Showing posts with label kuchnia angielska. Show all posts
Showing posts with label kuchnia angielska. Show all posts

3 April 2021

Hot Cross Buns w kolejnej odsłonie

 


Wraz z życzeniami radosnych i zdrowych Świąt Wielkanocnych przedstawiam kolejny przepis na przepyszne i aromatyczne "Hot Cross Buns", tradycyjne angielskie wielkanocne bułeczki. W tym roku wykorzystałam przepis Mary Merry. Bułeczki wyszły mięciutkie, bardzo smaczne, zwłaszcza świeżo upieczone, jeszcze letnie posmarowane masełkiem :-) Idealne do herbaty, kawy czy szklanki zimnego mleka :-)

Hot Cross Buns

500 g mąki pszennej chlebowej

75 gr drobnego cukru

2 łyżeczki przyprawy korzennej "mixed spice"

1 łyżeczka mielonego cynamonu (pominęłam)

skórka otarta z 1 cytryny

10 gr soli

10 gr suchych drożdży (użyłam 20 gr świeżych)

40 gr masła

300 ml mleka

1 jajko

200 gr rodzynek (użyłam "currants")

50 gr skórki pomarańczowej kandyzowanej


na krzyżyki:

75 gr mąki wymieszane ze 100 ml wody

glazura:

u mnie syrop z 50 gr cukru i 50 ml wody

Suche składniki mieszamy w misce (bez bakalii), masło roztapiamy, w letnim mleku rozpuściłam drożdże. Do mąki wlałam rozpuszczone lekko przestudzone masło, mleko i jajko i wyrabiałam kilka minut. Pod koniec dodałam bakalie i wyrabiałam do równomiernego ich wymieszania. Ciasto przełożyłam do miski wysmarowanej olejem, przykryłam i odstawiłam w ciepłe miejsce do wyrośnięcia - aż podwoi swoją objętość, około 1 godziny. Po tym czasie ponownie wyrabiałam ciasto przez chwilę i znów zostawiłam pod przykryciem w misce do ponownego wyrośnięcia - około 45 minut. Po tym czasie podzieliłam ciasto na 12 równych części, uformowałam bułeczki i umieściłam na blasze przykrytej papierem do pieczenia. Przykryłam i znowu zostawiłam by wyrosły - około 1 godzinę. W międzyczasie przygotowałam pastę do krzyżyków i gdy bułki już wyrosły zrobiłam krzyżyki przy pomocy rękawa cukierniczego. Bułki od razu włożyłam do nagrzanego do 220 C piekarnika. Bułki pieką się 15-20 minut - aż nabiorą pięknego koloru. W czasie pieczenia bułek przygotowałam syrop i gorącym jeszcze smarowałam bułki pędzelkiem zaraz po ich wyjęciu. Czekamy aż przestygną i są gotowe! Przepysznie smakują do herbaty posmarowane masełkiem :-)

31 March 2018

Hot cross buns w nowej odsłonie


W pierwszej kolejności życzę wszystkim tu zaglądającym radosnych i smakowitych Świąt Wielkanocnych !!!!
U mnie jak co roku pojawiły się tradycyjne angielskie bułeczki wielkanocne, tak zwane "Hot cross buns". To już kolejny przepis który wypróbowuję  i muszę przyznać że chyba jak dotąd to najlepszy. Bułeczki wyszły nie tylko bardzo aromatyczne i smaczne ale są również leciuteńkie i puszyste. A przepis jest autorstwa świetnego angielskiego piekarza Paula Hollywooda i gorąco polecam go wypróbować, niekoniecznie na święta. Palce lizać :-)

Hot cross buns

300 ml tłustego mleka (temp. pokojowa)
50 gr masła
500 gr mąki pszennej chlebowej (lub zwykłej jeśli ktoś nie ma)
1 łyżeczka soli
75 gr drobnego cukru do wypieków
7 gr drożdży instant (użyłam 20 gr świeżych)
1 jajko
75 gr rodzynek (użyłam malutkich angielskich currants)
50 gr mieszanej skórki kandyzowanej (pomarańcza, cytryna)
skórka otarta z 1 pomarańczy (uprzednio dobrze umytej!!!)
1 łyżeczka cynamonu mielonego (nie przepadam za cynamonem, użyłam angielskiej mieszanki "mixed spice")
1 jabłko, obrane i drobniutko pokrojone (kawałeczki wielkości małych rodzynków)

do zrobienie krzyżyków:
ok 75 gr mąki pszennej zwyczajnej
ok 100 gr wody

do glazurowania po upieczeniu:
kilka łyżek dżemu morelowego lub jak u mnie - syrop :50 gr cukru i 50 gr wody.

Masło roztapiamy w malutkim rondelku, dodajemy do mleka.
Do miski przesypujemy mąkę, sól, cukier (ja w części cukru uaktywniłam szybciutko drożdże). Dodajemy następnie, mleko z masłem, drożdże, jajko i wyrabiamy dokładnie - u mnie mikserem (z hakiem do ciasta kilka minut). Dodajemy startą skórkę z pomarańczy, bakalie i jabłko i wyrabiamy jeszcze parę minut. Moje ciasto na tym etapie było zbyt luźne więc dosypałam nieco więcej mąki. Ciasto przekładamy do miski wysmarowanej olejem, przykrywamy i odstawiamy na godzinę do wyrośnięcia. Po godzinie odgazowujemy (składamy ciasto by usunąć bąbelki powietrza) i ponownie przykrywamy w misce na godzinę. Ciasto ponownie składamy i dzielimy na 16 porcji, formujemy okrągłe bułeczki i układamy je na blasze przykrytej papierem do pieczenia (w odstępie około 1 - 1 1/2 cm). Gdy bułeczki wyrosną (ok 45 minut) mieszamy mąkę z wodą do zrobienia krzyżyków. Masa powinna mieć gęstość gęstej śmietany, niezbyt lejąca. Masę przekładamy do woreczka, zawiązujemy, odcinamy koniuszek i robimy na bułeczkach krzyżyki. Tak przygotowane bułki wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 C na około 15-20 minut. Bułeczki obserwujemy w czasie pieczenia i gdy staną się pięknie rumiane wyciągamy. Gdy bułeczki się pieką rozpuszczamy w rondelku dżem lub robimy syrop i gorącym dżemem/syropem smarujemy bułeczki zaraz po wyjęciu z pieca, będą się wtedy pięknie lśniły. Zostawiamy do wystygnięcia. Gotowe !
Oczywiście jak wszystkie drożdżówki, najsmaczniejsze są jeszcze letnie - gorąco polecam.

26 March 2016

Hot Cross Buns na Wielkanoc z życzeniami :)


Przede wszystkim życzę wszystkim którzy odwiedzają mój blog - Wesołych i Zdrowych Świąt Wielkanocnych :)
A poniżej przepis na kolejną, czwartą już wersję tradycyjnych bułeczek angielskich przygotowywanych na Wielkanoc. Tym razem bułeczki z żurawiną i skórką otartą z pomarańczy. Przepis oryginalny tutaj

Hot Cross Buns z żurawiną i skórką z pomarańczy

skórka otarta z 2 pomarańczy
sok wyciśnięty z 1 pomarańczy
100 gr suszonej żurawiny
250 ml mleka
50 gr masła pokrojonego w kostkę
1 duże jajko
500 gr mąki pszennej chlebowej
15-18 gr świeżych drożdży
2 łyżeczki przyprawy "mixed spice" 
1 łyżeczka soli
100 gr drobnego cukru do wypieków
odrobina oleju do wysmarowania miski

pasta do zrobienia krzyżyków:
50 gr mąki
70-80 gr wody

syrop do glazury:
50 gr wody
50 gr cukru

Mleko z masłem podgrzewamy w rondelku na małym ogniu aż masło się rozpuści. Zdejmujemy z kuchenki. 
Żurawinę zalewamy 75 ml gorącej wody i sokiem z 1 pomarańczy - ja sugeruję namoczyć żurawinę tylko w soku pomarańczowym.
W dzieży mieszamy mąkę, sól, cukier, przyprawę, skórkę otartą z pomarańczy i dodajemy jajko. Do letniego mleka z masłem dodajemy drożdże i mieszamy aż się rozpuszczą i dodajemy do mąki i miksujemy (hakiem) ok 4 minut. Osączamy żurawinę i dodajemy do ciasta i wyrabiamy jeszcze 2 minutki aż żurawina wymiesza się z ciastem.
Ja ciasto jeszcze chwilkę wyrabiałam na stolnicy lekko podsypując mąką, gdyż ciasto jest nieco kleiste. Następnie przekładamy je do miski nasmarowanej olejem, przykrywamy i odstawiamy do wyrośnięcia około godziny (ciasto ma podwoić swoją objętość). Następnie dzielimy ciasto na 16 równych części i formujemy bułeczki. Układamy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, przykrywamy lnianą ściereczką i zostawiamy na ok godzinę do wyrośnięcia.
Gdy bułeczki ładnie wyrosną przygotowujemy pastę do krzyżyków (nie może być zbyt gęsta ani zbyt lejąca), przekładamy ją do niewielkiego woreczka, nacinamy róg i wyciskając pastę robimy wzór krzyża na bułeczkach. Bułeczki wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 C na około 20 minut aż bułeczki się pięknie zrumienią.
Gdy bułeczki się pieką przygotowujemy syrop, czyli zagotowujemy wodę z cukrem. Bułeczki po wyjęciu z pieca od razu smarujemy syropem i przekładamy na kratkę by wystygły.
Najlepiej smakują świeżutkie, przekrojone i posmarowane masełkiem :)
Smacznego!


14 March 2016

Zapiekanka rybaka czyli Fisherman's Pie


Dziś danie z Wysp :) Fajna zapiekanka z rybą i krewetkami, a dzięki dodatkowi wędzonej ryby jest bardzo aromatyczna. Niestety gorącą trudno się dzieli ale za to smakuje świetnie co chyba jest najważniejsze.
Ja moją zapiekankę przygotowałam dla dwóch osób na dwa dni, ale śmiało taka ilość można podzielić również na 6 porcji. 

Zapiekanka rybaka - Fisherman's Pie

400 gr filet z dorsza w kawałkach (bez skóry i ości)
250 gr krewetek (kupiłam mrożone, już obgotowane)
300 gr wędzonej ryby - użyłam halibuta - również bez ości i skóry
3 szklanki mleka
3 łyżki mąki (czubate)
50-60 gr masła
sól/pieprz
3/4 szklanki kukurydzy z puszki
4 jajka ugotowane na twardo (obrane)
natka pietruszki

na pure:
800-900 gr ziemniaków
2-3 łyżki masła
mleko
 
Przygotowujemy sos - w rondlu podsmażamy masło z mąką, gdy zasmażka jest gotowa dolewamy stopniowo mleka stale mieszając. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Dodajemy rybę (dorsza) rozdrobnionego na nieduże kawałki, krewetki i lekko rozdrobnioną wędzoną rybę. Delikatnie mieszamy i dodajemy osączoną kukurydzę i gotujemy na małym ogniu parę minut.
Przelewamy sos do formy. Na wierzchu układamy połówki jajek. Posypujemy po wierzchu posiekaną natką pietruszki.
Gotujemy wcześniej ziemniaki i gorące po odcedzeniu przeciskamy przez praskę, dodajemy masła i po odrobinie mleka, mieszamy, doprawiamy do smaku. Ziemniaki delikatnie nakładamy łyżką na sos i na końcu ostrożnie wyrównujemy wierzch i robimy wzorek widelcem. na wierzch kładziemy w paru miejscach odrobinę masła. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180-190 C na około 30 minut. Podajemy od razu po wyjęciu. 
Smacznego :)




29 February 2016

Bakewell Tart - tarta migdałowa


Dawno temu upiekłam tą tartę i bardzo mi posmakowała więc kilka dni temu upiekłam ją ponownie :) Taka Brytyjska klasyka. Nie jest zbyt słodka i pysznie migdałowa. Przepis zaczerpnęłam z małej książeczki "Be-Ro Home Recipies"
Myślę, że można ją równie dobrze zrobić w formie mazurka na Wielkanoc. Polecam bo pyszna :)
Przepis na tartę o średnicy 25 cm.

Bakewell Tart- tarta migdałowa

kruche ciasto:
300 gr mąki
80 gr masła
80 gr smalcu
60 gr drobnego cukru do wypieków
85 gr bardzo zimnej wody

nadzienie:
2-3 łyżki dżemu
150 gr masła w temperaturze pokojowej
150 gr drobnego cukru do wypieków
200 gr mielonych migdałów
100 gr mąki ryżowej
2 jajka
opcjonalnie - kilka kropel aromatu migdałowego
garść zblanszowanych i obranych migdałów do dekoracji (połówki)

Przygotowujemy dzień wcześniej kruche ciasto - do malaksera wrzucamy mąkę, cukier, masło i smalec i miksujemy chwilkę i potem dodajemy wodę, miksujemy do utworzenia się kuli ciasta. Zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do lodówki.
Wałkujemy ciasto (odkładając część na przybranie) i wykładamy na posmarowaną masłem foremkę. Przycinamy ciasto do foremki i wkładamy na parę godzin do lodówki.
By przygotować nadzienie miksujemy mikserem masło i cukier  aż stanie się puszyste. Dodajemy stopniowo migdały wymieszane z mąką ryżową i jajka stale miksując. 
Spód tarty smarujemy cienko dżemem, wykładamy na to nadzienie i rozsmarowujemy. 
Pozostałe ciasto wałkujemy, tniemy na cienkie paseczki i dekorujemy wierzch tarty ( robimy kratkę).
Układamy na wierzchu migdały i wkładamy całość do pieca nagrzanego do 190 C i pieczemy ok 35 minut, aż tarta się ładnie zrumieni na wierzchu.
Gdy przestygnie przekładamy na talerz. Gotowe :)


31 May 2014

Scony z River Cottage na niedzielny podwieczorek


Ostatnio parę razy piekłam scony według przepisu z River Cottage. Bardzo pyszne, zwłaszcza z dżemem truskawkowym i angielską śmietaną "clotted cream" (lepiej nie wiedzieć ile ma kalorii). Scony przygotowuje się bardzo szybko i są świetne jeszcze ciepłe do popołudniowej kawy czy herbaty.

Scony z River Cottage

300 gr mąki pszennej np. tortowej
2 łyżeczki (płaskie) proszku do pieczenia
szczypta soli
75 gr masła w temperaturze pokojowej
50 gr drobnego cukru do wypieków
1 średnie jajko
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
120 ml tłustej śmietanki
+ odrobina mleka do posmarowania po wierzchu

Wszystkie składniki umieszczamy w naczyniu, wyrabiamy ręką i przekładamy na stolnicę. Wałkujemy ciasto na grubość ok 3 cm. Wykrawamy kółka ok 7 cm średnicy i przekładamy na blachę przykrytą papierem do pieczenia. Powinniśmy otrzymać ok. 8 sztuk. Scony smarujemy z wierzchu mlekiem i blachę wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 C. Pieczemy ok. 15 minut aż skony pięknie wyrosną i zezłocą się z wierzchu.

30 May 2014

Ham and Egg Pie


Dziś zapowiadany wcześniej ciąg dalszy kuchni brytyjskiej - Ham and Egg Pie, czyli coś na kształt tarty/quicha lecz z ciastem na wierzchu. Jak sama nazwa wskazuje, wewnątrz znajdują się szynka i jajka jako główne składniki. Moja forma na pie jest dosyć duża, ma ok. 30 cm średnicy, stąd odpowiednio większe proporcje. Bez problemu wystarcza dla 6 - 8 osób jako danie główne. Podajemy na gorąco, na przykład z młodymi ziemniaczkami.

Ham and Egg Pie

kruche ciasto:
450 gr mąki pszennej
130 gr masla z lodówki
130 gr smalcu z lodówki
duża szczypta soli
150 ml bardzo zimnej wody

nadzienie:
300 gr ugotowanej wędzonej szynki
150 gr wędzonego boczku


250 ml śmietanki 18 %
3 jajka
sól/pieprz
6-8 jajek
odrobina mleka do posmarowania ciasta

Najpierw przygotowujemy ciasto, najlepiej w dwóch partiach (w malakserze całość może być trudno zrobić na raz). Do malaksera wrzucamy mąkę, sól i masło ze smalcem. Miksujemy przez ok 10-20 sekund. Dodajemy wodę, miksujemy aż powstanie kulka ciasta. Wykładamy na lekko omączoną stolnicę, formujemy kulkę, zwijamy w folię spożywczą i chowamy na parę godzin do lodówki. Następnie połowę ciasta wałkujemy  (ok 3 mm grubości). Formę na pie smarujemy masłem i wykładamy ciastem. Nakłuwamy widelcem i wkładamy na godzinę do lodówki. Piekarnik nagrzewamy do 180 C. Formę wyjmujemy z lodówki, kładziemy na wierzch papier do pieczenia i wysypujemy kulki ceramiczne lub ryz/fasolę. Podpiekamy 15 minut, po tym czasie ściągamy papier z kulkami i podpiekamy dalsze 5 minut.
W między czasie przygotowujemy nadzienie. Wpierw kroimy boczek na drobną kostkę i podsmażamy przez kilka minut. Szynkę kroimy w kostkę ok. 1,5 cm. Na podpieczony spód wykładamy szynkę i boczek. W miseczce mieszamy śmietankę, 3 jajka oraz sól/pieprz i zalewamy szynkę. Następnie delikatnie rozbijamy pozostałe jajka (6-8 w zależności od wielkości formy) i umieszczamy jajka na wierzchu w równych odległościach. Wałkujemy pozostałą połowę ciasta. Pędzelkiem smarujemy mlekiem brzeg podpieczonego ciasta. Kładziemy na wierzch rozwałkowane ciasto, widelcem uciskamy końce tak by się zlepiły ze spodem i odcinamy nożem nadmiar ciasta. Smarujemy po wierzchu mlekiem by się przy pieczeniu ładnie zrumienił. Robimy w części centralnej 2 niewielkie nacięcia w cieście - ok. 2 cm długości, by para miała się którędy wydostawać. Pieczemy ok. 30 minut. Podajemy gorące. Kroimy tak, by na każdą osobę wypadło 1 całe jajko. Gotowe!

24 May 2014

Quiche Lorraine na zimno lub na ciepło


Wiem, wiem, już miesiąc cisza na blogu, przepraszam tych co tu zaglądają. Ostatnie tygodnie były jednak dosyć intensywne, skręcona kostka, wyjazd do Anglii, praca... Mam za to parę zaległych wypieków, które mam nadzieję w najbliższych dniach pojawią się na blogu. Ponieważ ostatnio byliśmy w "angielskich" klimatach (różne smaczne rzeczy przywieźliśmy z naszego wyjazdu), więc i najbliższe wpisy związane są z kuchnią angielską. Dziś tarta-quiche, której nazwa wskazuje nieco inne pochodzenie, lecz na wyspach jest bardzo popularna. Nie wiem jak to się stało, że wcześniej nie znalazła się na blogu, gdyż bardzo często ją piekę. Tym razem przygotowałam ją do zjedzenia na zimno stąd udało się i fotki strzelić :-) Quiche jest pyszny sam lub jako część dania głównego, wtedy oczywiście podajemy od razu gorący na przykład z młodymi ziemniaczkami i sałatka. Przepis jest na standardową formę do tarty ok 25 cm.

Quiche Lorraine

kruche ciasto:
225 gr mąki pszennej
szczypta soli
65 gr masła z lodówki pokrojonego w kostkę
65 gr smalcu z lodówki pokrojonego w kostkę
75 gr bardzo zimnej wody

nadzienie:
250-300 gr wędzonego chudego boczku, pokrojonego w drobną kostkę
1-2 cebule drobno posiekane
1 łyżka masła
250 ml śmietanki słodkiej 18 %
3 jajka
sól/pieprz do smaku

Najpierw przygotowujemy ciasto. Do malaksera wrzucamy mąkę, sól i masło ze smalcem. Miksujemy przez ok 10-20 sekund. Dodajemy wodę, miksujemy aż powstanie kulka ciasta. Wykładamy na lekko omączoną stolnicę, formujemy kulkę, zwijamy w folię spożywczą i chowamy na parę godzin do lodówki. Następnie ciasto wałkujemy  (ok 3 mm grubości). Formę do tarty smarujemy odrobiną masła i wykładamy ciasto. Dociskamy do foremki, odcinamy wystające kawałki, nakłuwamy widelcem spód tarty i chowamy na godzinę do lodówki. Po tym czasie nagrzewamy piekarnik do ok. 180-190 C i naszą tartę wykładamy papierem do pieczenia, wykładamy na wierzch kulki ceramiczne lub suchą fasolę i podpiekamy ok. 15 minut. Po tym czasie ściągamy papier z kulkami (fasolą) i podpiekamy jeszcze 5 minut.
W międzyczasie przygotowujemy nadzienie. Na patelni podsmażamy boczek, ściągamy i na łyżce masła smażymy cebulkę aż stanie się szklista. Na podpieczony spód wykładamy posmażoną cebulkę i boczek. W miseczce rozbełtujemy dokładnie jajka w śmietance, dodajemy soli i pieprzu i wylewamy na tartę. Całość wkładamy do piekarnika i pieczemy ok. 30 minut aż masa się zetnie. Gotowe!


19 April 2014

Hot Cross Buns - angielskie bułeczki na Wielkanoc


Jak co roku, piekę dla nas tradycyjne angielskie bułeczki na Wielkanoc. To już czwarty przepis, który wypróbowuję, poprzednie można oczywiście znaleźć na blogu. Bułeczki są bardzo smaczne i pachnące, najlepiej smakują z masłem i kubkiem gorącej herbaty.

Radosnych i Spokojnych Świąt Wielkanocnych

Hot Cross Buns

625 g mąki pszennej chlebowej
1 łyżeczka soli
2 łyżeczki "mixed spice" - angielskiej mieszanki przypraw - można wykorzystać naszą przyprawę do pierników
45 gr masła
85 gr cukru
1 cytryna - tylko skórka starta
20 gr świeżych drożdży lub 1 1/2 łyżeczki drożdży instant
1 jajko
275 ml letniego mleka
70 gr rodzynków lub "currants"
70 gr skórki pomarańczowej kandyzowanej

do zrobienia krzyżyków - pasta z mąki i wody
do glazury: 50 gr cukru i 50 gr wody, zagotowujemy by powstał syrop

Suche składniki, bez bakalii, mieszamy w naczyniu. Osobno w mleku rozpuszczamy drożdże, dodajemy masło i jajko i dodajemy do suchych składników. Wyrabiamy ciasto tak by było gładkie i elastyczne, na koniec dodajemy bakalie i wyrabiamy by były równomiernie rozprowadzone. Ciasto wkładamy do miski i przykrywamy. Zostawiamy na około godzinę do wyrośnięcia, aż podwoi objętość. Ciasto wykładamy na stolnicę, kroimy na 12 kawałków i formujemy okrągłe bułeczki. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Przykrywamy lnianą ściereczką i folią i zostawiamy około 45 minut do wyrośnięcia. W międzyczasie przygotowujemy sobie pastę do krzyżyków. Przekładamy ją do woreczka i gdy bułeczki są już wyrośnięte, odkrawamy końcówkę woreczka i wyciskamy pastę tworząc na bułeczkach kształt krzyża. Wkładamy od razu do piekarnika nagrzanego do 220 C. Bułeczki pieczemy około 12-15 minut, aż się ładnie zbrązowią. Gdy bułki są w piekarniku przygotowujemy syrop (zagotowujemy wodę z cukrem). Od razu po wyjęciu bułek z piekarnika smarujemy je pędzelkiem syropem i przekładamy na kratkę by wystygły. Gotowe!


24 December 2013

Pyszna angielska pieczona szynka na Święta


Chciałabym, wszystkim tu zaglądającym, życzyć radosnych, spokojnych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia i wielu wspaniałych kulinarnych kreacji w Nowym Roku!
Wraz z życzeniami przedstawiam dziś angielską klasykę świąteczną, bo indyk to nie jedyne danie przygotowywane w Wielkiej Brytanii na święta. Tak więc dziś będzie o szynce, nie takiej zupełnie zwyczajnej, bo gotowanej i pieczonej i podawanej na gorąco wraz z pieczonymi warzywami. Szynka taka nazywa się "gammon" i występuje w wersji zwyczajnej i wędzonej. Nasz "gammon" przyjechał z nami z Anglii jeszcze w listopadzie i oczywiście pozostały nam już tylko wspomnienia :-). Gotowe szynki, najczęściej bez kości, ale tradycyjnie oczywiście również z kością i koniecznie z tłuszczykiem i skórką, kupuje się gotowe, już odpowiednio zapeklowane i ewentualnie uwędzone i pozostaje jedynie ją ugotować i upiec. Poniżej klasyczny przepis na taką pachnąca, przepyszną szyneczkę :-)

Gammon - pieczona szynka na Święta

1 szynka (gammon) ok. 2 - 2,5 kg
1 cebula
1 marchewka
2 listki laurowe
6 ziarenek pieprzu
garść goździków

marynata:
2 łyżki miodu
2 łyżki ostrej angielskiej musztardy

Szynkę wkładamy do rondla z zimną wodą i zagotowujemy. Wyciągamy szynkę, wodę wylewamy i szynkę ponownie zalewamy w rondlu zimną wodą, tym razem dodajemy obraną cebulę,  obraną i pokrojoną na kilka kawałków marchewkę, listki laurowe, ziarenka pieprzu. Przykrywamy pokrywką i zagotowujemy. Skręcamy płomień i gotujemy 20 minut na każde pół kilo szynki, czyli w przypadku 2 kilogramowej szynki - 80 minut. Szynkę wyciągamy i odstawiamy na bok by chwilę przestygła. Rozgrzewamy piekarnik do 200 C. Delikatnie zdejmujemy cienką wierzchnią warstwę skóry, by pozostał nam cały tłuszczyk, delikatnie nacinamy tłuszcz nożem w kształt rombów i w każdy taki romb wbijamy goździki. Szynkę układamy na blasze do pieczenia i smarujemy połową marynaty (używając pędzelka). Szynkę wkładamy do piekarnika i pieczemy 10 minut, po tym czasie wyciągamy i smarujemy resztą marynaty, pieczemy kolejne 10-15 minut aż szynka nabierze pięknego rumianego koloru! Wyciągamy, odstawiamy na ok. 15 minut przed pokrojeniem i podaniem. Szynkę serwujemy najlepiej z pieczonymi warzywami, pokrojoną w dosyć cienkie plastry. Świetnie pasuje do niej nasza tradycyjna żurawina :-) Smacznego!

Szynka (gammon) w stanie surowym:


Szynka po ugotowaniu i po pierwszym smarowaniu marynatą:






Gotowa szynka już po upieczeniu :-)


1 December 2013

udziec jagnięcy wolno pieczony


Z Anglii przywieźliśmy różne pyszności, w tym również udziec jagnięcy :-) Ponieważ cała noga była zbyt duża, udało nam się ją przekroić na pół i jedną część upiekliśmy według przepisu Lorraine Pascale. By mięso było miękkie, soczyste i odchodziło samo od kości trzeba je piec długo i niestety, gdy wyciągnęliśmy jagnięcinę z piekarnika, zrobiło się ciemno i nie udało mi się już zrobić przyzwoitego zdjęcia upieczonego mięsa. Wierzcie mi, że wyszło przepysznie! Trzeba jednak brać pod uwagę, iż mięso dosyć kurczy się podczas pieczenia.

Wolno pieczony udziec jagnięcy
Slow roast leg of lamb

połowa udźca jagnięcego z kością (ok. 1 kg)
sól/pieprz
2 czerwone cebule
8 ząbków czosnku
4 gałązki świeżego rozmarynu
4 listki szałwi (świeże)
2 listki laurowe
400 ml białego wina wytrawnego (Chardonnay)
parę łyżek miodu


Jagnięcinę wyciągamy  odpowiednio wcześniej z lodówki, by mięso doszło do temperatury pokojowej. Nagrzewamy piekarnik do 150 C. Jagnięcinę umieszczamy w rondlu lub żaroodpornym naczyniu, dobrze przyprawiamy solą i pieprzem ze wszystkich stron, dodajemy cebulę (obraną i pokrojoną na ćwiartki), obrane ząbki czosnku, gałązki rozmarynu, listki szałwi i listki laurowe. Zalewamy wszystko winem i po wierzchu polewamy miodem. Naczynie przykrywamy i wkładamy do piekarnika na 4 godziny. Sos z pieczenia przelewamy do rondelka, zagęszczamy mąką ( w Anglii używa się mąki kukurydzianej - corn flour). Upieczone mięso kroimy w plastry i podajemy, najlepiej z pieczonymi ziemniakami, polane sosem. Do jagnięciny świetnie komponuje się jako dodatek sos miętowy.



29 May 2013

Toad in the Hole według Jamiego O.


Toad in the Hole (w wolnym tłumaczeniu - Ropucha w Dziurze), czyli kiełbaski zapiekane w cieście, to tradycyjne danie kuchni brytyjskiej, szybkie i bardzo smaczne, doskonałe na chłodne dni. Jakiś czas temu przygotowałam podobną "Ropuchę", wówczas w innym kształcie i z innymi dodatkami. Przepis na tą znalazłam u Jamiego, i podobnie jak on upiekłam ją w zwykłej keksówce. Rozmroziłam więc nasze "żelazne rezerwy", czyli porcję kiełbasek przywiezionych z Anglii i połowę wykorzystałam właśnie na nasz obiad. Oczywiście można też użyć kiełbasek kupionych u nas, od jakiegoś czasu można już dostać surowe kiełbaski, podobne do angielskich.  Do kiełbasek w cieście podajemy ziemniaczki (ew. pure) i na przykład pieczone warzywa.

Toad in the Hole według Jamiego O.
dla 2 osób

4 małe surowe kiełbaski
1 gałązka rozmarynu
olej
190 gr mleka
80 gr mąki
szczypta soli
2 średnie jajka

Kiełbaski najpierw smażymy na patelni lub grillujemy.
Do keksówki nalewamy oleju, tak by dobrze pokrył dno (na grubość paru milimetrów) i wkładamy do nagrzanego piekarnika do 240 C. W misce mieszamy mąkę, mleko, szczyptę soli i jajka. Gdy olej w keksówce będzie bardzo, bardzo gorący (po ok. 10 minutach) ostrożnie wlewamy ciasto do keksówki (uwaga, olej będzie pryskać) i na wierzchu układamy podsmażone kiełbaski i gałązkę rozmarynu. Wkładamy natychmiast do piekarnika i pieczemy 20-30 minut. Nie otwieramy piekarnika, żeby ciasto nie opadło! Gdy ciasto wyrośnie i będzie ładnie przypieczone i chrupiące, wyciągamy foremkę i od razu dzielimy na porcje i podajemy z ugotowanymi ziemniakami i warzywami. Smacznego!

14 May 2013

pyszne crumble z rabarbarem


Chodząc po Kleparzu czy innym placu targowym nie jestem w stanie oprzeć się pokusie kupna na przykład rabarbaru. Uwielbiam jego kolor, cierpki smak i to że można go wykorzystać na tak wiele sposobów. Mój pierwszy rabarbar przeznaczyłam na crumble. Uwielbiam crumble i bardzo często przygotowuję ten arcyszybki i prosty deser, najczęściej z jabłkami, ale też mieszam jabłka z jeżynami, czy jak dzisiaj, uzywam rabarbaru. Cóż dodać? Deser pyszny, podawać go najlepiej na ciepło z gałką lodów waniliowych lub jak u mnie z łyżką jogurtu naturalnego.


Crumble rabarbarowe
dla 4-6 osób

2 wiązki rabarbaru
parę łyżek wody
7-8 łyżek cukru (płaskich)
1 łyżeczka mielonego imbiru
160 gr mąki tortowej
80 gr masła
80 gr cukru

Rabarbar myjemy i odcinamy końce po czym kroimy na ok 2 cm kawałki. Układamy je na blasze, skrapiamy wodą i pieczemy w 180 C około 5-10 minut, aż będzie miękki. Przekładamy następnie do żaroodpornego naczynia (średnicy ok. 20 cm), posypujemy cukrem i imbirem i delikatnie mieszamy. W malakserze mieszamy mąkę, cukier (80 gr) oraz masło i miksujemy aż uzyskamy drobne grudki. Wysypujemy crumble na wierzch rabarbaru i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 190 C na około 25-30 minut. Rabarbar prawdopodobnie troszkę nam wykipi ale to zupełnie nie szkodzi :-)
Podajemy najlepiej od razu, jeszcze gorące, z lodami lub jogurtem, według uznania.




20 April 2013

Łopatka jagnięca wolno pieczona


Mimo ambitnych planów, przez trzy tygodnie nie miałam zbyt dużo czasu na kuchenne "rozrywki", do tego niespodziewanie musieliśmy pojechać do Anglii na kilka dni. Za to wyjazd ten zaowocował dzisiejszym wpisem, gdyż zupełnie przypadkiem trafilismy podczas naszego wyjazdu mały sklepik prowadzony przez tradycyjnego rzeźnika. Poplotkowałam z miłym właścicielem i oczywiście wyszłam ze sklepu obładowana różnymi pysznościami ;-) Wśród zakupów znalazła się też śliczna łopatka jagnięca, którą usłużny pan zapakował nam próżniowo i zapewnił, że bez uszczerbku przetrwa podróż do Polski i parę dni w lodówce. Dziś rano mięsko wolno upiekłam według przepiesu Jamiego Olivera. Wyszło niesamowicie, samo odchodziło od kości, było mięciutkie, wilgotne i pełne aromatu. Najsmaczniejsza jagnięcina jaką udało mi się upiec! Wiem, że u nas nie jest tak łatwo kupić dobrą jagnięcinę, bywa mrożona (nasza i z Nowej Zelandi), a o świeżej można w zasadzie pomarzyć, lecz i inne mięsa można z powodzeniem piec w ten sposób, by uzyskać rewelacyjny efekt. W Anglii każde mięso po uboju wiesza się w specjalnych chłodniach by nabrało aromatu i tak nasza jagnięcina wisiała przez tydzień, inne mięsa wiszą dłużej - wołowina nawet kilka tygodni. Mięso jest dzięki temu kruche, szybciej się gotuje i jest bardzo smaczne.

Łopatka jagnięca wolno pieczona

1,5 - 2 kg łopatki jagnięcej
1 główka czosnku
oliwa
sól
świeżo mielony pieprz
duży pęczek świeżego rozmarynu

do sosu:
soki z pieczenia
1 szklanka bulionu
1 łyżka mąki

Nagrzewamy piekarnik maksymalnie. Na dno brytfanny układamy obrane ząbki czosnku oraz większość gałązek rozmarynu. Mięso płuczemy, wycieramy do sucha papierowym ręcznikiem, delikatnie nacinamy łopatkę po wierzchniej stronie, gdzie znajduje się cienka warstwa tłuszczu i nacieramy oliwą, posypujemy solą i pieprzem i układamy w brytfannie na czosnku i rozmarynie. Szczelnie przykrywamy folią aluminiową i wkładamy do nagrzanego piekarnika. Od razu skręcamy temperaturę do 170 C i pieczemy 4 godziny.
Mięso po upieczeniu powinno samo odchodzić od kości i łatwo dać się dzielić widelcem. Łopatkę przenosimy delikatnie na deskę do krojenia, okrywamy folią i ręcznikiem by "odpoczęło" lecz nie wystygło. Soki z pieczenia przelewamy do szklanego naczenia, łyżką usuwamy czosnek i gałązki rozmarynu oraz tyle tłuszczu ile nam się uda, resztę sosu przelewamy do rondelka, dodajemy około szklanki bulionu oraz makę, mieszamy dokładnie i zagotowujemy.
Mięso dzielimy na porcje widelcem, polewamy sosem i gotowe! Podajemy z ugotowanymi ziemniaczkami, groszkiem zielonym czy innymi warzywami.

25 November 2012

Macaroni cheese z brokułem



Dziś spędziłam sporą większość dnia w kuchni. Zaczęło się od Świątecznego Puddningu Bożonarodzeniowego, który w Anglii tradycyjnie przygotowuje się w ostatnią niedzielę przed Adwentem (tzw. Stir-up Sunday). Przygotowanie puddingu zajmuje może pół godziny, każdy z członków rodziny powinien go zamieszać, przekłada się go następnie do ceramicznej formy i gotuje na parze przez...... 8 godzin! Tak przygotowany pudding czeka potem na Boże Narodzenie zawinięty w folię w jakimś chłodnym miejscu. Przed podaniem ponownie się go stawia na parze by był gorący i podaje z pysznym sosem rumowym. To już mój trzeci taki pudding. Smakuje o niebo lepiej od kupnego i do tego jaka satysfakcja!
Gdy pudding się gotował przygotowałam na nasz dzisiejszy obiad najlepszą na świecie zupę jesienno-zimową czyli żurek oraz klasykę angielską - macaroni cheese - makaron zapiekany w sosie serowym. By nieco uatrakcyjnić to danie i pod kątem wizualnym i smakowym - dodałam do niego lekko zblanszowanego brokuła. Wyszło pysznie!!!

Macaroni cheese z brokułem
porcja dla 4 osób

700 ml mleka tłustego
1 cebula obrana
1 ząbek czosnku obrany
1 liść laurowy
4-5 całych goździków
3-4 ziarenka ziela angielskiego
kilka ziaren pieprzu
2 łyżki masła
50 g mąki
200 g sera cheddar dojżałego
350 g makaronu (penne/kolanka)
1 świeży brokuł
sól/pieprz do smaku

Mleko przelewamy do rondelka, dodajemy czosnek, listek laurowy, ziele angielskie i ziarenka pieprzu. Cebulę przekrawamy na pół i wbijamy do niej goździki, dodajemy do mleka. Powoli zagotowujemy, zdejmujemy z ognia, przykrywamy i zostawiamy na pół godziny by mleka nabrało aromatu.
Gotujemy makaron prawie al dente - tak by był odrobinę twardy, odcedzamy i przelewamy zimną wodą. Brokuła kroimy na małe różyczki i blanszujemy. Odcedzamy i przekładamy do miski z bardzo zimną wodą by brokuł nie stracił koloru.
Mleko odcedzamy. W rondlu rozpuszczamy masło i gdy jest gorące, dodajemy mąkę i smażymy naszą zasmażkę mieszając przez parę minut. Powoli dodajemy mleko cały cxzas mieszając by nie powstały nam grudki. Całośc zagotowujemy i po paru minutach ściągamy z ognia. Dodajemy 3/4 startego sera i mieszamy, doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Dodajemy makaron i mieszamy dokładnie, dodajemy brokuły, mieszamy jeszcze raz. Ceramiczną formę smarujemy masłem, przekłądamy makaron w sosie i posypujemy po wierzchu pozostałym serem. Wkłądamy do piekarnika nagrzanego do 190 C na około 20-25 minut - aż całośc będzie gorąca  i lekko zrumieniona na wierzchu. Podajemy od razu!




31 August 2012

Cream scones - pyszne kremowe skony


Przepis na te bardzo smaczne kremowe skony (cream scones) znalazłam u Peter-a Reinharta w jego książce "Crust and Crumb". Nazwisko mówi samo za siebie, więc więcej rekomendacji nie potrzeba :-)
Skonów wyszła mi cała duża blacha i myślę, że śmiało można zrobić sobie połowę porcji, chociaż dobrze się przechowują kilka dni w szczelnym pudełku.

Cream scones

510 g mąki pszennej
4 łyżeczki proszku do pieczenia
3/4 łyżeczki soli
225 g cukru (najlepiej brązowego)
225 g currants lub drobnych rodzynek (użyłam połowy porcji)
225 g tłustej śmietany 30-36 % (u mnie wyszło więcej)
1 duże jajko - opcjonalnie (pominęłam)
cukier kryształowy do posypania po wierzchu - opcjonalnie (pominęłam)

Mieszamy w misce suche składniki, zalewamy śmietaną i zagniatamy do uzyskania miękkiego ciasta. Przekłądamy na omączona stolnicę, wałkujemy placek grubości ok 2-2,5 cm i wycinamy kółka ok. 6 cm średnicy i układamy je na blasze przykrytej papierem do pieczenia. Smarujemy rozbełtanym jajkiem i posypujemy cukrem (pominęłam). Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 210 C i pieczemy 10 minut, potem skręcamy do 190 C i pieczemy dalsze 5-7 minut, aż skony nabiorą złocistej barwy (nie pieczemy zbyt długo by nie były suche i twarde). Studzimy na kratce, podajmey jeszcze ciepłe, najlepiej z masłem i dżemem truskawkowym.


11 August 2012

pysznie kruche Whittingham Buttons


Ostatnio wzięło mnie na ciasteczka :-) W książce "The National Trust Traditional Recipe Book" znalazłam sporo ciekawych przepisów, w tym kilka na ciasteczka. Whittingham Buttons możnaby przetłumaczyć jako "Guziczki z Whittingham". Są rewelacyjnie kruche, maślane, rozpływają się w ustach. Chyba najlpesze ciasteczka jakie ostatnio upiekłam. Niebezpiecznie szybko znikają...

Whittingham Buttons
ok 14-16 ciasteczek

175 g masła w temperaturze pokojowej
75 g cukru pudru
175 g mąki
50 g "custard powder", myślę, że śmiało można zastąpić naszym budyniem śmietankowym lub waniliowym (bez cukru!)

Masło ucieramy z cukrem aż uzystamy jasną puszystą konsystencję. Dodajemy mąkę i "custard powder"/budyń, mieszamy i szybko zagniatamy w kulę. Moje ciasto wyszło dosyć luźne, więc włożyłam je do lodówki na godzinkę by ułatwić sobie formowanie ciasteczek. Nagrzewamy piekarnik do 180 C. Blachę przykrywamy papierem do pieczenia i formujemy ciasteczka. Obrywamy kawałki ciasta wielkości orzecha włoskiego, formujemy kulkę, kładziemy na blasze i delikatnie rozpłaszczamy. W przygotowanych ciasteczkach robimy dziurki patyczkiem. Pieczemy ok 10-15 minut, aż ciasteczka będą miały lekko złoty kolor. Po wyjęciu z piekarnika delikatnie przenosimy łopatką na kratkę by wystygły. Przechowujemy w szczelnym pudełku.




9 August 2012

Shrewsbury Biscuits


Smaczne, szybkie ciasteczka, doskonałe do kawy czy herbaty. Przepis znalazłam w książce "The National Trust Traditional Recipe Book". Ich historia sięga bardzo dawnych czasów. Pierwszy raz wspomniano o nich  w 1561 roku, lecz zapewne pieczone były znacznie wcześniej. Stały się słynne dzięki piekarzowi o nazwisku Palin, który miał w Shrewsbury sklep ze swoimi wypiekami na przełomie  XVIII/XIX wieku. Z przepisu wychodzi około 20 ciasteczek

Shrewsbury Buiscuits

50 g masła w temperaturze pokojowej
50 g cukru
1 jajko
50 g currants - bardzo małych ciemnych rodzynek
175 g mąki
1/2 łyżeczki mieszanki przypraw "mixed spice", można użyć przyprawy do pierników
drobny cukier do posypania po wierzchu

Nagrzewamy piekarnik do 190 C. Masło ucieramy z cukrem aż otrzymamy puszystą masę. Dodajemy jajko, dokładnie ucieramy, dodajemy mąkę z przyprawą, rodzynki i szybko zagniatamy do otrzymania kuli. Wałkujemy na posypanej mąką stolnicy, by otrzymać ciasto ok.5 mm grubości. Wycinamy kółka około 6 cm średnicy i układamy ciasteczka na blasze pokrytej papierem do pieczenia. Wkładamy do piekarnika, po 5 minutach wyciągamy i posypujemy po wierzchu drobnym cukrem, wkładamy do piekarnika ponownie i pieczemy dalsze 10-12 minut aż będą delikatnie złociste. Wyciągamy i po przestygnięciu przechowujemy w szczelnym pudełku. Gotowe!

9 June 2012

"Cauliflower Cheese", czyli kalafior zapiekany w sosie serowym


Od jakiegoś czasu nęcą mnie cudne młode kalafory. Trudno przejść koło nich obojętnie. Pyszne są ugotowane i polane tylko masełkiem z tartą bułką, ale pomysłów na kalafiora jest przecież mnóstwo. W Anglii jednym z klasycznych dań jest "Cauliflower Cheese", czyli kalafior zapiekany w aromatycznym sosie serowym. Danie proste w przygotowaniu, a jakie pyszne! Cała tajemnica tego dania tkwi w serze! Wiem, dobry ser jest drogi, ale na prawdę warto zainwestować. Nasze tanie sery po rozuszczeniu mają konsystencję gumy i niewielkie walory smakowe. Dobry ser, jak oryginalny cheddar, topi się w wysokiej temperaturze, pięknie pachnie i smakuje. Do takiego kalafiora wystarczy ugotować pyszne młode ziemniaczki i gotowe!

Kalafior zapiekany w sosie serowym

1 duży kalafior
ok. 600 ml pełnego mleka
kilka ziaren pieprzu
kilka goździków
liśc laurowy
kilka ziaren ziela angielskiego
50 g masła
5 łyżek mąki
świeżo starta gałka muszkatołowa
200 g sera cheddar, startego
sól/pieprz

Kalafior myjemy i dzielimy na kilka części, wkładamy do parownika i gotujemy na parze aż kalafior będzie na wpół miękki.
W tym czasie zagotowujemy mleko wraz z ziarnami pieprzu, goździkami, liściem laurowym i zielem angielskim. Zdejmujemy z ognia i zostawiamy na 30-60 minut. Odcedzamy i ponownie przelewamy do rondla. Dodajemy mąkę, mieszamy energicznie, dodajemy masło i świeżo startą gałkę muszkatołową, zagotowujemy mieszając. Dodajemy większośc startego sera i gotujemy na małym ogniu mieszając przez kolejne10-15 minut. Na wpół ugotowany kalafior przekładamy do żaroodpornego naczynia, zalewamy równomiernie sosem i posypujemy po wierzchu pozostałym serem. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 C i zapiekamy ok. 30 minut.
Podajemy od razu na przykład z młodymi ziemniaczkami.




8 April 2012

ciasto Simnel na Wielkanoc


Po raz pierwszy upiekłam na Wielkanoc tradycyjne ciasto angielskie - Simnel Cake. Legenda głosi że Simon and Nell, dwoje rodzeństwa, postanowiło upiec na dzień Matki ciasto. Długo dyskutowali jak je przygotować, a efekt końcowy otrzymał nazwę stworzoną ze skrótu ich imion. Od wieków młode dziewczyny i chłopy będący na służbie u możnych przygotowywali takie ciasta na dzień Matki (w czwartą niedzielę Wielkiego Postu). Był to jeden z niewielu dni wolnych od pracy i mogli wybrać się wtedy z wizytą do domu. Ciasto takie było przechowywane aż do Wielkanocy, stąd tradycja jedzenia go własnie w to święto. Ciasto pokryte jest marcepanem z 11 symbolicznymi kulkami - każda reprezentuje jednego z apostołów (wyjąwszy Judasza). 
Ciasto wyszło przepyszne! Przypomina angielskie ciasto Bożonarodzeniowe, lecz bez dodatku alkoholu.

Simnel Cake 
ciasto Simnel

175 g masła
175 g drobnego cukru do wypieków
3 jajka
250 g mąki ( np.tortowej )
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
1/2 łłyżeczki mieszanki mixed spice (można zastąpić przyprawą do pierników)
5 łyżek mleka
2 łyżeczki golden syrup (można użyć miodu)
450 g currants (drobniutkie rodzynki)e
50 g zwykłych rodzynek
100 g rodzynek sułtanek
25g kandyzowanych wiśni (posiekanych)
100 g mieszanej skórki kandyzwoanej
450 g marcepanu
dżem morelowy
rozbełtane jajko do posmarowania na wierzchu

Ucieramy dobrze masło z cukrem. Dodajemy nadal ucierając po jednym jajku i odrobinie mąki (wymieszanej z proszkiem do pieczenia). Dodajemy przyprawy, mleko i syrop (miód) i nieco mąki. Mieszamy dokładnie. Na koniec dodajemy pozostałą mąkę oraz rodzynki, czereśnie i skórkę kandyzwoaną i mieszamy dokładnie. Tortownicę o średnicy 20 cm smarujemy masłem i wykładamy papierem do pieczenia. Przekładamy połowę ciasta do formy. Połowę marcepanu wałkujemy w kształcie koła o średnicy 20 cm i kładziemy do formy na wierzch ciasta. Na marcepan nakładamy pozostałą połówkę ciasta i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 C. Pieczemy godzinę po czym skręcamy temperaturę do 140 C i pieczemy dalsze 2,5 godziny. W razie potrzeby przykryć papierem do pieczenia, żeby ciasto zbytnio się nie zrumieniło z wierzchu. Przed wyjęciem sprawdzamy patyczkiem czy jest dobrze upieczone. Zostawiamy w tortownicy na kratce aż przestygnie. Pozostały marcepan dzielimy na d części. Jedną wałkujemy w kształcie koła o średnicy 20 cm, z pozostałej częśći formujemy 11 kulek. Ciasto smarujemy po wierzchu rozpuszonym dżemem i kładziemy rozwałkowany marcepan. Smarujemy rozbełtanym jajkiem, układamy 11 kulek i je również smarujemy jajkiem. Ciasto umieszcamy w rozgrzanym piekarniku pod grillem na kilka minut by się marcepan lekko zbrązowił. Gotowe!



A tak wygląda Wielkanocna Niedziela w Krakowie, coś się chyba "u góry" pomieszało ;-)