Showing posts with label śniadanie. Show all posts
Showing posts with label śniadanie. Show all posts

12 May 2020

słodka chałka z kruszonką - przepysznie puszysta


Znowu chwilę mnie tu nie było. Brak czasu niestety. Sytuacja się diametralnie zmieniła dwa miesiące temu ;-)
Moja "domowa piekarnia w czasie zarazy" działa teraz pełną parą. Przez pierwsze tygodnie wracałam do starych przepisów, naszych ulubionych. Dla urozmaicenia zaczęłam poszukiwania i próby z nowymi przepisami i wypiekami. I znalazłam kilka świetnych! Pojawią się oczywiście i tutaj, może kogoś zainspirują do pieczenia i uprzyjemnią ten trudny czas. Drożdże można już dostać bez problemu więc zachęcam do eksperymentowania.
Na pierwszy ogień przepyszna słodka chałka z kruszonką !!! Piekłam dziś kolejny raz, bo jest po prostu pyszna! Przepis znalazłam gdzieś w necie.
Gorąco polecam i lojalnie uprzedzam, że trudno się od niej oderwać ;-)

Słodka chałka z kruszonką

składniki:
400 g mąki pszennej (typ 400-500) - użyłam poznańskiej
150 g letniego mleka
60 g cukru
60 g roztopionego masła, przestudzonego
1 żółtko
1 całe jajko - duże
25 g świeżych drożdży
szczypta soli

kruszonka:
2 łyżki mąki
1 łyżka masła - temp. pokojowa
1 łyżka cukru

Do letniego mleka dajemy drożdże, cukier i 2 łyżki mąki, mieszamy dokładnie, przykrywamy i odstawiamy na 15 minut by powstał aktywny zaczyn. Po tym czasie dodajemy do pozostałych składników - wyjąwszy masło - i wyrabiamy - u mnie mikserem, hakiem do chleba. Gdy składniki się wstępnie połączą dodajemy masło. Wyrabiamy 4 minuty na średniej prędkości - powstanie elastyczne miękkie ciasto. Formujemy kulę, wkładamy do miski, przykrywamy i wstawiamy w ciepłe miejsce na 30 minut (ja do letniego piekarnika - 30 C), po tym czasie ciasto składamy, lub chwilkę wyrabiamy i ponownie formujemy kulę i wkładamy do miski, przykrywamy i zostawiamy w cieple ponownie na 30 minut. Nasze ciasto powinno pięknie podwoić swoją objętość. Dzielimy je na 3 równe części, formujemy wałki ok 40 cm długości, zaplatamy i przenosimy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Przykrywamy i zostawiamy na około 20-25 minut do wyrośnięcia. W tym czasie przygotowujemy kruszonkę - wyrabiamy w miseczce palcami składniki kruszonki. Nagrzewamy piekarnik do 170 C. Gdy chałka nam wyrośnie, smarujemy wierzch pozostałym po żółtku białkiem rozbełtanym z odrobiną mleka. Posypujemy następnie po wierzchu kruszonką i wkładamy do gorącego piekarnika. Pieczemy około 35 minut, pierwsze 20 minut z parą.
Po upieczeniu wyciągamy i delikatnie przenosimy na kratkę do wystudzenia. Gotowe! Smacznego!







3 June 2014

Congee - nasze tajskie śniadanie


Ci co zaglądali tutaj zimą, podczas naszej podróży do Azji, pamiętają pewnie moje zachwyty nad zupami, w tym nad moim wielkim odkryciem, czyli "congee". Congee zajadaliśmy się w Tajlandii, a inną jego wersją w Malezji, tam do zupy ryżowej dodawano jedynie różne mięsa. Ostatnie zimne poranki przywołały wspomnienia tej świetnej zupki. Po krótkich poszukiwaniach w internecie okazało się, że to łatwe, choć nieco czasochłonne danie. Może idea ryżowego kleiku nie każdemu wydaje się ponętna, mnie również z początku zbytnio nie pociągała, lecz w praktyce zupa jest rewelacyjna! Do tego zdrowa i syta. Zupełnie nie przypomina polskiego kleiku bez smaku i koloru. Bardziej smakuje mi congee w Tajlandii, jest pełne aromatów i pysznych dodatków. I wcale nie tylko na chłodne poranki. 
Ja przygotowałam sobie większą porcję i mieliśmy czym się zajadać przez parę poranków.

Tajskie Congee
6-8 pocji

1 szklanka zwykłego białego ryżu
ok 1 litra chudego rosołu/bulionu (opcjonalnie)

300 gr mielonego mięsa wieprzowego
1-2 ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę
1 -2 łyżeczki sosu rybnego
biały mielony pieprz
świeże jajka - jedno na porcję, w temperaturze pokojowej
świeży korzeń imbiru, obrany i pokrojony na cieniutkie słupeczki
młoda zielona cebulka, pokrojona
sos sojowy
sos rybny
świeże chilli pokrojone na cieniutkie plasterki (opcjonalnie)

Ryż płuczemy dokładnie na sicie pod bieżącą wodą. W dużym rondlu zagotowujemy rosół/wywar/wodę i wrzucamy ryż. Gotujemy na małym ogniu mieszając regularnie przez ok. 2 godziny, w razie potrzeby dolewając wody, aż ryż się rozgotuje i powstanie w miarę gęsta zupa.
Mięso mielone mieszamy z czosnkiem, sosem sojowym i białym pieprzem, dobrze wyrabiamy ręką i odstawiamy na bok. W rondlu zagotowujemy wodę, formujemy małe kulki z mięsa i wrzucamy by się ugotowały (dosłownie parę minut). Odcedzamy i odstawiamy na bok.
Gdy zupa jest już gotowa i bardzo gorąca, jajka (jedno na porcję) wkładamy do gotującej wody i gotujemy w ok. 30 sekund, odcedzamy. Zupę nalewamy do miseczek, do każdej wbijamy jajko, dodajemy kilka kulek wieprzowych, nieco imbiru (wedle upodobania, ja lubię dosyć sporo), cebulkę, doprawiamy sosami sojowym i rybnym i podajemy od razu. Podczas mieszania zupy, jajko pod wpływem temperatury wytworzy kremową konsystencję. Pyszne!


16 April 2014

Bułeczki pszenne razowe

Dziś chciałabym podzielić się przepisem na smaczne i zdrowe bułeczki. Niedawno kupiłam świetną mąkę pszenną z pełnego przemiału "Basia". Jest drobno mielona i ciasto wychodzi gładkie i elastyczne. Od kilku tygodniu dosypuję ją do moich chlebów i bułek. Z pewnością takie bułeczki są zdrowsze, a przy tym bardzo smaczne.

Bułeczki pszenne razowe

250 gr mąki pszennej razowej lub z pełnego przemiału ("Basia")
250 gr mąki pszennej chlebowej
10 gr soli
15-20 gr drożdży świeżych
300 ml ciepłego mleka
1 łyżka rozpuszczonego masła
2 łyżki aktywnego zakwasu

Mieszamy mąki, dodajemy sól. W ciepłym mleku rozpuszczamy drożdże, dodajemy masło i zakwas i mieszamy z mąką. Zagniatamy ciasto (w razie potrzeby dodajemy odrobinę więcej mleka lub mąki, by uzyskać właściwą konsystencję) i wyrabiamy aż stanie się elastyczne i gluten się dobrze rozwinie. Formujemy kulę i odstawiamy do miski, przykrywamy i zostawiamy w ciepłym miejscu do wyrośnięcia na około 45 minut, aż ciasto podwoi swoją objętość. Odgazowujemy (wykładamy na stolnicę i ugniatamy palcami) ponownie tworzymy kulę i znowu zostawiamy do wyrośnięcia. Można powtarzać 2-3 razy. Dobrze wyrośnięte ciasto wykładamy na stolnicę, dzielimy na 10-12 kawałków, formujemy bułeczki i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Przykrywamy lnianą ściereczką i folią. Zostawiamy w cieple aż bułeczki wyrosną - ok. 30 minut. Gotowe bułeczki smarujemy po wierzchu mlekiem i posypujemy na przykład makiem (wedle upodobania). Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 220 C i pieczemy ok. 15-20 minut. Zaglądamy do bułeczek, żeby się nie przypiekły zbytnio. Gdy się zrumienią wyciągamy i studzimy na kratce. Gotowe!


14 April 2014

wiosenna pasta z białego sera


Przepadam za białym serem, czasem dla odmiany robię sobie różne pasty. Dziś proponuje pastę z białego sera z rzodkiewką i szczypiorkiem (wykorzystałam młodziutki szczypiorek z naszej działki). To oczywiście klasyka, ale smakuje rewelacyjnie. Są zasadniczo dwie szkoły - jedni trą rzodkiewki na tarce (szybciej) inni (w tym ja) drobniutko siekam. Tak posiekana rzodkiewka jest pysznie chrupiąca i nie "puszcza" koloru tak szybko wymieszana z serkiem, jak rzodkiewka starta na tarce. Oczywiście pasta jest najlepsza ze świeżym chlebem :-)

Wiosenna pasta z białego sera

200 gr białego chudego twarogu
3-4 łyżki śmietany 12-18 %
szczypta soli
pół pęczka rzodkiewek
garść posiekanego szczypiorku

Serek umieszczamy w miseczce i rozgniatamy widelcem. Dodajemy sól i śmietanę i mieszamy do uzyskania kremowej konsystencji. Dodajemy drobniutko posiekaną rzodkiewkę i szczypiorek. Mieszamy i gotowe!
Przechowujemy w lodówce.


24 March 2014

Pasta serowa z dodatkiem pomidorów suszonych na słońcu


Wiosna zawitała już na dobre, również i u nas w domu zrobiło się wiosennie. Od razu przyszła mi ochota na coś lekkiego i aromatycznego na śniadanie, stąd pomysł na pastę z białego twarogu. Do tego chleb mojego wypieku z mąką z pełnego przemiału - jednym słowem - samo zdrowie :-) Jak dla mnie koniecznie z listkami świeżej bazylii.

Pasta serowa z pomidorami suszonymi na słońcu

250 g białego sera chudego
3-4 łyżki śmietany 18 %
5-6 sporych pomidorów suszonych na słońcu (ze słoiczka z oliwą)
listki świeżej bazylii

Najpierw zmiksowałam w blenderze pomidory, potem dodałam biały ser i stopniowo dodawałam śmietanę by uzyskać właściwą konsystencję.W razie potrzeby doprawić solą/pieprzem - wedle gustu. Gotową pastę przechowujemy w lodówce. Podajemy najlepiej z listkami świeżej bazylii



17 May 2013

Pyszna jajecznica z suszonymi pomidorami i świeżą bazylią


Prosta i bardzo smaczna jajecznica z suszonymi pomidorami i świeżą bazylią, to mój pomysł na szybkie śniadanie. Czasem nachodzi mnie ochota na jajka, do tego uwielbiam jajecznicę, więc by sobie ją urozmaicić wzbogacam ją różnymi dodatkami, czasem szczypiorkiem, czasem cebulką, albo jak dziś - tym co akurat mam pod ręką :-)

Jajecznica z suszonymi pomidorami i świeżą bazylią

2 jajka z wolnego wybiegu
3-4 pomidory suszone na słońcu (w oliwie)
2 łodyżki świeżej bazylii
1 łyżeczka masła
sól/pieprz do smaku

Najpierw smażymy na masełku jajecznicę i gdy jajka są na wpół usmażone dodajemy pokrojone na kawałki osączone pomidory. Pod sam koniec smażenia dodajemy listki bazylii, przyprawiamy solą i pieprzem i delikatnie mieszamy. Gotowe!

30 March 2013

Jajka faszerowane wędzonym łososiem


Przepadam za jajkami nadziewanymi i w tym roku na Wielkanoc postanowiłam przygotować kolejną wersję. Wymyśliłam sobie, że dobrze będzie komponował się z jajkami wędzony łosoś i rzeczywiście był to strzał w dziesiątkę. Takie jajka nadziewane łososiem smakują rewelacyjnie i bardzo ładnie się prezentują :-)

Jajka faszerowane wędzonym łososiem

6 jajek ugotowanych na twardo
ok. 75 g wędzonego łososia pokrojonego w drobną kostkę
2-3 łyżki majonezu
szczypior z młodej cebulki
sól/pieprz do smaku

Jajka kroimy na połówki, żółtka przekładamy do miseczki. Do żółtek dodajemy majonez i mieszamy do uzyskania gładkiej masy, po czym dodajemy łososia (zostawiamy odrobinę do dekoracji) oraz drobno pokrojony szcypior, mieszamy i doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Masę nakładamy do białek i dekorujemy pozostałym łososiem i szczypiorem. Gotowe!


17 August 2012

Sobotnie bułeczki Izy


Pyszne, mięciutkie bułeczki, które znalazłam u Izy. Wyszły świetnie! Upiekłam je co prawda w czwartek, ale smakują zupełnie, jakby były upieczone w sobotę ;-)
Przygotowałam z połowy porcji, wyszło mi 10 bułeczek.

Sobotnie bułeczki Izy

20 g drożdży
30 g letniej wody
210 g ciepłego mleka
2 łyżki masła
1 jajko
1 łyżka cukru
1 łyżeczka soli
3 szklanki mąki pszennej chlebowej (ok. 450 g)

Drożdże mieszamy z wodą oraz paroma łayżkami mąki, odstawiamy by wyrosły. Pozostałe składniki wrzucamy do miksera, dodajemy zaczyn drożdżowy i miksujemy (hakiem) około 8 minut na 2 biegu aż ciasto będzie dobrze wyrobione i elastyczne. Przykrywamy miskę i zostawiamy ciasto aż podwoi swoją objętość (ok. 45-60 minut). Po tym czasie przenosimy ciasto na stolnicę i dzielimy na 10 częśći (po około 80 g każda). Formujemy okrągłe bułeczki i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Przykrywamy i ponownie zostawiamy do wyrośnięcia. Gotowe bułeczki można wysmarować po wierzchu jajkiem lub mlekiem (posmarowałam mlekiem) i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 190 C. Pieczemy 20-25 minut aż bułeczki nabiorą pięknego koloru. Bułeczki studzimy na kratce. Gotowe!


2 August 2012

Bułeczki z bazylią


Dziś proponuję aromatyczne "zielone" bułeczki :-) Lubię świeże bułki na śniadanie, więc przygotowałam ciasto wieczorem i wstawiłam do lodówki do wyrośnięcia na noc. Rano tylko uformowałam bułeczki i gdy wyrosły, upiekłam. Nie tylko mają ciekawy zielonkawy kolor, ale też pięknie pachną bazylią i świetnie się komponują z serem (białym czy żółtym), wędliną czy po prostu z pomidorem.

Bułeczki z bazylią

500 g mąki pszennej chlebowej
10 g świeżych drożdży
340 g wody
10 g soli
1 łyżka oliwy z oliwek extra vergine
duży pęczek świeżej bazylii
mleko lub rozbełtane jajko do posmarowania

Rozpuszczamy drożdże w wodzie z oliwą i dodajemy do mąki z solą. Wyrabiamy gładkie ciasto tak długo aż rozwinie się gluten  lub kilka minut hakiem do ciasta w mikserze planetarnym). Listki bazylii myjemy, osuszamy i wrzucamy do blendera. Miksujemy na pure i dodajemy do ciasta, wyrabiamy jeszcze parę minut aż bazylia równomiernie wymiesza się z ciastem. Odstawiamy w przykrytej misce do wyrośnięcia na około godzinę. Ja od razu włożyłam miskę na noc do lodówki. Formujemy bułeczki (po około 75-80 g), powinno wyjść 12 małych bułeczek. Układamy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i przykrywamy lnianą ściereczką. Zostawiamy aż wyrosną (podwoją swoją objętość). Nagrzewamy w międzyczasie piekarnik do ok. 200 C. Gotowe bułeczki smarujemy jajkiem/mlekiem i pieczemy około 15-20 minut, aż lekko się zezłocą.







31 July 2012

pasztet z cukinii i marchewki


To już kolejna wersja pasztetu z cukinii. Podobnie jak w przypadku smarowidła i tym razem postanowiłam upiec najpierw warzywa i do cukinii dodać marchewkę. Pasztet wyszedł świetnie, chyba najsmaczniejszy ze wszystkich! Pysznie smakuje z salsą pomidorową.

Pasztet z cukinii i marchewki

3 małe cukinie (15-20 cm) zielone i żółte
1 cebula obrana
2 marchewki
2 ząbki czosnku
oliwa
1 łyżeczka ziół prowansalskich
1 łyżeczka suszonej pietruszki
3 małe bułeczki
3 jajka
sól/pieprz

Cukinie pokroiłam w grube plastry, marchewkę w słupki, cebulę na ćwiertki i ułożyłam na blasze. Skropiłam oliwą i zapiekłam w 200 C przez około 20-25 minut, aż warzywa myły miękkie. Gdy lekko przestygły przełożyłam do blendera, dodałam obrane ząbki czosnku i zmiksowałam z grubsza. Osobno zmiksowałam w blenderze bułki do uzyskania okruchów. Rozbełtałam jajka i wymieszałam z warzywami i bułką. Dodałam przyprawy - prowansalskie, pietruszkę, sól i pieprz i po wymieszaniu przełożyłam do silikonowej keksówki (jeśli pieczemy w zwykłej foremce, musimy ją najpierw wysmarować i wysypać tartą bułką). Pieczemy w 180 C przez około 1 godzinę. Przed wyjęciem sprawdzamy patyczkiem, w razie potrzeby pieczemy nieco dłużej. Studzimy w foremce. Przechowujemy w lodówce.



26 July 2012

Pyszne smarowidełko z cukinii i marchewki


Chodziło mi od kilku dni po głowie "smarowidełko" z cukinii. Tak sobie wyobraziłam, że byłby pewnie smaczny gdyby go zrobić z pieczonej cukinii i marchewki i co? I wyszło świetnie! Delikatnie słodkie (za przyczyną marchewki), w ładnych kolorach i pysznie kremowe! Gorąco polecam na letnie śniadanie.

Smarowidełko z cukinii i marchewki

2 małe cukinie (ok. 15 cm długości) - użyłam zielonej i żółtej
1/2 dużej cebuli
1 większa marchewka
oliwa
2 serki kremowe (u mnie Ostrowia)
sól/pieprz

Cukinie i marchewki myjemy i kroimy na mniejsze kawałki - cukinie w plastry ok. 2 cm a marchewkę na podobne słupki. Cebulę obieramy i kroimy na połowę. Wrzucamy do miseczki, polewamy oliwą, mieszamy dokładnie by kawałki cukinii, cebuli i marchewki dobrze się nią pokryły i przekładamy na blachę. Pieczemy w 180-200 C przez ok 20-30 minut - aż warzywa będą miękkie i nabiorą złocistego koloru. Gdy nieco przestygną przekładamy je do blendera i miksujemy chwilę. Przekładamy do miseczki, dodajemy sól/pieprz oraz serki i mieszamy. Przechowujemy w lodówce.





14 July 2012

pasztet z cukinii w nowej wersji


Jak co roku, powoli zaczynają nas "zalewać" cukinie. W tym roku mamy kilka rodzajów: żółte, jasno zielone, ciemno zielone, zielone w prążki, zielone jakby okrągło-owalne oraz trombetty. Ufffff!!! Zaczynam kombinować co z nich zrobić, bo jak będę ciągle przygotowywać nasze 2-3 ulubione dania z cukinii, to szybko przestaną być one naszymi ulubionymi ;-)
Dziś kolejna wersja pasztetu z cukinii. W zeszłym roku przygotowywałam parę razy taki pasztet, bardzo zresztą smaczny, dziś pasztet w nowej odsłonie. Wyszedł dosyć wilgotny, więc następnym razem spróbuję po starciu cukinii odcisnąć ją nieco. Poza tym pyszny! Kroję go sobie na chleb na śniadamie, rewelacja!

Pasztet z cukinii

3 nieduże cukinie (ok. 15 cm długości)
2 świeże bułeczki
nieco oleju/oliwy (tak na oko, kilka łyżek)
1 cebula
2-3 ząbki czosnku
garść świeżych liści estragonu i lubczyku
3 jajka
ok. 8-10 pomidorów suszonych na słońcu (z oliwy)
sól/pieprz

Bułki po kupieniu zostawiamy na wierzchu, by nieco przeschły (można kupić dzień wcześniej i zostawić na noc na blacie). Kroimy je na kawałki i miksujemy w blenderze na okruszki. Przesypujemy do miseczki. Do blendera wkłądamy obrana i pokrojoną na kawałki cebulę oraz umyte, osuszone listki estragonu i lubczyku oraz obrane ząbki czosnku. Miksujemy na pure. Cukinie myjemy i ścieramy na tarce o grubych oczkach. Tutaj proponuję wrzucić startą cukinię na sito i odcisnąć dobrze ręką nadmiar płynu. Pomidory osączamy z oliwy i kroimy w paseczki. Przekładamy cukinię do większego naczynia, dodajemy okruchy bułki, pure cebulowo-ziołowe, pomidory oraz żółtka i nieco oleju/oliwy. Wszystko mieszamy dokładnie. Przyprawiamy solą i pieprzem do smaku. Osobno ubijamy białka na sztywną pianę i delikatnie mieszamy z maszą pasztetową. Całość przekładamy do foremki (keksówki), ja piekłam w foremce silikonowej ok. 20 cm długości. Wkłądamy do piekarnika nagrzanego do 180 C i pieczemy około 1 godziny. Przed wyjęciem sprawdzamy patyczkiem czy jest upieczony. Wyciągamy i zostawiamy w foremce do ostygnięcia. Przechowujemy w lodówce.


27 April 2012

pasta z sera białego ze szczypiorkiem


Wczoraj zebraliśmy nasze pierwsze w tym roku "plony" na działce! Pieknie rośnie nam szczypiorek i od razu pomyślałam, że nie ma nic pyszniejszego na śniadanie, jak własny świeży chleb z pastą z białego sera. W ruch poszły nożyczki i już po chwili miałam w ręce pęczek pięknego, młodziutkiego, pachnącego szczypiorku! Kupiłam kawałek białego sera i upiekłam świeży chleb. Takie wiosenne śniadanie to po prostu poezja! Gorąco polecam!

Pasta z serka ze szczypiorkiem

300 g białego sera np. półtustego
spory pęczek szczypiorku
kilka łyżek śmietany (12 lub 18 %)
sól

Ser wkładamy do miseczki i rozdrabniamy widelcem. Dodajemy śmietanę i mieszamy do uzyskania odpowiedniej konsystencji (jak pasta). Myjemy i osuszamy szczypiorek, siekamy i dodajemy do sera. Doprawiamy sola i mieszamy. Przechowujemy w lodówce przykryty folią spożywczą. Podajemy z chlebem.



25 June 2011

jajecznica z jajek perliczki z pomidorem i świeżą kolendrą



Od jakiegoś czasu mamy regularne dostawy pysznych jajek ze wsi. Koleżanka Justynyna podrzuca nam różne , a to kacze, a to kurze, a to od zielononóżki, a ostatnio od perliczki. Ich jajka są znacznie mniejsze, ładnie nakrapiane i mają bardzo twardą skorupkę. A jakie żółtko! Duże i bardzo intensywnie żółte! Tak więc zajadamy te rozmaite jajka na różne sposoby. Dziś usmażyłam sobie z nich jajecznicę z pomidorem i świeżą kolendrą - rewelacja!

Jajecznica z jajek perliczki z pomidorem i świeżą kolendrą

3 jajka perliczki (lub 2 zwykłe, kurze)
1 średni pomidor
garść posiekanych listków kolendry
łyżeczka masłą
sól/pieprz

Kroimy pomidora w drobną kostkę, siekamy z grubsza listki kolendry. Rozgrzewamy masło na patelni, dodajemy pokrojonego pomidora, smażymy mieszając przez 2-3 minuty, dodajemy rozbełtane jajka i smażymy jajecznicę. Na koniec dodajemy posiekane listki kolendry, mieszamy, przyprawiamy solą i pieprzem i gotowe!


25 April 2011

jajka faszerowane kawiorem


Ponieważ nadal męczy nas przeziębienie i przygotowania świąteczne sprowadzone zostały do minimum, pomyślałam, że prócz wędlin na stole musi znaleźć się chociaż jedno szybkie danie z jajek. I tak wczoraj rano przygotowałam bardzo smaczne i łatwe jajka nadziewane kawiorem. Pyszne!

Jajka nadziewane kawiorem

4 jajka ugotowane na twardo
2-3 łyżki majonezu
1 łyżka świeżo wyciśniętego soku z cytryny
1 mały słoiczek czarnego kawioru
szczypta soli

Jajka obieramy i przekrawamy wzdłuż na połówki. Żółtka przekładamy do miseczki a białka układamy na talerzu. Rozgniatamy żółtka drewnianą łyżką, dodajemy szczyptę soli, sok z cytryny i stopniowo majonez, stale ucierając aż otrzymamy gładką masę o dosyć gęstej konsystencji. Na koniec dodajemy prawie cały słoiczek kawioru, zostawiając ok. 1 łyżeczki do przybrania. Delikatnie mieszamy i przenosimy małą łyżeczką do przygotowanych białek. Dekorujemy po wierzchu pozostałym kawiorem. 
Gotowe! Smacznego!

10 December 2010

pasta z wędzonej makreli z pomarańczą


Dziś na śniadanie gościła na naszym stole makrela. Robiłam już wczesniej pasty z makreli - taką zwyczajną oraz ze szczypiorkiem. Dziś dla odmiany wersja "świąteczna" bo z pomarańczą. Przepis wypatrzyłam w ostatnim wydaniu czasopisma "Country Kitchen". Zastanawiało mnie jak się będzie makrela sprawować w towarzystwie pomarańczy i okazało się że świetnie! Aromat pomarańczy jest delikatnie wyczuwalny ale nie dominuje podstawowego smaku czyli makreli, a sama pasta ma świeży, łagodny smak.

Pasta z wędzonej makreli z pomarańczą

1 duża wędzona makrela
5 łyżek świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy
1 łyżka likieru Cointreau
skórka otarta z połowy dużej pomarańczy
2 łyżeczki świeżego soku z cytryny (dałam nieco więcej)
ok. 150 g kremowego serka np. Philadelphi
sól/pieprz

Makrelę obieramy ze skóry i usówamy wszystkie ości. Przekładamy do miski. Dodajemy sok z pomarańczy i cytryny i ugniatamy widelcem, dodajemy likier, otartą skórkę z pomarańczy oraz serek i mieszamy dokładnie widelcem. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Przykrywamy i wkładamy do lodówki. Gotowe!


10 October 2010

jajecznica z kurkami


Kilka dni temu przechodząc przez Kleparz nie mogłam się po prostu oprzeć i musiałam kupić nieco kurek. Do tego zaraz obok starsza kobieta sprzedawała jajka prosto z koszyka, czyli od wolno biegającej kury, no i jak tu nie poszaleć! Na obiad mielismy pyszną jajecznicę z kurkami, aromatyczną i pachnącą. Nie muszę chyba nikogo zachęcać. Ci co już jedli wiedzą a ci co nie znają niech żałują ;-)

Jajecznica z kurkami
dla 2 osób

250 g świeżych, małych kurek
4 jajka
2 łyżki masła
sól/pieprz

Najpierw delikatnie oczyszczamy kurki. Grzybów zasadniczo nie powinno się myć w wodzie bo nasiąkają jak gąbka ale w przypadku kurek to dosyć trudne. Grzybki te zazwyczaj są dosyć zabrudzone i ja najpierw usuwam co mogę palcami a potem szybko płuczę pod bieżącą wodą. Większe grzybki kroję na połówki.
Na patelni rozgrzewam masło, smażę grzyby aż wyparuje płyn. Zdejmuję na talerzyk i po dodaniu na patelnię jeszcze odrobiny masła smażę jajecznicę. Doprawiam solą i pieprzem i pod koniec smażenia dodaję grzybki. Wszystko mieszam i gotowe! Smacznego!

Jest to moja propozycja do akcji "Grzybobranie"

22 June 2010

pasta w wędzonej makreli ze szczypiorkiem


Ktoś kto tu czasem zagląda zobaczy, że my z tych co chętniej ryby jadają niż mięso. Niedawno zamieściłam tutaj przepis na pastę z makreli mojego pomysłu. A dziś chciałabym zachęcić do innej propozycji - tym razem to bardzo kremowa i smaczna pasta z makreli ze szczypiorkiem. Przepis znalazłam w czasopiśmie Country Kitchen i go lekko zmodyfikowałam. Jak każda pasta i ta jest bardzo prosta w wykonaniu. Najwięcej czasu i cierpliwości wymaga obranie ryby z ości, ale potem to już tylko z górki. Najlepiej smakuje uprzednio schłodzona w lodówce. Z tego przepisu wychodzi spora ilość więc na początek mogę poradzić by spróbować z połowy składników. My zajadamy się nią już od paru dni.

Pasta z wędzonej makreli ze szczypiorkiem

80 g masła w temp. pokojowej
200 g serka kremowego pełnotłustego
2 łyżki posiekanego szczypiorku (ja myślę, że możnaby dać nieco więcej)
sok wyciśnięty z połowy cytryny
kilka kropel sosu Worcestershire
400 g wędzonej makreli 
sól/pieprz

W blenderze miksujemy masło i serek na gładką masę. Dodajemy szczypiorek, sok z cytryny i sos Worcestershire oraz dokładnie obraną ze skóry i ości makrelę. Przyprawiamy solą i pieprzem i miksujemy ponownie na gładką masę. Przekładamy do szklanego pojemnika/miseczki, przykrywamy i schładzamy w lodówce przed podaniem.
Gotowe!

24 May 2010

pasta z makreli


Bardzo lubimy różnego rodzaju pasty rybne do chleba i muszę się przyznać, że do tej pory najczęściej kupowałam gotowe w naszym ulubionym stoisku rybnym na placu Imbramowskim. Kupujemy też tam pyszne wędzone makrele i niedawno pokusiłam się o zrobienie mojej własnej pasty rybnej z makreli. Na śniadanie podstępnie posmarowałam mężusiowi jedną kromkę pastą kupną (łososiową) a drugą pastą z makreli mojego autorstwa. I już po chwili usłyszałam, że więcej pasty rybnej kupować nie będziemy! Ta domowa jest o niebo smaczniejsza i nie muszę chyba dodawać, że i o niebo zdrowsza, bo dokładnie wiem co do niej użyłam :-) Tak więc pasta z makreli na stałe znajdzie się w naszym menu i już zaczynam myśleć nad kolejnymi pomysłami na inne rybki.

Pasta z makreli

1/2 dużej makreli wędzonej
2 jajka ugotowane na twardo
2 łyżki osączonych kaparów
1 łyżka majonezu
1 łyżka gęstego jogurtu naturalnego
1-2 łyżki soku z cytryny
sól/pieprz do smaku

Najpierw obieramy makrelę ze skóry i bardzo dokładnie usuwamy wszystkie ości. Następnie przekładamy makrelę i pozostałe składniki do blendera - najlepiej sok z cytryny i jogurt dodawać stopniowo podczas miksowania by uzyskać pożądaną konsystencję. Na końcu przyprawiamy solą i pieprzem do smaku.
Bardzo dobrze smakuje z pieczywem, posypana posiekanym szczypiorkiem (wedle uznania).

16 February 2010

na Shrove Tuersday naleśniki bananowe

 

Dziś w Anglii obchodzi się Shrove Tuesday - czyli taki odpowiednik naszego tłustego czwartku. Nazywa się też ten dzień potocznie "Pancake Day" czyli "dniem naleśnikowym" - co wyjaśnia doskonale czym zajadają się dziś na Wyspach. By dogodzić mojemu mężowi postanowiłam dziś usmażyć mu takie tradycyjne naleśniki - najzwyklejsze, podane polane sokiem z cytryny i posypane cukrem (ale te będą dopiero wieczorem po kolacji). Kusiło mnie też jednak by wypróbować przepis Gosi, który znalazłam na jej blogu i dziś na obiad delektowaliśmy się najpierw kanapeczkami śledziowymi (to ukłon z kolei mojego męża dla naszej tradycji - pojechał rano specjalnie kupić parę smakowitych sałatek śledziowych) a potem pysznymi naleśnikami (w zasazie - naleśniczkami) bananowymi!
Przepis podaję za Gosią z malutkimi zmianami:

Naleśniki bananowe

1 szklanka mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 jajko
2 łyżki cukru
1 banan
180 ml mleka
4 łyżki rozpuszczonego masła

jajko z cukrem ubijamy mikserem parę minut. Dodajemy mleko, rozgniecionego widelcem banana oraz masło. Miksujemy chwilę. Dodajemy na koniec mąkę z proszkiem do pieczenia, miksujemy do wymieszania.
Porcje ciasta nakładamy łyżką na rozgrzaną patelnie (bez tłuszczu), smażymy chwilę i  gdy się zrumienią obracamy delikatnie (należy uważać by się nam naleśniczki nie przypaliły).
Przed podaniem posypujemy cukrem pudrem lub polewamy po wierzchu syropem klonowym lub "golden syrup" (lub oczywiście miodem - jak kto lubi).