Showing posts with label kuchnia włoska. Show all posts
Showing posts with label kuchnia włoska. Show all posts

31 August 2014

Makaron zapiekany z bakłażanem


Przepis na zapiekany makaron dostałam od koleżanki mieszkającej na Sycylii :) Przepis zasadniczo jest jej męża Sycylijczyka :) Wyszedł nam bardzo smakowicie :))) Polecam!

Makaron zapiekany z bakłażanem

1 bakłażan
250 gr makaronu
ok. 350 ml sosu pomidorowego (passaty)
1 szklanka mrożonego groszku
2 mozarelle, parmezan tarty
oliwa
sól/pieprz

Bakłażana kroimy na plasterki ok. 0,5 mm grubości i smażymy na oliwie na patelni. Po usmażeniu przekładamy na ręcznik papierowy. Sos pomidorowy przelewamy na patelnię z odrobiną oliwy i smażymy aż nieco odparuje. Doprawiamy solą i pieprzem. Groszek gotujemy i odcedzamy. Makaron gotujemy al dente i po odcedzeniu mieszamy wraz z groszkiem z sosem pomidorowym.
Naczynie do zapiekania smarujemy oliwą i wysypujemy bułką tartą. Połowę makaronu przekładamy na spód, posypujemy połową startego parmezanu, układamy na to plastry bakłażana i 1 mozarellę pokrojoną na plasterki. Ponownie układamy na wierzch pozostały makaron, posypujemy parmezanem, układamy pozostałe plastry bakłażana i kładziemy na wierzch drugą mozarellę pokrojoną na plasterki.
Całość wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 C i pieczemy ok. 20 minut aż ser się roztopi.
Podajemy od razu!
Smacznego

18 April 2014

Aromatyczne pesto z kolendry


Dziś Wielki Piątek i choć moja propozycja nie należy do kanonu tradycyjnych dań świątecznych to jednak świetnie nadaje się na danie postne w dniu dzisiejszym. Kolendra wspaniale pachnie i moim zdaniem pesto takie może śmiało konkurować z tym z bazylii. Nam ogromnie smakowało! Ze średniego pęczku wyjdzie nam porcja akurat dla 2 osób.


Pesto ze świeżej kolendry

pęczek świeżej kolendty
2-3 łyżki orzeszków piniowych lub orzechów włoskich
1 łyżeczka soku ze świeżej cytryny lub limonki
kilka żyżek oliwy
sól/pieprz do smaku

Kolendrę płuczemy i osuszamy. Wkładamy do blendera wraz z orzechami i sokiem z cytryny. Miksujemy przez chwilę, powoli dodajemy oliwę i miksujemy do uzyskania odpowiedniej konsystencji. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku. 
Podczas gotowania makaronu, rozrabiamy pesto w miarę potrzeby paroma łyżkami wody z makaronu, by nie było zbyt gęste i dobrze pokryło makaron. Ugotowany makaron mieszamy z pesto i najlepiej przed podaniem zetrzeć po wierzchu nieco świeżego Parmezanu.

24 January 2014

Linguini ze szpinakiem i gorgonzolą


Pyszne, proste danie. To nasz ostatni domowy obiad :-) Jak co roku o tej porze wybieramy się w podróż, oczywiście znowu do Azji. Niestety tym razem na krócej, ale nawet pięć tygodni wystarczy, żeby nacieszyć się innym klimatem, fantastycznym jedzeniem i ogólnym relaksem! Tak więc jutro wylatujemy do Bangkoku, spędzimy jakieś dwa tygodnie w północnej Tajlandii (tak wiem, znowu! Ale jesteśmy już trochę uzależnieni od tej części świata!), potem lecimy na tydzień na Penang (w Malezji), a potem wracamy do Tajlandii nad morze, żeby odpocząć i nabrać sił przed powrotem do polskiej zimy! Jak zwykle pojawią się wpisy i relacje z różnych ciekawych miejsc, więc zapraszam do odwiedzania bloga!
A dziś obiad na szybko - linguini (oj, kiedy my znowu zjemy coś włoskiego?!) z pysznym sosem ze szpinakiem i gorgonzolą.

Linguini ze szpinakiem i gorgonzolą

250 gr makaronu np. lingini
pęczek świeżego szpinaku lub jak w tym przypadku ok. 200 gr mrożonego (liści)
2 ząbki czosnku, pokrojone na cienkie plasterki
1 cebula drobno posiekana
2 łyżki oliwy
ok. 50 gr sera gorgonzola (najlepiej pikantnego)
250 ml śmietanki 18 %
sól/peiprz do smaku

Makaron gotujemy al dente i w tym samym czasie przygotowujemy sos. Najpierw na oliwie smażymy cebulkę aż się zeszkli, potem dodajemy czosnek i po chwili szpinak, smażymy mieszając kilka minut. Dolewamy śmietankę i dodajemy ser pokrojony na kawałki. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Sos powinien nam lekko zgęstnieć. Ugotowany i odcedzony makaron wrzucamy na patelnię z sosem, mieszamy i nakładamy. Gotowe!

11 October 2013

Makaron z jarmużem


Powoli zbieramy nasze ostatnie plony z działki :-) W tym roku mój mąż posadził różne rodzaje jarmużu: czerwony i zielony, o gładkich listkach i karbowanych, wszystkie wyrosły pięknie! Z "cavalo nero" przygotujemy wkrótce klasyczną włoską "ribollitę", a pozostałe spróbuję wykorzystać na inne sposoby. Moją pierwszą propozycja jest makaron. Danie bardzo proste, nieco ostre i bardzo nam smakowało.

Spaghetti z jarmużem

200 gr makaronu spaghetti
ok. 150 gr liści jarmużu
1 czerwone świeże chilli
3-4 ząbki czosnku
3 łyżki oliwy
sól/pieprz
świeżo starty ser typu Parmezan

Liście jarmużu dokładnie myjemy, usuwamy twarde łodygi i kroimy na cienki paseczki, przekładamy na sito.
Czosnek i chilli kroimy na cienki plasterki. Podczas gdy gotuje się makaron,zagotowujemy pełen czajnik wody i wrzątkiem przelewamy jarmuż, odstwiamy by odciekł. Smażymy na oliwie czosnek i chilli parę minut, dodajemy sparzony jarmuż, doprawiamy solą i pieprzem i smażymy mieszając 3-4 minuty. Gdy makaron ugotuje się al dente, odcedzamy i wraz z paroma łyżkami wody( z gotowania makaronu) dodajemy do jarmużu. Zdejmujemy z ognia i mieszamy dokładnie. Podajmy od razu posypany świeżo startym serem.

7 August 2013

makaron z tuńczykiem


Jesteśmy wielbicielami makaronu, co być może niektórzy odwiedzający mój blog zdążyli zauważyć :-) Mamy swoje ulubione potrawy, które pojawiają się na naszym stole bardzo często, ale czasem szukam odmiany. Niedawno podpatrzyłam u pewnego Włocha podobne "kokardki" i oto są! Pyszne i super proste! Idealne na obiad w upalny dzień, lekkie, a przede wszystkim bardzo szybkie w przygotowaniu!

Makaron z tuńczykiem
(na 2-3 osoby)

ok. 250 g makaronu (kokardek)
1 duża puszka tuńczyka w kawałkach (nie rozdrobnionego) w oleju lub oliwie
1 szklanka świeżego lub mrożonego groszku
1 szklanka oliwek czarnych lub zielonych bez pestek
parę łyżek oliwy
sól/pieprz

W dużym garnku gotujemy wodę i wrzucamy groszek a po ponownym zagotowaniu dodajemy makaron. Wodę solimy i gotujemy makaron "al dente" według wskazuwek na opakowaniu.
W międzyczasie rozdrabniamy delikatnie tuńczyka w miseczce (wraz z oliwą/olejem w której się znajdował). Oliwki kroimy na połówki. Makaron z groszkiem po ugotowaniu odcedzamy i przekłądamy do miski, skrapiamy oliwą, dodajemy tuńczyka i oliwki, mieszamy i rzyprawiamy do smaku pieprzem. Podajemy od razu. Gotowe!

25 May 2013

Pyszna focaccia z rozmarynem


Pogoda za oknem nie zachęca do spacerów, w domu też chłodno, więc postanowiłam zabawić się dziś w piekarza :-) Upiekłam chleb i pyszną, pachnącą focaccię :-) Cudne zapachy rozniosły się po domu i od razu poprawił mi się nastrój! Chleb upiekłam ten, co piekę najczęściej - Hamelmana 66%, a focaccię znalazłam w "Mediterranean Escapes" Ricka Steina. Część focacci zjedlismy dziś na lunch, jeszcze zanim zupełnie wystygła, taką pyszną, chrupiącą razem z klasyczną sałatką Caprese. Wróciły wspomnienia z naszych podróży po Włoszech :-) Focaccię można też wykorzystać do przygotowania pysznych kanapek na przykład z szynką :-)

Focaccia z rozmarynem

600 gr mąki pszennej chlebowo
1 i 1/2 łyżeczki soli
15 gr świeżych drożdży (lub 2 łyżeczki drożdży instant)
listki z czterech 20 centymetrowych gałązek rozmarynu
360 ml letniej wody
2 łyżki oliwy + troszkę do pokropienia
1 łyżeczka grubej soli 

Przesiewamy mąkę, dodajemy sól, połowę listków rozmarynu. Drożdże mieszamy z wodą. Wszystko razem wyrabiamy aż do uzyskania dobrze rozwiniętego glutenu. Ja pozwoliłam mojemu mikserowi wyrobić ciasto, a potem jeszcze kilka minut wyrabiałam ręcznie. Ciasto wkładamy do miski lekko wysmarowanej oliwą, przykrywamy i zostawiamy do wyrośnięcia na około 60 minut (aż ciasto podwoi swoją objętość). Blachę do pieczenia przykrywamy papierem do pieczenia. Wyrośnięte ciasto przekładamy na papier i palcami rozprowadzamy równo na całą powierzchnię. Przykrywamy lnianą ściereczką i zostawiamy w ciepłym miejscu do wyrośnięcia na około 60 minut. Nagrzewamy piekarnik do 240 C. Gdy ciasto nam wyrośnie, odkrywamy, skrapiamy troszkę oliwą po wierzchu, posypujemy resztą listków rozmarynu i robimy palcami wgłębienia na powierzchni. Na koniec posypujemy solą gruboziarnistą i wkładamy do piekarnika na ok. 15-18 minut, aż focaccia nabierze jasnobrązowego koloru. Studzimy na kratce.



1 November 2012

Małże w białym winie


Tydzień temu kupiłam kilo świeżych małż, nie mogłam po prostu przejść koło nich obojętnie ! Naszła nas ochota na coś innego na obiad, a że teraz jest na nie sezon to czemu nie? Wyszły pyszne! Nie ma to jak delikatne małże w białym winie! A do tego kawałek bagietki, czy nawet zwykłego białego pieczywa. I koniecznie, koniecznie zjadamy rewelacyjny sos, powstały z wina i soków z małży. Po prostu palce lizać!
Tutaj chciałabym napisać kilka zdań o małżach, bo bardzo istotne jest żeby znać pewne podstawowe zasady. Tak więc małże muszą być bardzo świeże i żywe. W sklepie zwróćmy uwagę na wygląd muszli, powinny być wilgotne, lśniące a nie suche i matowe, gdyż mówi nam to sporo o sposobie ich transportowania i przechowywania. Małże kupujemy najlepiej w dniu kiedy chcemy je przygotować! Do momentu przygotowania przechowujemy je w chłodnym miejscu (na przykład w lodówce). Przed przygotowaniem małży należy je oczyścić i sprawdzić czy są żywe. Napełniłam miskę zimną wodą, wrzuciłam do niej małże, przepłukałam każdą z osobna, zewnętrzna strona muszli musi być czysta i pousuwałam wystające "nitki" (to za ich pomocą małże przytwierdzone są do kamieni i skał). Wybieramy tylko te małże, które są zamknięte!!! Te otwarte najlepiej postukać metalowym trzonkiem noża i poczekać kilkanaście sekund - jeśli się same zamkną to dobrze, jeśli nie to je wyrzucamy (bo jeśli się nie zamykają to oznacza, że są martwe). Należy też pamiętać, że po ugotowaniu małż jemy tylko te co się otworzyły! Te które pozostają zamknięte wyrzucamy! Powyższe uwagi są o tyle istotne, że  jedzenie nieświeżych owoców morza grozi poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi! 
Poniżej porcja na 2 osoby.

Małże w białym winie

1 kg świeżych małż
ok. 2 łyżek oliwy
1 mała cebulka - najlepiej szalotka, posiekana
2 łodyżki selera naciowego, pokrojonego na cienkie plasterki
ok. 150 ml białego wina wytrawnego
pieprz
świeża natka pietruszki - posiekana

Małże oczyszczamy dokładnie i odrzucamy martwe (patrz opis powyżej). W dużym rondlu rozgrzewamy oliwę i smażymy szalotkę, a gdy się lekko zeszkli dodajemy seler naciowy i smażymy parę minut mieszając. Doprawiamy świeżo zmielonym pieprzem (nie dajemy soli bo małże mają już sól w sobie). Wlewamy wino i wrzucamy małże. Od razu przykrywamy i gotujemy małże na parze (na dosyć dużym ogniu) parę minut, czasem potrząsając. Sprawdzamy czy są ugotowane - muszle powinny być otwarte, mieszamy i w razie potrzeby gotujemy pod przykryciem jeszcze chwilę. Podajemy od razu, polane powstałym sosem wraz ze świeżym pieczywem.


18 October 2012

risotto z dynią


Sezon na dynię w pełni, więc dziś proponuję risotto z dynią :-) Ma bardzo ładny, słoneczny kolor, smakuje świetnie i jest łatwe w przygotowaniu. Risotto z dynią jest jednym z klasyków włoskiej kuchni, już je kiedyś przygotowywałam, ale że przepadamy za kuchnią z tamtej części świata, więc pewnie zagości u nas jeszcze nie raz. Polecam!

Risotto z dynią

1 szklanka ryżu do risotto np. arborio
1 nieduża cebula drobno posiekana
3 łyżki masła
1 kieliszek wina białego, wytrawnego
kawałek dyni - ok. 300 g, bez skórki i bez pestek
1 łyżka oliwy
ok. 1 litra wywaru drobiowego lub warzywnego
sól/pieprz
ok. 1/3 szklanki świeżo startego parmezanu 

Dynię kroimy na 3-4 części i układamy na blasze, skrapiamy oliwą i pieczemy w piekarniku (200 C) aż będzie miękka - ok. 45 minut. Kroimy ją na małe kawałeczki.
Wywar drobiowy/warzywny zagotowujemy w rondlu i trzymamy na małym ogniu.
Na patelni lub w rondlu rozgrzewamy 2 łyżki masła, smażymy cebulkę aż stanie się lekko szklista, dodajemy ryż i smażymy mieszając kilka minut. Wlewamy wino i gdy wyparuje dodajemy dynię i zaczynamy wlewać po trochu wywar. Risotto cały czas mieszamy i co parę minut dodajemy gorący wywar. Risotto gotuje się ok. 15 minut - zależy od rodzaju ryżu. Gdy ryż jest ugotowany, lecz jeszcze troszkę twardy a płyn w większości wchłonięty, doprawiamy danie solą i pieprzem, zdejmujemy z ognia, dodajemy pozostałą łyżkę masła i sporą garśc startego parmezanu, mieszamy, przykrywamy i zostawiamy na ok. 2 minuty. Gotowe risotto nakładamy na talerze i posypujemy resztą startego parmezanu. Gotowe!


23 September 2012

Tiramisu


To jest moje pierwsze podejście do słynnego deseru :-) Tiramisu to klasyka i jeden z najlepszych deserów jaki można sobie wyobrazić. W Krakowie można zjeść pyszne tiramisu w restauracji Al Dente, przygotowane oczywiście przez Włocha. Słodycz kremu przełamana jest gorzką aromatyczną kawą, jak dla mnie rewelacja! Mój wyszedł pysznie, choć muszę popracować nad bardziej artystycznym układaniem namoczonych w kawie biszkoptów na zmianę z kremem. Swoje tiramisu przygotowałam z przepisu stąd.

Tiramisu

3 duże jajka
100 g drobnego cukru
125 g serka mascarpone
125 ml śmietanki 30-36 %
szklanka mocnego, dobrego espresso
100 ml wina Marsala lub 50 ml mocniejszego alkoholu (np likieru Amaretto)
ok. 20 biszkoptów typu savoiardi
kakao w pudrze do posypania

W dużej misce mikserem ubijamy żółtka z cukrem aż powstanie jasny krem. Dodajemy serek mascarpone i mieszamy. W innej misce ubijamy śmietanę na sztywno i delikatnie mieszamy z masą jajeczno-serową. W osobnej misce ubijamy białka na sztywno i mieszamy z kremem. Przygotowujemy kawę, mieszamy z winem/likierem. W misce lub w pucharkach układamy krem na przemian z namoczonymi w kawie biszkoptami, kończymy warstwą kremu. Wstawiamy do lodówki. Przed podaniem posypujemy po wierzchu kakao. Gotowe!





6 September 2012

Tagliatelle z pieczonymi papryką i bakłażanem


Pyszne, lekkie danie, doskonałe na letni obiad! Jest przy nim trochę zachodu ale warto poświęcić nieco czasu dla otrzymania pysznego aromatu pieczonej papryki i pieczonego bakłażana!

Tagliatelle z pieczonymi papryką i bakłażanem
 dla 2 osób

200-250 g makaronu (np. tagliatelle)
1 średni bakłażan
1 duża czerwona papryka
1 cebula, posiekana
3-4 łyżki oliwy
duża garść listków bazylii
sól/pieprz
starty Parmezan

Paprykę przecinamy na pół i wycinamy gniazdo nasienne. Bakłażana również przecinamy na pół (wzdłuż) i wszystko układamy przeciętą stroną do dołu na blasze posmarowanej oliwą. Wkładamy do nagrzanego piekarnika (ok. 200 C) i pieczemy w funkcji grilla przez około 30 minut, aż skórka papryki zrobi się mocno spieczona a bakłażan mięciutki. Wyciagamy wtedy z piekarnika i odstawiamy do wystygnięcia. Sciągamy z papryki skórkę i wyciągamy łyżeczką miąższ z połówek bakłażana. Paprykę kroimy na paseczki, miąższ bakłażana z grubsza siekamy. 
Gdy gotuje się nasz makaron, rozgrzewamy oliwę na patelni i podsmażamy posiekaną cebulkę aż stanie się szklista, dodajemy paprykę oraz bakłażan i smażymy mieszając parę minut. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Na sam koniec wrzucamy listki bazylii pokrojone w paseczki i mieszamy. Odcedzamy makaron, mieszamy na patelni z warzywami, układamy porcje na talerzach i posypujemy świeżo startym Parmezanem. Gotowe!



26 August 2012

Spaghetti alla Norma


W piątek mieliśmy na kolację pyszne spaghetti z bakłażanem w sosie pomidorowym. Niestety aura była nędzna, światło beznadziejne, więc zdjęcie zupełnie nie oddaje apetycznego wyglądu tego klasycznego sycylijskiego dania. Poniżej porcja dla 2 osób.

Spaghetti alla Norma

1 mały bakłażan
oliwa
2 ząbki czosnku, posiekane
szczypta płatków chilli
puszka pomidorów ok. 400 g (pokrojonych na małe kawałeczki)
1/2 pęczka świeżej bazylii
sól/pieprz
200 g spaghetti
ok. 50 g parmezanu, startego

Kroimy bakłażana na ok. 1 cm plastry, następnie każdy z nich na paseczki ( jakby zapałki 3-4 mm grubości). Rozgrzewamy oliwę na patelni i na średnim ogniu smażymy bakłażana aż będzie mięciutki i lekko brązowy. Odkładamy do miseczki, przyprawiamy solą i pieprzem. Na patelni rozgrzewamy łyżkę oliwy i smażymy chwilę drobno posiekany czosnek wraz z płatkami chilli, dodajemy pomidory i smażymy ok. 10 minut aż sos lekko zgęstnieje. Makaron gotujemy al dente. Na koniec do sosu dodajemy wcześniej podsmażony bakłażan oraz posiekane na paseczki listki bazyli, sól i pieprz do smaku wedle upodobania. Mieszamy. Ugotowany makaron przekładamy na patelnię z sosem, całośc mieszamy i podajemy na talerze. Posypujemy startym parmezanem.

17 July 2012

Penne z ricottą, cukinią i bazylią


W poszukiwaniu nowych pomysłów na wykorzystanie cukinii dzisiaj penne w sosie z ricotty z cukinią i listkami bazylii. Bazylii dałam dużo i rzeczywiście dominuje jej aromat, ale można oczywiście dać mniej. Ja bazylię i jej smak i zapach bardzo lubię! Myślę, że śmiało zamiast cukinii możnaby użyć pomidorów suszonych na słońcu czy boczku. Bardzo nam smakowało! Przepis na 2-3 osoby

Penne z ricottą, cukinią i bazylią

250 g makaronu np.penne
1 opakowanie serka ricotta (250g)
3 małe cukinie (po ok. 10-15 cm długości)
1-2 ząbki czosnku (opcjonalnie)
1/2 cebuli
1 szklanka listków bazylii
oliwa
sól/pieprz

Makaron wrzucamy na gotującą się osoloną wodę i gotujemy "al dente" (według instrukcji na opakowaniu makaronu). W tym czasie myjemy cukinie i kroimy je na cienkie plasterki, cebulę i czosnek obieramy i siekamy. Na oliwie smażymy cebulę, po chwili dodajemy czosnek i cukinię i smażymy aż będzie prawie miękka. Ricottę przekładamy do szklanej miski i rozprowadzamy paroma łyżkami wody z gotowania makaronu oraz 1-2 łyżkami oliwy. Gdy makaron będzie gotowy, odcedzamy go i ponownie wrzucamy do rondla, a do ricotty dodajemy podsmażoną cukinię oraz listki bazylii. Mieszamy dokłądnie, przyprawiamy sola i pieprzem oraz dodajemy do makaronu. Mieszamy ponownie i nakładamy na talerze. Gotowe!

 

 

16 July 2012

Spaghetti olio e Parmiggiano, czyli makaron najprostszy na świecie!


Wieki temu odwiedził mnie kolega z Florencji i na moje pytanie jak najszybciej można przygotować obiad powiedział, że potrzeba jedynie makaronu, oliwy i sera. I to jest święta racja, bo od tego czasu często robię to szybkie danie, gdy nie mam czasu, lub gdy nie mam nic w lodówce (ser mam zawsze). Uwielbiam smak makaronu, oliwy i sera i jedząc takie spaghetti mogę delektować się prostymi smakami i aromatami. Jest jednak warunek konieczny, który trzeba spełnić, by to banalnie proste danie wyszło rewelacyjnie, a są to oczywiście składniki!!! Nie można oszczędzać na makaronie, oliwie czy serze bo wyjdzie nam coś taniego lecz bez smaku. Ja zawsze kupuję makarony włoskie (za każdym razem jak jedziemy do Włoch to przywozimy pół bagażnika makaronu :-)), a do tego dania te z wyższej półki, bo w efekcie mam pyszne, sprężyste spaghetti, ugotowane koniecznie "al dente". Musimy też zainwestować w najlepszą oliwę extra vergine na jaką możemy sobie pozwolić oraz w kawałek sera, koniecznie Parmezan lub Grana Padano.  Nie kupujemy tartego sera w torebkach!!!, tylko ser w kawałku na wagę, bo jedynie wtedy mamy gwarancje, że kupujemy oryginalny ser i będzie on smakował jak powinien!

Spaghetti olio e Parmiggiano

200-250 g makaronu spaghetti
kilka łyżek oliwy extra vergine Monini
sporo świeżo startego sera - Parmezanu lub Grana Padano
sól/pieprz

Makaron gotujemy w osolonej wodzie aż będzie "al dente" (według wskazówek na opakowaniu). W tym czasie trzemy ser na małych oczkach. Ugotowany makaron odcedzamy i ponownie wrzucamy do rondla. Polewamy obficie oliwą i posypujemy większością starteg sera. Przekładamy na talerze, posyujemy jeszcze serem po wierzchu, dla dekoracji można zetrzeć kilka płatków sera. Ozdabiamy listkiem bazylii i gotowe. Wedle smaku można gotowy makaron doprawić jeszcze solą czy pieprzem. Smacznego!





1 July 2012

carpaccio z cukinii


A to jest mój pomysł na upalne dni! Pyszne, lekkie, aromatyczne carpaccio z cukinii! Cukinie są nasze, już od tygodnia zbieramy śliczne małe cukinie w różnych kształtach i kolorach. Tajemnica tej prostej przystawki kryje się w dobrej oliwie extra vergine i dobrym serze. Ja użyłam Parmiggiano, ale równie dobry byłby Pecorino czy Grana Padano.

Carpaccio z cukinii

2 małe cukinie (ok. 15 cm), żółta i zielona
1-2 łyżki oliwy extra vergine Monini
1 łyżeczka soku z cytryny
sól/pieprz
starty ser Parmiggiano (lub w wiórkach)

Cukinie myjemy, odkrawamy końce i cieniutko kroimy wzdłuż na plasterki. ja użyłam obieraczki do warzyw by uzyskać cieniuteńkie plasterki. Układamy je na talerzu w jeden warstwie, mogą lekko na siebie zachodzić. Polewamy oliwą, skrapiamy sokiem z cytryny, doprawiamy solą i pieprzem i na koniec posypujemy startym serem (lub w wiórkach). Można włożyć na pół godziny do lodówki przed podaniem.




7 June 2012

Spaghetti alla carbonara


A u nas dziś na kolację klasyka kuchni włoskiej - spaghetti alla carbonara. Przepisów na to danie jest mnóstwo. Wyczytałam, że w oryginale nie powinno dodawać się śmietanki, sos powinien powstać jedynie z jajek i sera. Tak też poczyniłam, użyłam jajek perliczki zamiast zwykłych, stąd intensywnie żółty kolor. Jajka perliczki są mniejsze więc użyłam 3, a gdyby były bardzo małe można dać 4. Mają one proporcjonalnie dużo więcej żółtka w stosunku do białka, niż zwykłe jajko kurze. Żółtko ma też bardzo intensywną żółtą barwę. Należy uważać z dodawaniem soli do jajek, gdyż boczek sam w sobie jest dosyć słony. Koniecznie trzeba makaron po odcedzeniu mieszać z jajkami i serem w osobnej misce, gdyż w gorącym rondlu po gotowaniu makaronu, może nam się ono ściąć na jajeczncę a  nie zagęścić do konsystencji sosu. Makaron wyszedł pysznie! Gorąco polecam.

Spaghetti alla carbonara

250 g spaghetti
100 g wędzonego boczku surowego
2 jajka (użyłam 3 jajek perliczych)
75 g startego parmezanu
2 łyżki oliwy
sól/pieprz

Boczek kroimy na drobną kostkę. Makaran gotujemy al dente. W czasie gdy makaron się gotuje smażymy na oliwie boczek. Jajka roztrzepujemy widelcem w dużej misce, dodajemy większość startego parmezanu oraz pieprz i mieszamy dokładnie. Gdy makaron jest gotowy, odcedzamy zachowując nieco wody z gotowania. Makaron od razu przekładamy do miski z jajkiem i mieszamy dokładnie. Dodajemy podsmażony boczek i w razie potrzeby parę łyżek wody z gotowania makaronu. Chcemy by wytworzył nam się gęsty sos. Makaron przekładamy na talerze i posypujemy resztą startego parmezanu. Gotowe!

26 May 2012

ciabatta na poolish z długą autolizą


Ten przepis znalazłam już dawno temu tutaj i w końcu udało mi się na początku maja upiec te pyszne ciabatty. Przepis może brzmi nieco skomplikowanie ale rzeczywiście robi się je łatwo. Oczywiście ciasto na ciabatty jest bardzo mokre i nie ukrywam, że dobrze jest mieć mikser. Życzę udanych wypieków!

Ciabatta z długą autolizą (na poolish)

zaczyn:
200 g mąki pszennej chlebowej
200 g wody
0,5 g świeżych drożdży

ciasto do autolizy:
150 g mąki pszennej chlebowej
100 g wody

ciasto własciwe:
zaczyn
ciasto do autolizy
150 g mąki pszennej chlebowej
100-150 g wody
5 g drożdży
10 g soli

Dzień wcześniej mieszamy składniki na zaczyn, najpierw rozpuszczamy drożdże w wodzie potem dodajemy mąkę i dokładnie mieszamy. Przykrywamy i odstawiamy. Mąkę i wodę na ciasto do autolizy wyrabiamy dokładnie, lub mieszamy na 1 prędkości w mikserze ( z hakiem do ciasta) przez 3-4 minuty. Potem przekłądamy do miseczki, przykrywamy i odstawiamy.
Następnego dnia wkładamy do miski zaczyn, ciasto po autolizie, mąkę oraz wodę (50 g) z rozpuszczonymi drożdżami i miksujemy na 1-wszej prędkości aż składniki sie połączą, około 3 minuty. Dodajemy sól i dalej mieszamy na 2-giej prędkości. Gdy ciasto będzie miało rozwinięty gluten powoli dodajemy pozostałą wodę (50-100 g) stale wyrabiając aż ciasto będzie gładkie. Wyłączamy mikser i przykrywamy miskę. Po 20 minutach włączamy mikser na chwilkę, ponownie przykrywamy i po kolejnych 20 minutach powtarzamy czynność.
Po godzinie ciasto powinno podwoić swoją objętość. Wyciągamy je na stolnicę dobrze posypaną mąką. Dzielimy delikatnie na pół i przykrywamy. Po 20 minutach raz składamy i ponownie przykrywamy i zostawiamy na 15 minut. Delikatnie rozciągamy palcami ciabty, znów zostawiamy przykryte na 15 minut. Przenosimy jedelikatnie  na blachę pokrytą papierem do pieczenia i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 250 C na 8 minut. Po tym czasie skręcamy temperaturę do 180 C i pieczemy dalsze 8 minut (uchylamy 3  min przed końcem pieczenia by wypuyścić parę). Gdy ciabatty są upieczone wyłączamy piekarnik i zostawiamy je w środku w pozycji pionowej z uchylonymi drzwiczkami. Gotowe!



15 May 2012

torta di ricotta


Ostatnio porobiły mi się spore zaległości na blogu, przez pracę oczywiście, ale mam nadzieję, że w najbliższych dniach uda mi się wrzucić kilka przepisów. Dziś będzie smaczne włoskie ciasto - torta di ricotta. Ciasto proste, szybkie, bardzo dobre do popołudniowej herbarty czy do kawy.

Torta di ricotta

300 gr serka ricotta
250 g cukru
300 g mąki
100 g masła w temperaturze pokojowej
3 jajka
1 cytryna
aromat waniliowy (opcjonalnie)
proszek do pieczenia (ok. 1 łyżeczek płaskich)

Masło i cukier miksujemy dobrze i dodajemy po 1 jajku, atale miskując. Ricottę odcedzamy ze znajdującego się w opakowaniu płynu i dodajemy do masy wraz ze skórką otartą z cytryny, przesianą mąką oraz proszkiem do pieczenia i miksujemy dokładnie. Przygotowujemy tortownicę - ok. 24-26 cm średnicy, smarujemy masłem i obsypujemy mąką. Przekładamy do nie nasze ciasto i wkłądamy do piekarnika nagrzanego do 180 C. Pieczemy 40-50 minut - ciasto przed wyjęciem sprawdzamy patyczkiem.



9 May 2012

Spaghetti Bolognese


Wersji sosu Bolognese jest mnóstwo, ja poszukałam tej nabardziej zbliżonej do oryginału. Sos jest pyszny, aromatyczny i dużym plusem jest fakt, że można go przygotować wcześniej i potem jedynie podgrzać i podać ze świeżo ugotowanym makaronem. Myślę, że można go też spokojnie poporcjować i mrozić.

Sos Bolognese

2 łyżki oliwy
200 g boczku wędzonego
2 duże cebule posiekane
3 ząbki czosnku posiekane
2 marchewki pokojone w drobną kostkę
2 gałązki selera naciowego
700 g mielonej wołowiny
1 szklanka wina czerwonego wytrawnego
2 puszki posiekanych pomidorów (po 400 g każda)
2 liście laurowe
sól/pieprz
makaron spaghetti
świeżo starty parmezan

W rondlu podsmażamy na oliwie pokrojony w drobną kostkę boczek, dodajemy cebulę i czosnek i smażymy aż cebulka się zeszkli. Dodajemy mielone mięso i smażymy mieszając aż zbrązowieje. Wlewamy wino i smażymy aż 1/3 wyparuje. Skręcamy płomień, dodajemy pomidory, marchewkę i seler. Mieszamy i dusimy na małym ogniu około 1-1 1/2 godziny. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Gdy sos jest gotowy gotujemy makaron, odcedzamy gdy jest al dente i układamy na talerzach. Posypujemy świeżo startym parmezanem i polewamy sosem. Gotowe!


5 May 2012

chłodnik szczawiowy


Kilka dni temu dostałam od mojej dobrej koleżanki Małgosi worek młodych listków szczawiu prosto z jej działki. Upalna pogoda skłoniła mnie do przygotowania letniej wersji zupy szczawiowej, czyli chłodnika. Pysznie orzeźwiający, kwaskowaty i z dodatkiem świeżej pietruszki i szczypiorku, jest krótko mówiąc świetny!

Chłodnik szczawiowy

duży pęczek świeżego szczawiu
3/4 litra maślanki
jajka na twardo
natka pietruszki (opcjonalnie)
szczypiorek
sól/pieprz

Szczaw płuczemy dokładnie i wkładamy do rondla, zalewamy wodą (około 1/2 litra lub nieco więcej w razie potrzeby), przykrywamy i od zagotowania, przykręcamy płomień i gotujemy kilka minut. Odcedzamy - wodę z gotowania szczawiu przelewamy do rondelka. Ostudzony szczaw siekamy. Do garnka wlewamy maślankę, około pół litra wody z gotowania szcawiu, posiekane listki i doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Wszystko dokłądnie mieszamy. Podajemy z jajkiem ugotowanym na twardo i posypany posiekaną pietruszką i szczypiorkiem. Zupę przechowujemy w lodówce.


4 January 2012

"pesto" z cavalo nero


Święta szczęśliwie za nami :-) Chociaż przepadam za Bożym Narodzeniem, to jak już wszystko z lodówki zjemy, oddycham z ulgą i z radością wracam do "zwykłego" jedzenia. I tak właśnie chciałabym zacząć Nowy Rok na blogu - prostym i zdrowym sosem do makaronu. Kończymy wyjadać nasze "plony", dzięki tak łagodnej jesieni i zimie aż do tej pory uchowała nam się na działce "cavalo nero" (kale a u nas jarmuż). Przygotowałam więc bardzo proste i smaczne "pesto" właśnie z tej kapusty.

Pesto z cavalo nero (jarmużu)

3-4 sztuki cavalo nero (jarmużu)
2-3 ząbki czosnku
ok. 50-75 ml oliwy extra vergine
sól/pieprz
świeżo starty Parmezan

Liście kapusty dokładnie myjemy i wykrawamy twarde łodyżki. W dużej ilości osolonej wody blanszujemy 5 minut liście wraz z obranymi ząbkami czosnku. Odsączamy na sicie i przekładamy do blendera. Miksujemy aż liście zostaną dobrze rozdrobnone. Dolewamy stopniowo oliwę i muksujemy do uzyskania pure. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem.
Gotujemy makaron al dente, następnie odcedzamy i mieszamy z sosem. Posypujemy świeżo startym Parmezanem. Gotowe!