryte jest marcepanem z 11 symbolicznymi kulkami - każda reprezentuje jednego z apostołów (wyjąwszy Judasza). 
Ciasto wyszło przepyszne! Przypomina angielskie ciasto Bożonarodzeniowe, lecz bez dodatku alkoholu.

Simnel Cake 
ciasto Simnel

175 g masła
175 g drobnego cukru do wypieków
3 jajka
250 g mąki ( np.tortowej )
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
1/2 łłyżeczki mieszanki mixed spice (można zastąpić przyprawą do pierników)
5 łyżek mleka
2 łyżeczki golden syrup (można użyć miodu)
450 g currants (drobniutkie rodzynki)e
50 g zwykłych rodzynek
100 g rodzynek sułtanek
25g kandyzowanych wiśni (posiekanych)
100 g mieszanej skórki kandyzwoanej
450 g marcepanu
dżem morelowy
rozbełtane jajko do posmarowania na wierzchu

Ucieramy dobrze masło z cukrem. Dodajemy nadal ucierając po jednym jajku i odrobinie mąki (wymieszanej z proszkiem do pieczenia). Dodajemy przyprawy, mleko i syrop (miód) i nieco mąki. Mieszamy dokładnie. Na koniec dodajemy pozostałą mąkę oraz rodzynki, czereśnie i skórkę kandyzwoaną i mieszamy dokładnie. Tortownicę o średnicy 20 cm smarujemy masłem i wykładamy papierem do pieczenia. Przekładamy połowę ciasta do formy. Połowę marcepanu wałkujemy w kształcie koła o średnicy 20 cm i kładziemy do formy na wierzch ciasta. Na marcepan nakładamy pozostałą połówkę ciasta i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 C. Pieczemy godzinę po czym skręcamy temperaturę do 140 C i pieczemy dalsze 2,5 godziny. W razie potrzeby przykryć papierem do pieczenia, żeby ciasto zbytnio się nie zrumieniło z wierzchu. Przed wyjęciem sprawdzamy patyczkiem czy jest dobrze upieczone. Zostawiamy w tortownicy na kratce aż przestygnie. Pozostały marcepan dzielimy na d części. Jedną wałkujemy w kształcie koła o średnicy 20 cm, z pozostałej częśći formujemy 11 kulek. Ciasto smarujemy po wierzchu rozpuszonym dżemem i kładziemy rozwałkowany marcepan. Smarujemy rozbełtanym jajkiem, układamy 11 kulek i je również smarujemy jajkiem. Ciasto umieszcamy w rozgrzanym piekarniku pod grillem na kilka minut by się marcepan lekko zbrązowił. Gotowe!



A tak wygląda Wielkanocna Niedziela w Krakowie, coś się chyba "u góry" pomieszało ;-)






25 April 2011

jajka faszerowane kawiorem


Ponieważ nadal męczy nas przeziębienie i przygotowania świąteczne sprowadzone zostały do minimum, pomyślałam, że prócz wędlin na stole musi znaleźć się chociaż jedno szybkie danie z jajek. I tak wczoraj rano przygotowałam bardzo smaczne i łatwe jajka nadziewane kawiorem. Pyszne!

Jajka nadziewane kawiorem

4 jajka ugotowane na twardo
2-3 łyżki majonezu
1 łyżka świeżo wyciśniętego soku z cytryny
1 mały słoiczek czarnego kawioru
szczypta soli

Jajka obieramy i przekrawamy wzdłuż na połówki. Żółtka przekładamy do miseczki a białka układamy na talerzu. Rozgniatamy żółtka drewnianą łyżką, dodajemy szczyptę soli, sok z cytryny i stopniowo majonez, stale ucierając aż otrzymamy gładką masę o dosyć gęstej konsystencji. Na koniec dodajemy prawie cały słoiczek kawioru, zostawiając ok. 1 łyżeczki do przybrania. Delikatnie mieszamy i przenosimy małą łyżeczką do przygotowanych białek. Dekorujemy po wierzchu pozostałym kawiorem. 
Gotowe! Smacznego!

23 April 2011

kolejna wersja Hot Cross Buns


Niestety w tym roku mój program kulinarny na Wielkanoc uległ mocnemu okrojeniu, głównie z powodu przeziębienia, które nas dopało po naszym powrocie z tropików. Niemniej jednak zebrałam się w sobie rano i upiekłam dziś kolejną wersję tradycyjnych Wielkanocnych angielskich bułeczek "Hot Cross Buns". Ten przepis wzięłam z książki "Bread" Daniela Stevensa. Bułeczki wyszły pyszne. Najlepiej chyba smakują jeszcze ciepłe przekrojone na pół i posmarowane masłem. Gorąco polecam!

Hot Cross Buns

250 g mąki pszennej chlebowej
250 g zwyczajnej mąki pszennej (ja w całości użyłam chlebowej)
125 ml ciepłej wody
125 ml ciepłego mleka
5 g drożdży instant (ja użyłam 15 g świeżych)
10 g soli
50 g cukru
1 średnie jajko
50 g masła
100 g currants lub rodzynek
skórka otarta z połowy pomarańczy (dałam z całej)
1 łyżeczka mielkonego mix spice (można kupić w UK niestety u nas nie widziałam w sprzedaży)

do zrobienia krzyżyków:
50 g mąki
70-80 g wody

glazura:
parę łyżek galaretki morelowej wymieszanje z paroma łyżkami wody
lub po prostu syrop - 50 g cukru + 50 g wody

Do naczynia wlałam wodę i mleko, dodałam cukier i drożdże. Do miski wsypałam mąkę, sól, dodałam masło i jajko, wlałam wodę z mlekiem i drożdżami i pozwoliłam mojemu "pomocnikowi" wyrobić ciasto, najpierw parę minut na wolnych obrotach, a potem jeszcze ok 4 minut na szybszych. Dodałam currants/rodzynki, skórkę zotartą z pomarańczy i przyprawę mixed spice. Włączyłam ponownie na wolne obroty aż do wymieszania się składników. Ciasto jest nieco lepkie. Oczywiście można wyrabiać ręcznie, też tak nie raz robiłam. Miskę z ciastem przykrywamy i zostawiamy do wyrośnięcia na około 1 godzinę, aż ciasto podwoi objętość.
Ciasto wyciągamy na stolnicę, szybko zagniatamy i dzielimy na 12 kawałków. Formujemy okrągłe bułeczki i przekładamy na blachę przykrytą papierem do pieczenia. Bułeczki przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na około 30-40 minut. Nagrzewamy w międzyczasie piekarnik do temperatury 200 C i przygotowujemy masę do krzyżyków (powinna mieć w miarę gęstą konsystencję, lecz nadal lejącą). Gdy bułki wyrosną przekładamy masę do rekawa z końcówką o małym okrągłym otworze. Wyciskamy masę powoli i robimy na bułkach krzyże. Bułki wkładamy do piekarnika na 15-20 minut - aż ładnie się zbrązowią.
W czasie gdy pieką się bułki przygotowujemy syrop - zagotowujemy cukier z wodą, lub zorpuszczamy galaretkę morelową z odrobiną wody. Upieczone bułki pokrywamy za pomocą pędzla syropem lub galaretką - w ten sposób będą miały piękny połysk.
Bułki studzimy na kratce.
Smakują świetnie jeszcze ciepłe, na zimno lub tostowane.



Chciałabym też wszystkim, którzy tu do mnie zaglądają, życzyć radosnych 
Świąt Wielkanocnych!!!




2 April 2010

Hot Cross Buns


Po tym jak rok tem po raz pierwszy upiekłam te smakowite bułeczki, nie mogłam w tym roku ich nie powtórzyć. Hot Cross Buns są tradycyjnie jadane w Anglii w Wielki Piątek. Ich historia sięga zamierzchłych czasów (ponoć jeszcze pogańskich), a krzyż oczywście symbolizuje ukrzyżowanie Jezusa. Obecnie można je dostać w supermarketach przez okrągły rok, ale myślę, że cały urok w tym, by je właśnie upiec w Wielkim Tygodniu.
Tym razem poszukałam innego przepisu (zeszłoroczne były z przepisu J.Hamelmana) i oto Hot Cross Buns z książki "British Food" (aut. Mar Hix).


Hot Cross Buns
(przepis na 15 większych lub 20 mniejszych)

650 g mąki pszennej chlebowej
1 łyżeczka mielonego cynamonu
1 łyżeczka świeżo startej gałki muszkatołowej
1 łyżeczka mielonych "mixed spice" (angielska mieszanka przypraw)
1/2 łyżeczki mielonego kwiatu muszkatołowego
1/2 łyżeczki soli
65 g cukru (dałam 80 g i wyszły w sam raz, nie za słodkie)
90 g masłą
7 g drożdży instant
200 ml ciepłego mleka
200 ml gorącej wody
1 średnie jajko (rozbełtane)
100 g rodzynków (użyłam currants bo rodzynków nie lubię)
65 g mieszanych skórek kandyzowanych (posiekanej) (dałam całe opakowanie 100 g)

pasta do zrobienia krzyży:
kilka łyżek zwykłej mąki
woda

syrop: 
100 g cukru
100 g wody 
kilka kropel ekstraktu migdałowego (opcjonalnie)

Mieszamy mąkę z przyprawami i solą i palcami wcieramy masło. Dodajemy cukier i drożdże oraz wodę,, mleko i jajko. Mieszamy dokładnie i wyrabiamy ciasto aż będzie miękkie i elastyczne. W tym miejscu autor od razu proponuje podzielić i uformować bułki, ale mnie się wczoraj nie spieszyło i postanowiłam dać ciastu nieco wyrosnąć w zamkniętym pojemniku (1 godzinę, po 30 minutach złożyłam ciasto) i dopiero wtedy podzieliłam je na 15 bułeczek (po 100 g) i po uformowaniu ułożyłam na blasze (na papierze do pieczenia). Przykryłam i zostawiłam na około 1 godzinę do wyrośnięcia (autor poleca przed pieczeniem posmarować bułki roztrzepanym jajkiem, ale ja nie widzę takiej potrzeby, więc niczym nie smarowałam). Jak już były gotowe przygotowałam w miseczce pastę z mąki i wody (powinna być średnio gęsta ale nie lejąca) i napełniłam rękaw cukierniczy ze zwykłą okrągłą końcówką  po czym zrobiłam na bułkach krzyże. Włożyłam blachę do nagrzanego piekarnika (230 C) i piekłam bułki 12-15 minut. W międzyczasie przygotowałam syrop (zagotowałam wodę z cukrem) i gorące jeszcze bułki smarowałam gorącym syropem (nabierają wtedy pięknego połysku).
Najlepiej smakują jeszcze ciepłe, przecięte na pół i posmarowane masełkiem. Rewelacja!




Kuchnia Wielkanocna 2010


Wielkanocne gotowanie

1 April 2010

jajka faszerowane anchovis i kaparami


Tyle osób ostatnio kusiło na blogach pysznymi faszerowanymi jajkami, że nie mogłam się oprzeć i też przygotowałam je dzisiaj. W końcu okres Wielkanocny kojarzy się nieodłącznie właśnie z jajkiem! Ogromnym plusem faszerowanych jajek jest szybkość przygotowania i ogromne możliwości kreatywne, jakie ze sobą niosą. Ja dziś dodałam do pasty anchovis i kapary i wyszły pysznie!

Jajka faszerowane anchovis i kaparami

4 jajka ugotowane na twardo
1-2 łyżki majonezu
4 fileciki anchovis (małe)
2 łyżeczki kaparów (osączonych z zalewy) + kilka do ozdoby
pieprz

Jajka przecinamy na połówki, żółtka wrzucamy do blendera i dodajemy pozostałe składniki. Miksujemy na gładką masę i nakładamy ponownie do jajek. Dekorujemy pozostałymi kaparami. Gotowe!


Kuchnia Wielkanocna 2010

Wielkanocne gotowanie




11 April 2009

żurek


Trudno sobie wyobrazić Wielkanoc bez pysznego domowego żurku. Kilka dni temu nastawiłam żur by się kisił i dziś szybciutko zrobiłam żurek. Jak się troszkę przegryzie do jutra to będzie jeszcze bardziej aromatyczny!

Żurek

1/2 litra kiszonego żuru
1 litr bulionu na kurze (najlepiej świeżego nie z kostki)
300 gr kiełbasy
1 średnia cebula
2-3 ząbki czosnku
1 łyżka ziół prowansalskich
4-5 łyżek oliwy
sól/pieprz

Najpierw w sporym rondlu na oliwie podsmażam lekko cebulkę, dodaję zioła prowansalskie i czosnek i podsmażam jeszcze chwilkę (mieszając), tak by cebulka zrobiła się lekko szklista. Dodaję pokrojoną w półplasterki kiełbasę i znów przez parę minut podsmażam by w końcu zalać wszystko bulionem. Gdy się zagotuje przykrywam i na małym ogniu gotuję parę minut. Dolewam żurku (z częścią mąki, bo lubię jak żurek jest troszeczkę gęściejszy) i gotuję znów parę minut.
Podaję z gotowanym jajkiem, gotowanymi ziemniakami pokrojonymi w kostkę (ziemniaków nie trzymam w żurku bo się rozlecą i zupa zrobi się bardzo gęsta, po prostu gotuję je osobno i kładę bezpośrednio na talerz, jak jajko), lub po prostu tylko sam.
Smacznego!

9 April 2009

Hot Cross Buns

Nadchodzi Wielkanoc i postanowiłam upiec mojemu mężowi angielskie świąteczne bułeczki. Przy różnych okazjach staram się ugotować lub upiec coś, co przybliżyłoby mu jego rodzinne strony. W Anglii takie bułki sprzedawane są w Wielkim Tygodniu i tradycyjnie jada się je w Wielki Piątek. Nigdy nie spędzałam Wielkanocy w Anglii, więc bułek nie jadłam. W związku z tym muszę polegać na moim mężu i jego zapewnieniach iż wyszły świetnie i smakują tak jak powinny. Kilka dni temu wyczytałam u J.Hamelmana jak zrobić te pyszne bułeczki i dziś rano wzięłam się do pracy. Poniżej przepis za J.Hamelmanem:

Hot Cross Buns

380 gr mąki pszennej chlebowej
190 gr mleka
55 gr masła (miękkiego)
1 średnie jajko
65 gr cukru
3 gr mielonego ziela angielskiego (czubata łyżeczka)
3 gr soli (spora szczypta)
7 gr drożdży instant (2 płaskie łyżeczki)
110 gr currants (małe, bardzo ciemne rodzynki z czarnych winogron, nazywane w Anglii "currants" - porzeczki bo istotnie wyglądają jak suszone porzeczki), można zastąpić małymi rodzynkami
40 gr skórki pomarańczowej kandyzowanej drobno posiekanej

pasta do krzyżyków:
(J.Hamelman podaje 2 razy większe proporcje, ale pasty wychodzi wtedy stanowczo za dużo)
110 gr mąki pszennej białej (tortowa, wrocławska)
35 gr oleju
80 gr wody

syrop:
100 gr cukru
100 gr wody

Na początku w szklanej (najlepiej przejrzystej) misce mieszamy drożdże z mlekiem w temperaturze 25-30 C. Gdy się dokładnie rozpuszczą dodajemy 2 łyżeczki cukru (8 gr) i 40 gr mąki. Mieszamy aż do uzyskania gładkiej konsystencji. Przykrywamy folią i zostawiamy w cieple. U Hamelmana wystarczyło 30 minut u mnie około godziny. Czekamy aż drożdżowy zaczyn powiększy swoją objętość 3-4 krotnie i nabierze "gąbczastej" struktury (co jest widoczne przez szklane naczynie - można też lekko potrząsnąć naczyniem). Ja wstawiłam naczynie na tą godzinę do miski z ciepłą wodą (ok. 35 C). W osobnej misce mieszamy resztę mąki (340 gr) z masłem. Ja wymieszałam ręką, tak by masło rozprowadzić w mące. Następnie dodajemy jajko, resztę cukru (57 gr), ziele angielskie, sól i dokładnie wyrabiamy by się składniki wymieszały. Dodajemy następnie nasz zaczyn drożdżowy, wyrabiamy aż ciasto będzie odchodzić od miski (3-4 minuty) i na końcu dodajemy skórkę pomarańczową i rodzynki. Dokładnie mieszamy. Zakrywamy miskę i odstawiamy na 1 godzinę. Hamelman radzi lekko odgazować po pół godzinie, ja nie odgazowywałam bo uznałam, że nie ma takiej potrzeby. Następnie dzielimy ciasto na 12 równych kawałków i kształtujemy okrągłe bułeczki. Kładziemy je na brytfannie wyłożonej papierem do pieczenia (ok 1 cm od siebie). Przykrywamy folią (żeby nie obeschły) i zostawiamy na godzinę do wyrośnięcia.
W tym czasie przygotowujemy pastę do robienia krzyży. Najpierw mieszamy mąkę i olej i dodajemy po trochu wody - tak by utworzyła się nam pasta - nie za gęsta by dało się ją wycisnąć woreczkiem (dekorującym) na bułki ale też nie zbyt rzadką tak by nam nie spłynęła. Jak bułki wyrosną dekorujemy je znakami krzyża (otworek w worku dekorującym powinien mieć ok pół centymetra średnicy). Bułeczki pieczemy ok 15 minut w temperaturze 225 C.
Gdy bułki się pieką robimy syrop. Zagotowujemy wodę z cukrem i po wyjęciu bułek z piekarnika od razu obficie smarujemy je po wierzchu syropem.
Jemy zaraz po wystygnięciu, Hot Cross Buns są najlepsze tego samego dnia. Można je przekrawać na pół i smarować na przykład masłem lub dżemem, smakują wtedy pysznie.
J.Hamelman poleca, by na drugi dzień (o ile nam jakieś zostaną) podgrzewać bułki w piekarniku przykryte folią w temperaturze 175 C przez 6 minut.
Smacznego!

7 April 2009

sos śliwkowy do mięs na zimno


Przepyszny sos, który świetnie smakuje nie tylko ze schabem w ziołach ale z każdą praktycznie wędliną. Przepis za magazynem "Kuchnia":

Sos śliwkowy do mięs

100 gr suszonych śliwek kalifornijskich
100 gr majonezu
1 łyżka cukru
2 łyżki soku z cytryny

śliwki zalewamy wrzątkiem i zostawiamy aż ostygną, po czym odcedzamy. Miksujemy śliwki w blenderze razem z cukrem, dodajemy potem majonez i sok z cytryny i mieszamy dokładnie. Chowamy do słoiczka do lodówki. Można go trzymać w lodówce przez kilka dni.

schab w ziołach (parzony)



Kolejną moja propozycją na Wielkanoc jest pyszny, aromatyczny, parzony schab do jedzenia na zimno z sosem śliwkowym. Kilka razy go robiłam i za każdym razem znikał bardzo szybko. W tym roku wzięło mnie na wspominki kulinarne, więc schab zagości i na moim stole. Przepis z czasopisma "Kuchnia".

Schab w ziołach (parzony)
750 gr schabu bez kości
4 łyżki suszonego majeranku
2 łyżki suszonego rozmarynu
2 łyżki suszonego tymianku
3 ząbki czosnku (drobno posiekane)
1 łyżka pieprzu ziarnistego utłuczonego
1 łyżka soli

Mieszamy w miseczce zioła z czosnkiem i solą. Mięso myjemy i dokładnie osuszamy, po czym nacieramy mieszanką ziołową. Owijamy potem ciasno w lnianą ściereczkę, zawiązujemy końce i wkładamy na noc do lodówki. Następnego dnia gotujemy na parze przez ok. 30 minut. Zostawiamy zawinięty aż do wystygnięcia. Kroimy w cienkie plasterki i jemy na zimno z sosem śliwkowym. Smacznego!

sałatka z białą kiełbasą


Wielkanoc się zbliża i postanowiłam odgrzebać stare przepisy, które wieki temu wynalazłam w "Kuchni". Minęło już kilka lat od czasu gdy ostatni raz robiłam sałatkę, schabik czy sos śliwkowy i najwyższa pora by do nich wrócić.

Sałatka z białą kiełbasą

1 główka kapusty pekińskiej pokrojonej w paseczki
300 gr ugotowanej białej kiełbasy, pokrojonej w cienkie plasterki
150 gr sera ementalera/gouda pokrojonego w słupki
1 pomidor pokrojony na kawałeczki

sos:
1/2 szklanki majonezu (ja mieszam majonez pół na pół z jogurtem naturalnym)
1 łyżka musztardy
1 łyżka posiekanego czosnku
1 łyżka posiekanej natki pietruszki
1/4 szklanki bulionu
sól/pieprz

Wszystkie składniki mieszamy, polewamy sosem. Najlepiej schłodzić w lodówce przed podaniem.
Smacznego