23 May 2009

Festiwal Zupy na krakowskim Kazimierzu


Dziś, w sobotnie popołudnie rozpoczął się 8-my Festiwal Zupy na Kazimierzu w Krakowie. Różne restauracje przygotowały, jak co roku, różne pyszne zupy (Powyżej świetna zupa szpinakowa z serem w Eszewerii). Od piątej po południu zupy zaczęły się pojawiać (i szybko znikać) w różnych miejscach - na placu Nowym i na okolicznych uliczkach. Co roku przybywa zup, ile będzie w tym roku nie wiadomo (rok temu 38), wyniki zostają ogłoszone na końcu konkursu na najlepszą zupę (czyli pewnie właśnie teraz). Udało mi się spróbować niektórych specjałów - zup: szpinakowej z serem, porowej z chlebkiem czosnkowym, zupy placowej czyli w tym roku - kapuśniaku, kminkowej (o, ta bardzo smaczna!), z zielonej sałaty, chłodnika (przepyszny!), pikantnej marchewkowej z krewetkami, grochówki, zupy - niespodzianki (do tej pory trudno mi określić z czego) oraz czosnkowej.
Oczywiście zup było znacznie więcej, kolejki chętnych do spróbowania ogromne! Niektóre zupy szybko znikały a inne pojawiały się w ich miejsce.
Do tego muzyka, znajomi przewijający się na każdym kroku (Kraków jest przecież taki "mały") i świetna atmosfera ogólnej zabawy.
Wszystkich serdecznie zachęcam do odwiedzenia Krakowa w przyszłym roku na 9-ej edycji festiwalu zupy!

zupa porowa w "Stajni"


doroczna "placówka"


świetna zupa kminkowa w "Any Time"


"Królicze Oczy" zaproponowały zupę z zielonej sałaty...


zupa myśliwska "Hawełki"


pyszny chłodnik z buraczków


oczekując w kolejce po zupę można posłuchać dobrej muzyki


kolejna bardzo smaczna propozycja to pikantna zupa marchewkowa z krewetkami!


tradycyjna grochówka






zupa czosnkowa "Astorii"



W tym roku po raz pierwszy prócz dotychczasowej 'Złotej Łyżki" za najlepszą zupę zostanie też przyznany "Złoty Kociołek" dla najlepszej zupy tradycyjnej.
Serdecznie zapraszam!

6 comments:

  1. Kurcze... jak ja strasznie zazdroszczę tych klimatów... ;(
    Pozdrawiam z kujawskiej prowincji :-)

    ReplyDelete
  2. Zazdraszczam okrutnie! ;) Miałam się wybrać do Karkowa na Festiwal, ale rozkład pociągów nijak mi pasował, szkoda... chlip, chlip ;))

    ReplyDelete
  3. negresca@gazeta.pl23 May 2009 at 23:56

    Może w przyszłym roku uda mi się przyjechać... Ciekawa jestem czy będziesz próbować odtworzyć którąś z zup? Ta kminkowa brzmi intrygująco....

    ReplyDelete
  4. a kto wygrał ???jaka zupa najlepsza??? dla mnie oczywiscie czosnkowa powalająca

    ReplyDelete
  5. No coz Aniu powiedziec: zazdroszcze :-)
    Tak sie wlasnie zastanawiam, czy dobrze pamietam Festiwale sprzed kilku lat, gdy zup nierestauracyjnych bylo wiecej?
    Pozdrowiania!

    ReplyDelete
  6. Skorzystałabym z zaproszenia, gdyby Kraków (mój ukochany) nie był na drugim końcu Polski. :)
    A z zup to chyba najchętniej spróbowałabym tej szpinakowej...

    ReplyDelete