To jest jedno z tych ciast od których można się łatwo uzależnić ;-) Kruchy, rozpływający się w ustach spód, a na wierzchu słodziutka, pachnąca śliwka, koniecznie węgierka. Innymi słowy to najlepsze ciasto właśnie na teraz, gdy śliwek jest mnóstwo i trzeba się nimi nacieszyć, bo podobnie jak inne owoce sezonowe - znikną niedługo na cały rok!
Kruchy placek ze śliwkami
300 g mąki pszennej
200 g masła
100 g cukru pudru
3 żółtka
ok. 500 g sliwek węgierek
cukier puder do posypania
Z mąki, cukru, masła i żółtek zagniatamy szybko ciasto (ja pomogłam sobie malakserem), zawijamy w folię spożywcza i wkładamy na 30 min do lodówki. Śliwki myjemy, przekrawamy, wyciągamy pestki nacinamy połówki by powstały wachlarzyki. Ciasto kroimy na kilka kawałków i wykładamy na blaszkę wcześniej wysmarowaną masłem, uciskając palcami (blacha ok. 25x40 cm), tak by równo pokryć spód blachy Na wierzchu układamy śliwki i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 175 C i pieczemy około 35-40 minut - aż ciasto będzie złociste a śliwki upieczone. Najlepiej od razu ciasto pokroić (później będzie się kruszyć bo jest bardzo kruche) i posypujemy po wierzchu cukrem pudrem. Gotowe!














































