Showing posts with label kuchnia polska. Show all posts
Showing posts with label kuchnia polska. Show all posts

6 April 2016

szarlotka mocno jabłkowa


Przepis na tą przepyszną szarlotkę wyciągnęłam od kolegi, który gotuje i piecze niesamowite rzeczy. I choć robiłam już kiedyś niezbyt udane podejście do innego przepisu na szarlotkę, postanowiłam dać sobie jeszcze jedną szansę. I tym razem wyszła niesamowicie pyszna. Malutko ciasta i bardzo dużo jabłek. Można by się pokusić o określenie że jest to szarlotka dietetyczna ;) Z całego serca zachęcam do wypróbowania przepisu i jestem przekonana że wtedy i u Was zagości już na stałe. Tej szarlotce nie można się po prostu oprzeć :))))
Poniższy przepis jest na podwójną porcję ciasta na tortownicę 22 cm średnicy. Połowę ciasta której nie będziemy używać zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do zamrażalnika. Będzie jak znalazł na kolejny raz :)

Szarlotka mocno jabłkowa - porcja na 2 szarlotki:

2 szklanki mąki pszennej
3/4 szklanki cukru
250 gr masła
1 całe jajo
2 żółtka
1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
 i oczywiście jabłka - szara reneta ok 1-1,3 kg na jedną szarlotkę

Do malaksera wsypujemy mąkę, cukier, proszek do pieczenia, dodajemy masło i miksujemy. Następnie dodajemy jajo i żółtka i miksujemy aż do uzyskania kuli. W razie potrzeby dodać można łyżkę zimnej wody.
Ciasto wyjmujemy, dzielimy na pół, połowę zawijamy i zamrażamy a drugą połowę wkładamy na parę godzin do lodówki.
Przed pieczeniem nagrzewamy piekarnik do 180 C. Smarujemy tortownicę (22 cm) masłem, połową ciasta z lodówki wyklejamy spód i podpiekamy ok 20 minut aż będzie złocisty. Resztę ciasta zawijamy i wkładamy do zamrażalnika, będzie nam go łatwiej potem zetrzeć na wierzch szarlotki.
Obieramy renety i ścieramy na tarce (duże oczka). Wykładamy starte jabłka następnie na podpieczony spód i na wierzch trzemy resztę ciasta która się w międzyczasie schlodzila w zamrażalniku (również na dużych oczkach).
Całość wkładamy do pieca i pieczemy ok 40 minut aż wierzch się zrumieni. Ja na ostatnie 10 minut włączam termoobieg :)
Po wyjęciu z pieca zostawiamy w tortownicy aż do wystygnięcia (stawiam na kratce) i po przełożeniu na talerz posypujemy cukrem pudrem. Gotowe. Smakuje najlepiej jeszcze lekko letnia :)))



5 December 2014

Pierogi Maćka - z mięsem, kapustą i grzybami :)


Wracam po przerwie z prawdziwym hitem !!!! Pierogi nie z tej ziemi :) Przepis udało mi się wyciągnąć od mojego przyjaciela Maćka, który fantastycznie gotuje, robi to z prawdziwą pasją i jest prawdziwym mistrzem pierogów :) Maciek był na tyle miły, że nie tylko podzielił się ze mną swoim przepisem ale też zgodził się bym go tutaj zamieściła :)
Ja niestety w temacie pierogów nigdy nie byłam ekspertem, trochę podchodziłam do nich jak do jeża. Co roku przygotowuję pierogi na Wigilię z moją Mamą i na tym koniec. Postanowiłam to zmienić i efekt, przyznaję, prześcignął moje najśmielsze oczekiwania :) Pierogi wyszły pyszne, aromatyczne i śliczne. To też zasługa Maćka, który namówił mnie na mały zakup - gadżetu do lepienia pierogów :)
I tym samym pierogi wyszły zgrabne, wszystkie takie same i się pięknie zlepiły :)
Koniec paplaniny, zapraszam do popróbowania sił i przygotowania ich u siebie w domu !!!

Pierogi Maćka

ciasto (robiłam dwa razy z połowy porcji) :
1 kg mąki pszennej
ok. 3 łyżek oleju
2-3 szczypty soli
ok3 szklanek wrzącej wody (a zasadniczo trzeba dać tyle by ciasto było elastyczne )

nadzienie:
1 kg mięsa wołowego (u mnie łata wołowa)
1 kg kiszonej kapusty
100 gr suszonych prawdziwków
sól /
listek laurowy/ziele ang./pieprz w ziarenkach
2-3 średnie cebule, posiekane
masło (najlepiej klarowane)

Najpierw zagotowujemy wodę, wrzucamy kawałek mięsa, nieco soli, listek laurowy, ziele ang i ziarenka pieprzu i gotujemy powoli ok 3 godzin aż mięso będzie mięciutkie. Wyciągamy je wtedy z wody i studzimy na talerzu.
Do osobnego rondla wrzucamy kapustę kiszoną, suszone prawdziwki (u mnie w plasterkach) i zalewamy paroma szklankami wody. Gotujemy ok 1 godziny aż kapusta będzie miękka, po czym odkrywamy pokrywkę i smażymy mieszając aż płyn nam wyparuje. Trzeba uważać by kapusta się nie przypaliła !
Mięso mielimy w maszynce i przekładamy do miseczki, po czym mielimy kapustę z grzybami i przekładamy do osobnego naczynia.

Na dużej patelni podsmażamy na maśle (parę łyżek co najmniej) połowę posiekanej cebuli i gdy się lekko zbrązowi dodajemy ok połowę mięsa i połowę kapusty. Mieszamy i smażymy aż powstanie jednolity farsz. W razie potrzeby dodajemy nieco więcej masła. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Przekładamy do osobnego naczynia i smażymy drugą część farszu.
Do przygotowania ciasta użyłam mojego miksera i przygotowałam ciasto w dwóch partiach - do miski wlewamy olej, wrzącą wodę i dodajemy sól. Dodajemy wreszcie mąkę i miksujemy hakiem aż ciasto zbierze się w kulkę. W razie potrzeby dolewamy więcej wrzątku lub podsypujemy nieco mąki. Ciasto powinno być miękkie, elastyczne i odrobinę lepkie.
Gotowe ciasto przekładamy do miseczki i przykrywamy.
Stolnicę posypujemy mąką i wałkujemy ciasto partiami bardzo cieniutko. Wykrawamy kółka średnicy 9-10 cm i lepimy pierogi - ręcznie lub z pomocą gadżetu :)
Pierogi układamy na lnianej ściereczce. Już są gotowe do gotowania.
Gotujemy je w dużej ilości osolonej wody, ok. 3 minuty od wypłynięcia.
Gotowe pierogi odcedzamy i podajemy. U mnie polane masełkiem i podsmażoną cebulką.
Pyszne !!!


14 April 2014

wiosenna pasta z białego sera


Przepadam za białym serem, czasem dla odmiany robię sobie różne pasty. Dziś proponuje pastę z białego sera z rzodkiewką i szczypiorkiem (wykorzystałam młodziutki szczypiorek z naszej działki). To oczywiście klasyka, ale smakuje rewelacyjnie. Są zasadniczo dwie szkoły - jedni trą rzodkiewki na tarce (szybciej) inni (w tym ja) drobniutko siekam. Tak posiekana rzodkiewka jest pysznie chrupiąca i nie "puszcza" koloru tak szybko wymieszana z serkiem, jak rzodkiewka starta na tarce. Oczywiście pasta jest najlepsza ze świeżym chlebem :-)

Wiosenna pasta z białego sera

200 gr białego chudego twarogu
3-4 łyżki śmietany 12-18 %
szczypta soli
pół pęczka rzodkiewek
garść posiekanego szczypiorku

Serek umieszczamy w miseczce i rozgniatamy widelcem. Dodajemy sól i śmietanę i mieszamy do uzyskania kremowej konsystencji. Dodajemy drobniutko posiekaną rzodkiewkę i szczypiorek. Mieszamy i gotowe!
Przechowujemy w lodówce.


2 June 2013

Chłodnik z ogórkiem, rzodkiewką i szczypiorkiem


Pyszny, lekki chłodnik, doskonały na letnie dni, które mam nadzieję już wkrótce nadejdą:-) Pogoda w ostatnich tygodniach nie zachęcała do spacerów, na działce nic nie chce rosnąć, bo jest zbyt zimno, jedynie ślimaki mają raj na ziemi! Wyglądam słońca i może chociaż ten chłodnik wywabi słońce zza chmur!

Chłodnik z ogórkiem i szczypiorkiem

1 duże opakowanie jogurtu naturalnego (greckiego) ok. 400 ml
ok. 500 ml maślanki
2 ogórki
pęczek rzodkiewek
pęczek szczypiorku
sól/pieprz

Obieramy ogórki i ścieramy na tarce (duże oczka) razem z rzodkiewkami. W dużej misce mieszamy jogurt, maślankę, startego ogórka i rzodkiewki, dodajemy sól/pieprz do smaku i połowę psiekanego szczypiorku. Mieszamy, schładzamy parę godzin w lodówce. Przed podaniem posypujemy pozostałym posiekanym szczypiorkiem. Gotowe!


29 March 2013

tradycyjna sałatka jarzynowa


Sałatka na każdą okazję, taka jak ją pamiętam z dzieciństwa :-) Moja ulubiona :-) Nic dodać nic ująć!

Sałatka jarzynowa

3-4 marchewki
2 pietruszki
1 nieduży seler
1 duże lub 2 małe jabłka
4 ogórki konserwowe
puszka zielonego groszku
3-4 łyżki majonezu
2-3 łyżki śmietany 18 % (kwaśnej)
2-3 łyżeczki musztardy Dijon
sok z cytryny do smaku
sól/pieprz do smaku

Marchewki, pietruszki i seler obieramy, marchewki i pietruszki kroimy na pół wzdłuż, seler na ćwiertki. Warzywa wrzucamy do rondla, zalewamy wodą, dodajemy sól/pieprz (ja dodaję też liść laurowy) i gotujemy do miękkości. Odcedzamy i gdy wystygną kroimy w kostkę. Obieramy jabłko, kroimy w kostkę, kroimy tak samo ogórki. Odcedzamy groszek i dodajemy do pozostałych warzyw, mieszamy. W miseczce mieszamy majonez ze śmietaną i musztardą, dodajemy sok z cytryny i doprawiamy solą i pieprzem, mieszamy następnie z warzywami i całośc przykrywamy i wkładamy na noc do lodówki by się przegryzła. Gotowe!


7 September 2012

Przepyszny kruchy placek ze śliwkami


To jest jedno z tych ciast od których można się łatwo uzależnić ;-) Kruchy, rozpływający się w ustach spód, a na wierzchu słodziutka, pachnąca śliwka, koniecznie węgierka. Innymi słowy to najlepsze ciasto właśnie na teraz, gdy śliwek jest mnóstwo i trzeba się nimi nacieszyć, bo podobnie jak inne owoce sezonowe - znikną niedługo na cały rok!

Kruchy placek ze śliwkami

300 g mąki pszennej
200 g masła
100 g cukru pudru
3 żółtka
ok. 500 g sliwek węgierek
cukier puder do posypania

Z mąki, cukru, masła i żółtek zagniatamy szybko ciasto (ja pomogłam sobie malakserem), zawijamy w folię spożywcza i wkładamy na 30 min do lodówki. Śliwki myjemy, przekrawamy, wyciągamy pestki nacinamy połówki by powstały wachlarzyki. Ciasto kroimy na kilka kawałków i wykładamy na blaszkę wcześniej wysmarowaną masłem, uciskając palcami (blacha ok. 25x40 cm), tak by równo pokryć spód blachy Na wierzchu układamy śliwki i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 175 C i pieczemy około 35-40 minut - aż ciasto będzie złociste a śliwki upieczone. Najlepiej od razu ciasto pokroić (później będzie się kruszyć bo jest bardzo kruche) i posypujemy po wierzchu cukrem pudrem. Gotowe!







 






30 April 2012

fasolka w pomidorach


Niedawno dostałam woreczek pięknego suszonego "Jasia". Wielki już nie jedliśmy fasoli w sosie pomidorowym, więc połowę od razu namoczyłam i na drugi dzień mieliśmy pełen gar tych pyszności!

Fasolka "jaś" w sosie pomidorowym

300 g suszonej fasolki "Jaś"
200 g wędzonego boczku
1-2 laski kiełbasy
1 puszeczka przecieru pomidorowego (polecam Pudliszki)
2 łyżki masła
1 duża cebula posiekana
20-25 g mąki

Fasolę płuczemy, zalewamy zimną wodą i zostawiamy na noc aby napęczniała. Następnego dnia odcedzamy fasolę i zalewamy świeżą wodą tak by fasola była przykryta i gotujemy (bez soli!) ok 40 minut, aż falosa będzie miękka. W tym samym czasie gotujemy boczek w niewielkiej ilości wody około 30 minut. Wyciagamy boczek by ostygł. Cebulę rumienimy na maśle, dodajemy mąkę, smażymy mieszając przez chwilę i powoli rozprowadzamy wywarem z boczku. Dodajemy koncentrat pomidorowy, mieszamy i dodajemy do ugotowanej fasoli. Kiełbasę kroimy na półplasterki, boczek kroimy w kostkę i wszystko dodajemy do fasoli. Doprawiamy pieprzem i ewentualnie solą, jeśli potrzeba, zagotować przez chwilę i gotowe!


I wiosna na działce :-)








15 April 2012

najzwyklejsze galaretki z kurczakiem i warzywami



To zupełnie zwyczajna galaretka z warzywami i kurczakiem ale takie proste rzeczy smakują najlepiej!

Galaretka z kurczakiem i warzywami

2-3 udka kurczaka lub 2 nóżki
2 marchewki
1 pietruszka
1 malutki seler
2 listki laurowe
3-4 ziarna ziela angielksiego
3-4 ziarna pieprzu
sól
10 g żelatyny
3-4 łyżki groszku konserwowego

Kurczaka myjemy, warzywa obieramy i kroimy na połówki. Wszystko umieszczamy w rondlu, zalewamy gorącą wodą, dosajemy sól oraz liście laurowe, ziele angielskie i ziarenka pieprzu. Gotujemy na małym ogniu około 25-30 minut. Wywar odcedzamy, do osobnego rondla a mięso (bez skóry) i warzywa po ostudzeniu kroimy w kostkę. W niewielkich naczyniach (np. filiżnakach) układamy groszek, warzywa oraz kurczaka. Odlewamy pół litra wywaru i zagotowujemy. Zdejmujemy z ognia, dodajemy żelatynę i intensywnie mieszamy aż do całkowitego rozpuszczenia się żelatyny. Gdy płyn przestygnie zalewamy nasze galaretki i umieszczamy w lodówce aż stężeją.
Podajemy z sokiem z cytryny lub octem oraz pieczywem.


10 April 2012

zupa chrzanowa na Wielkanoc


Ta zupa to mój ostatni pomysł na te Święta Wielkanocne. Nigdy nie jadłam zupy chrzanowej, nie mówiąc już o przygotowywaniu takowej, ale mam do dziś żywy w pamięci smak sosu chrzanowego mojej Babci i wyobraziłam sobie jak powinna smakować moja zupka. Warunkiem jest tu użycie świeżego korzenia chrzanu, bo nie tylko ma bardziej intensywny aromat ale nie zawiera ani octu ani kwasku cytrynowego przez co zupa nie robi się kwaśna. Zupa jest moją radosną twórczością, ale wyszła tak jak sobie ją wyobraziłam więc jestem bardzo zadowolona :-) Jest kremowa w konsystencji, delikatnie ostra, pachnie i smakuje chrzanem i wędzonką.

Zupa chrzanowa

ok. 100 g świeżego korzenia chrzanu
250 g wędzonego surowego boczku (możliwie chudego)
3-4 ziemniaki
1 litr wywaru drobiowego
ok. 100 ml śmietanki 18 %
sól/pieprz
jajka ugotowane na twardo

Boczek wkładamy do rondla i zalewamy wrzątkiem, po czym gotujemy na małym ogniu ok. 30 minut. Wyciągamy i zostawiamy do ostygnięcia, po czym kroimy w kostkę i odstawiamy by później dodać do zupy. Wywar z gotowania boczku dodajemy do wywaru drobiowego i zagotowujemy. Wrzucamy obrane i pokrojone na mniejsze kawałki ziemniaki i gotujemy do miękkości. Chrzan obieramy obieraczką do warzyw, kroimy na plasterki i wrzucamy do blendera. Miksujemy po czym dodajemy ugotowane ziemniaki i miksujemy ponownie do uzyskania gładkiej konsystencji. Chrzan dodajemy do zupy i gotujemy kilka minut. Na koniec dodajemy śmietankę, mieszamy i gotowe.
Zupę podajemy z pokrojonym w kostkę boczkiem oraz ćwiartkami jajek.

 

29 December 2011

Wigilijny "Jaś"


Przez ostatnie lata moja dobra koleżanka Gosia zaprasza nas do siebie tuż po Świętach byśmy mogli delektować się daniami wigilijnymi przygotowanymi przez nią i jej mamę. Tak też było i w tym roku. Jedliśmy pysznego karpia w galarecie, zabielany barszcz z grzybami i uszkami, kaszę z grzybami, kapustę z grzybami oraz pyszną fasolę Jaś z klarowanym masłem. Fasola podbiła nasze serce od pierwszego razu i w końcu w tym roku i u nas pojawiła się na Wigilię. Najbardziej nam smakuje rozgnieciona widelcem i wymieszana z masłem. Mogę tylko powiedzieć, że to doznanie niemalże metafizyczne ;-)

Wigilijna fasola "Jaś" z klarowanym masłem

500 g suszonego jasia
sól
cukier
klarowane masło

Dzień przed gotowaniem fasoli musimy ją namoczyć na noc w zimnej wodzie. Rano odlewamy wodę, płuczemy fasolę i zalewamy świeżą wodą. Fasolę zagotowujemy, skręcamy ogień i dodajemy soli i troszkę cukru (ok. 1-2 łyżeczki). Gotujemy na bardzo małym ogniu aż fasola będzie miękka. Zostawiamy w wodzie z gotowania. Przed podaniem ponownie zagotowujemy. Fasolę odcedzamy i podajemy z gorącym klarowanym masłem do polania.
Jeżeli chcemy zagotowac tylko część fasoli, to po prostu odkładamy resztę w części wody z gotowania i przechowujemy w chłodnym miejscu (lodówce).

 

14 March 2010

bigos mojej Mamy


Bardzo lubię gotować z moją Mamą, zawsze dobrze rozumiałyśmy się w kuchni i jak też można przyjemniej spędzić sobotnie popołudnie niż gotując wspólnie bigos na pożegnanie zimy! Nie wiem czy jest to przepis klasyczny czy tradycyjny, ale wiem, że oddaje nasze smaki i taki właśnie bigos smakuje mi najlepiej (nie mnie jedynej zresztą). Podstawą dobrego bigosu jest by wagowo ilość kapusty równała się ilości mięsnych dodatków (najlepiej różnych co ubogaci nam smak całej potrawy) oraz by gotować go choćby przez 2 dni, co pozwoli by smaki się przegryzły i bigos nabrał odpowiedniego koloru i konsystencji.
Bigos ten to moja propozycja do akcji "Slow Food" oraz "Perły z Lamusa".

Bigos

1 kg dobrej kiszonej kapusty
2 kg główka świeżej kapusty
2-3 cebule
1 kg dobrej kiełbasy pokrojonej na półplasterki
kawałek wędzonego chudego boczku pokrojonego w drobną kostkę
1,5 kg karczku wieprzowego upieczonego wcześniej z solą, pieprzem i kminkiem i po wystygnięciu pokrojonego na niewielką kostkę
duża garść suszonych prawdziwków (w plasterkach)
ok 15 suszonych śliwek kalifornijskich
1 mały przecier pomidorowy
4-5 łyżeczek powidła śliwkowego
4-5 liści laurowych
ok 12-14 ziaren angielskich
ok 15 ziaren pieprzu czarnego
2-3 łyżeczki mieszanki ziół prowansalskich
50 g masła
sól/pieprz
50-70 ml dobrej brandy
sól/pieprz

Kiszoną kapustę umieściłyśmy w rondlu, lekko podlałyśmy wodą i dodałyśmy ziele angielskie, liście laurowe oraz ziarna pieprzu a następnie gotowałysmy na małym ogniu około godziny aż zmiękła.
Świeżą kapustę poszatkowałyśmy i umieściłyśmy w dużym rondlu, lekko podlałyśmy wodą, posoliłyśmy i gotowałyśmy aż zmiękła i zmniejszyła objętość. Wówczas połączyłyśmy obie kapusty, dodałyśmy podsmażoną na masełku posiekaną cebulę oraz grzybki, zioła prowansalskie, powidło, śliwki, mięso, boczek i kiełbasę i dusiłyśmy około 2 godziny mieszając od czasu do czasu ( w razie potrzeby podlewamy nieco wodą by się nam nie przypalił). Pod koniec gotowania dodałyśmy brandy. Na drugi dzień bigos gotowałyśmy jeszcze godzinkę. Na koniec doprawiłyśmy solą i pieprzem do smaku. Gotowe!

30 December 2009

Wigilijne pierogi z kapustą i grzybami



To już ostatni z moich Świątecznych przepisów, bo tyle udało mi się złapać na zdjęciach, reszta zniknęła bardzo szybko, a i też zmęczenie odebrało mi nieco zapał fotograficzny. Pierogi na zdjęciu, już  nieco zmaltretowane po pobycie w lodówce, bo wcześniej nie udało mi się ich sfotografować. Pierogi z kapustą i grzybami były u nas na Wigilii od zawsze i nie mogę sobie wyobrazić Świąt bez nich, zwłaszcza gdy zostanie ich trochę na następne dni i odsmażam je sobie na patelni - bardzo mi wtedy smakują popijane barszczykiem.
Przepis prosty, choć nieco czasochłonny.

Wigilijne pierogi z kapustą i grzybami


farsz:
2 kg świeżej kapusty
2 cebulki
50-70 g suszonych prawdziwków
masło
sól/pieprz

ciasto:
250 g mąki
1 jajko
łyżeczka masła
sól
woda

Kapustę myjemy, kroimy na ćwiartki, wykrawamy głąb i wkładamy do dużego rondla. Zalewamy osoloną wodą i gotujemy do miękkości (około 1 godziny). Odcedzamy kapustę następnie i zostawiamy na sicie do ostygnięci. Chłodną odciskamy dobrze w rękach z wody i mielimy w maszynce. Mieszamy z wcześniej namoczonymi, ugotowanymi i zmielonymi grzybami (jak na uszka). Na patelni smażymy na maśle drobno posiekaną cebulę aż stanie się szklista, dodajemy do kapusty i doprawiamy solą i pieprzem. Gotowy farsz przykrywamy i przygotowujemy ciasto jak na uszka czyli przesiewamy mąkę na stolnicę, dodajemy masło, szczyptę soli i jajko i nożem lub łopatką mieszamy składniki. Dolewamy po trochu zimnej wody i wyrabiamy ciasto by stało się elastyczne i dosyć zwarte. Ciasto wałkujemy dosyć cienko i wykrawamy kółka, które wypełniamy farszem i zalepiamy. Gotowe pierogi gotujemy w osolonej wodzie około 2-3 minuty od wypłynięcia. Przed podaniem polewamy nieco roztopionym masłem. Gotowe!



Kuchnia Świąteczna i Noworoczna 01.XII.2009 - 05.I.2010

26 December 2009

uszka z grzybami





Muszę się przyznać, że nie przypuszczałam, że aż tak mało będę mieć czasu  przez ostatnie cztery dni, a jednak. Praktycznie nie miałam kiedy zaglądnąć na Durszlak, nie mówiąc już o jakichś wpisach na blogu. Dziś mam w końcu dzień oddechu, a i jutro zamierzam oddawać się przyjemnościom leniuchowania i spacerom, które dobrze mi zrobią po tylu dniach w domu (tym bardziej, że w Krakowie mamy piękną słoneczną pogodę - zupełnie nie jak w Boże Narodzenie!).
Ale wracając do Świąt - u nas jak co roku - bardzo dużo się działo - najpierw tradycyjna polska Wigilia a wczoraj angielski Christmas Dinner z indykiem, pieczonymi warzywami i tradycyjnym puddingiem. Wszystko wyszło pysznie i po cichu przyznam, że lubię gotować świąteczne dania, chyba dlatego, że są takie wyjątkowe, przygotowywane od święta i wkładam w ich ugotowanie dużo więcej czasu i uwagi - tak by smakowały jak najlepiej.
Dziś chciałam się podzielić przepisem mojej Babci na uszka z grzybami. Są aromatyczne, pachnące i nie wyobrażam sobie Wigilii bez nich.

Uszka z grzybami

farsz:
ok 50 - 60 g suszonych borowików
1/2 małej cebulki
masło (ja daję "na oko" - około 2-3 łyżek)
sól/pieprz

ciasto:
250 g mąki
1 jajko
łyżeczka masła
sól
woda

Grzyby należy namoczyć na noc w zimnej wodzie (wcześniej je płuczę wodą by pozbyć się ewentualnych zabrudzeń). Rano namoczone grzyby gotujemy w tej samej wodzie około 30 minut (aż będą miękkie). Ugotowane odcedzamy i mielimy w maszynce.
Na masełku należy zeszklić drobno posiekaną cebulkę i następnie dodajemy grzyby, sól i pieprz i mieszając podsmażamy przez kilka minut. Gdyby farsz był zbyt "suchy" dodajemy nieco więcej masła. Należy popróbować by był odpowiednio doprawiony. Odstawiamy.
Przygotowujemy ciasto jak na pierogi czyli przesiewamy mąkę na stolnicę, dodajemy masło, szczyptę soli i jajko i nożem lub łopatką mieszamy składniki. Dolewamy po trochu zimnej wody i wyrabiamy ciasto by stało się elastyczne i dosyć zwarte. Ciasto wałkujemy bardzo cieniutko i tniemy na kwadraty o boku około 3 cm. Ciasta zapewne nam zostanie i ja go wykorzystuję do pierogów. Lepimy uszka i gotujemy w osolonej wodzie - około 1-2 minut od wypłynięcia. Gotowe do podania z barszczykiem!
Z tej porcji u nas wychodzi około 60 uszek.




Kuchnia Świąteczna i Noworoczna 01.XII.2009 - 05.I.2010


22 November 2009

najsmaczniejsze na świecie gołąbki mojej Mamy


Jest to moje ukochane danie z dzieciństwa i pamiętam jak liczyłam gołąbki kiedy zwijała je Mama i planowałam na ile dni mi starczy. A gołąbki pojawiały się najwyżej dwa razy w roku więc zawsze wyczekiwałam ich z ogromną niecierpliwością! No i wyczekuję do dzisiaj. Jest to moje danie idealne i zawsze będzie numerem 1. Gołąbki najbardziej smakują mi bez żadnego sosu, odsmażane na masełku kolejnego dnia. Palce lizać!
Przepis jest nasz domowy, moja Mama nauczyła się ich od swojej Mamy, a ja powtarzam za nią. Zawsze zresztą pieczemy gołąbki razem - od razu hurtowe ilości - około 60 sztuk - mamy więc te pyszności na dobrych parę dni.
Tym razem znikały tak szybko, że dopiero przy ostatnich paru przypomniałam sobie, że nawet ich nie sfotografowałam - stąd ten samotny gołąbek...

Głąbki - najsmaczniejsze na świecie!

1 kg ryżu
1 kg mielonego mięsa wieprzowego (najlepiej kupić w kawałku i zemleć - by mieć mięso dobrej jakości)
250 g wędzonego chudego boczku
2 cebule
odrobina masła
2 duże kapusty (okrągłe, żeby miały dobre listki)
1 butelka żurku (do zalania przed pieczeniem).
sól/pieprz

Ryż gotujemy na sypko (ale al dente - by nie był zupełnie miękki). Na odrobinie masła podsmażamy na złoto drobno posiekaną cebulę. Siekamy również drobno boczek i również przesmażamy na osobnej patelni (można bez tłuszczu) - by wydobyć aromat. Gorący ryż przekładamy do dużej miski lub rondla, dodajemy mielone mięso, podsmażoną cebule i podsmażony boczek. Dosypujemy sól według uznania i sporo świeżo mielonego pieprzu. Wszystko mieszamy łyżką aż do równomiernego wymieszania się składników.
Gotujemy wodę, umieszczamy głowę kapusty w dużym rondlu (trzeba pamiętać by wyciąć głębia tak by łatwo można było oddzielać liście). Zalewamy kapustę osolonym wrzątkiem i stawiamy na średnim gazie. Gdy zacznie wrzeć powoli oddzielamy liście i wyciągamy je gdy są dobrze zblanszowane (wtedy są bardziej plastyczne i lepiej daje się zawijać farsz bez łamania się liści). Zblanszowane liście odkładamy na półmisek. Gdy już obie kapusty są gotowe wykładamy dno dużego żeliwnego rondla liśćmi małymi lub podartymi. Następnie zawijamy gołąbki (w razie potrzeby należy ściąć zgrubiałe części liścia u nasady) i układamy ciasno w rondlu. W zależności od wielkości rondla układamy 2-3 warstwy. Wierzch przykrywamy pozostałymi liśćmi i całość podlewamy żurkiem (nie ma przykryć gołąbków ale musi być go dosyć sporo). Pieczemy najpierw bez przykrycia około 30 minut w 200 C a potem przykrywamy i pieczemy kolejne 60 - 90minut (w zależności od wielkości rondla). Gotowe!
Najsmaczniejsze są na drugi dzień - jak się nieco przegryzą, podsmażane na maśle. Dla wielbicieli sosów - oczywiście można polać wybranym sosem.

21 May 2009

barszczyk z botwinką


Kupiłam wczoraj na Kleparzu botwinkę. Uwielbiam barszczyk z botwinką. Myślę, że to jedna z najsmaczniejszych wiosennych zup. No i do tego te kolory! A do tego to jeden ze smaków z mojego dzieciństwa. Palce lizać!

Barszczyk z botwinką

1 litr bulionu
1 pęczek botwinki
ok. 2 łyżek świeżego soku z cytryny
sól/pieprz
śmietana 15 - 18 % (ile kto lubi)
pęczek świeżego koperku (posiekany)
jajko na twardo (opcjonalnie)

Myję buraczki, odcinam liście. Buraczki obieram i kroję w kostkę, liście kroję prawie wszystkie. W rondlu gotuję bulion z buraczkami i sokiem z cytryny ok. 15 minut. Doprawiam solą i pieprzem. Zdejmuję z ognia i dodaję śmietanę, mieszając. Na koniec dodaję połowę koperku by zupa nabrała koperkowego aromatu. Resztę zostawiam do posypania zupy już na talerzu.
Opcjonalnie jadam zupę z gotowanym na twardo jajkiem.


8 May 2009

piwna polewka


Moją propozycją w ramach tygodnia kuchni staropolskiej będzie piwna polewka. Przepis znalazłam w książeczce "W staropolskiej kuchni" (aut. Maria Lemnis i Henryk Vitry). Jak autorzy podają - zupę taką jadano na śniadania. Moim zdaniem pyszna, może nie tyle na śniadanie ale wieczorem - rewelacja!

Piwna polewka

750 ml piwa
250 ml śmietany (nie kwaśnej)
3 żółtka
80 gr cukru
biały ser

Piwo wlewamy do rondla, zagotowujemy. Dolewamy śmietanę, mieszamy dokładnie i gdy się zagotuje ściągamy z ognia i "zaciągamy" żółtkami utartymi z cukrem (taki klasyczny kogel mogel). Ja wlewałam żółtka z cukrem powoli, stale mieszając.
W miseczkach kładziemy pokrojony w kostkę twaróg (lub pokruszony) i zalewamy gorącą zupą.
Smacznego!

11 April 2009

żurek


Trudno sobie wyobrazić Wielkanoc bez pysznego domowego żurku. Kilka dni temu nastawiłam żur by się kisił i dziś szybciutko zrobiłam żurek. Jak się troszkę przegryzie do jutra to będzie jeszcze bardziej aromatyczny!

Żurek

1/2 litra kiszonego żuru
1 litr bulionu na kurze (najlepiej świeżego nie z kostki)
300 gr kiełbasy
1 średnia cebula
2-3 ząbki czosnku
1 łyżka ziół prowansalskich
4-5 łyżek oliwy
sól/pieprz

Najpierw w sporym rondlu na oliwie podsmażam lekko cebulkę, dodaję zioła prowansalskie i czosnek i podsmażam jeszcze chwilkę (mieszając), tak by cebulka zrobiła się lekko szklista. Dodaję pokrojoną w półplasterki kiełbasę i znów przez parę minut podsmażam by w końcu zalać wszystko bulionem. Gdy się zagotuje przykrywam i na małym ogniu gotuję parę minut. Dolewam żurku (z częścią mąki, bo lubię jak żurek jest troszeczkę gęściejszy) i gotuję znów parę minut.
Podaję z gotowanym jajkiem, gotowanymi ziemniakami pokrojonymi w kostkę (ziemniaków nie trzymam w żurku bo się rozlecą i zupa zrobi się bardzo gęsta, po prostu gotuję je osobno i kładę bezpośrednio na talerz, jak jajko), lub po prostu tylko sam.
Smacznego!